Yuka & Chronoship - Dino Rocket Oxygen

Artur Chachlowski,

ImageDziś coś dla sympatyków pompatycznego rocka symfonicznego z mnóstwem odniesień do klasycznych epickich brzmień klawiszowych rodem z lat 70. Yuka & Chronoship to japoński zespół założony w 2009 roku przez keyboardzistkę Yukę Funakoshi. Wraz z trójką innych studyjnych muzyków: basistą Shunem Taguchi, gitarzystą Takashi Miyazawą oraz perkusistą Ikko Tanaką postanowili spróbować grać tak, jakby czas zatrzymał się w miejscu cztery dekady temu.

W 2011 roku wydali pierwszą płytę – „Water Reincarnation”, a ubiegłoroczna płyta „Dino Rocket Oxygen”, to drugi w dorobku Japończyków album, na którym Yuka & Chronoship przedstawiają własną wizję tego, jak ich zdaniem powinno wyglądać, a właściwie brzmieć, podejście do symphonic rocka XXI wieku. I trzeba przyznać, że robią to w imponujący wręcz sposób. Album zawiera trzy kilkunastominutowe (w tym jeden nawet ponad 20-minutowy) epiki. To pełne polotu, zagrane w płynny i błyskotliwy sposób kompozycje. Japończycy finezyjnie łączą w nich symfoniczny rock, jazz rock, new age, muzykę etniczną, a nawet klasyczną. Znaleźć tu można m.in. dyskretne cytaty z Mozarta. Są to w przeważającej mierze utwory instrumentalne, choć w drugim („R Is For Rocket”), a przede wszystkim trzecim („Oxygen”) słychać kobiece wokalizy.

Jestem pod sporym wrażeniem umiejętności grupy Yuka & Chronoship. Albumem „Dino Rocket Oxygen” wprowadziła nutkę świeżości oraz powiew optymizmu w ostatnio dość mocno zmurszałe ramy progresywnego rocka. Choć muzycy wyraźnie odwołują się na tej płycie do przeszłości, to czynią to z wdziękiem, sprytem i polotem. Słucha się tej muzyki z ogromną przyjemnością. Nie kryję, że jestem zbudowany takim przestrzennym i pełnym wyobraźni graniem. Polecam, bo jestem pewien, że nie tylko mnie się spodoba. Wiem już, że muzyka tego zespołu bardzo spodobała się legendarnemu twórcy okładek, Rogerowi Deanowi, który jest autorem logo grupy oraz grafiki płyty „Dino Rocket Oxygen”. Wiem też, że propozycje Yuka & Chronoship spodobają się na przykład Keithowi Emersonowi. Kto wie, czy gdyby kierowane przez niego słynne trio EL&P działało do dzisiaj, to czy nie grałoby akurat w taki sposób?…

MLWZ album na 15-lecie