Osada Vida - Where The Devils Live DVD

Robert "Morfina" Węgrzyn,

ImageOsada Vida to kwartet pochodzących ze Śląska muzyków parających się progresywnymi dźwiękami. MLWZ od wielu lat kibicuje tej formacji. Na naszych łamach omawialiśmy wszystkie trzy studyjne wydawnictwa zespołu: „Three Seats Behind A Triangle” (2006), „The Body Parts Party” (2008) i „Uninvited Dreams” (2009). Obecnie ukazuje się na rynku ich pierwsze w karierze wydawnictwo DVD, zatytułowane „Where The Devils Live”.

Na albumie tym, oprócz zarejestrowanego w listopadzie 2011 roku w Teatrze Śląskim koncertu, gdzie zespół towarzyszył brytyjskiej Arenie, znajdują się inne ciekawe materiały jak: biografia zespołu, wywiad opowiadający o historii i rejestracji owego albumu, zdjęcia, filmik „making of” z planu produkcji tego koncertu oraz wiele innych ciekawostek. Album został wydany nakładem Metal Mind Productions jak zawsze w bardzo staranny i czytelny sposób (duże ukłony za to w kierunku Jarka Wieczorka). Estetyka wydania oraz szata graficzna autorstwa Rafała Paluszka (to klawiszowiec Osady Vidy) to bardzo interesująca, nieco rubensowska, ale ciekawa i nawiązująca do zawartości wnętrza DVD, stylistyka.

Sam koncert od strony technicznej zrealizowany był w profesjonalny sposób, może jedyne, czego mi brakuje to amerykańskiego luzu i dynamiki samych odtwórców. Po przesłuchaniu kilku utworów i minimalnych wklejkach wizualizacyjnych obrazu z innych epok wymieniających się z obrazem z koncertu „live”, mam wrażenie, że jest zbyt statycznie, jednak gatunek granej muzyki, jak i poszczególne kompozycje nie skłaniały zarówno muzyków, jak i publiczności aż do żywiołowych wyczynów. Ciut więcej ruchu i emocji mogłoby się jednak pojawić, bo z pewnością przyciągnęłoby to na dłuższy czas uwagę potencjalnego odbiorcy. Efekty świetlne, błyski, rożne rzuty ujęć itd. są dość standardowe. Za to wykonawczo, utwory zagrane są z dość fajnym pomysłem i układem setlisty. Nie obyło się bez tzw. szlagierów grupy, jak i utworów ważnych dla zespołu, jeszcze tych z czasów nagrywania materiałów demo (pośród kompozycji pochodzących z trzech wymienionych wyżej studyjnych płyt zespołu znalazł się jeden rarytas w postaci premierowego utworu "Hard-Boiled Wonderland").

Reasumując, szczerze polecam wszystkim fanom polskiego rocka progresywnego to wydawnictwo. A chłopakom z zespołu Osada Vida gratuluję wytrwałości i chęci działania. Wiem, że byli na rozdrożu i w tej chwili ich fani nie mieliby czego oglądać słuchać i czytać, a tym bardziej postawić na półkę, a tak mają interesującą produkcję DVD, mają recenzje i, co najważniejsze, sam zespół ma potencjalnych odbiorców, którzy poprzez to wydawnictwo być może zainteresują się jego twórczością i chętnie przyjdą zobaczyć występy Osady Vidy na żywo.

MLWZ album na 15-lecie
JooWeb.pl