Galahad - Empires Never Last: The Deluxe Edition

Artur Chachlowski,

ImageZespół Galahad wkracza w jubileuszowy rok 30-lecia swojego istnienia. I to wkracza z przytupem, bowiem, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią 5 stycznia 2015 roku ukazuje się tzw. edycja deluxe wydanej oryginalnie w 2007 roku płyty „Empires Never Last”. Jak ważne było to wydawnictwo w dorobku zespołu, o tym nikogo nie trzeba przekonywać. Jak dobry to album, o tym wszyscy sympatycy zespołu (a i czytelnicy naszego portalu też) doskonale wiedzą. Gdyby ktoś jednak nigdy nie zetknął się z tą płytą (w co nie wierzę), odsyłam do naszych małoleksykonowych recenzji. Mój tekst o „Empires Never Last” sprzed 7 lat przeczytać można tutaj, a omówienie płyty przez Wojciecha Lewandowskiego tutaj.

Nie ma więc sensu po raz kolejny opisywać zawartości tego albumu. Napiszę więc o tym co różni tę starą wersję od nowej edycji deluxe.

Gdy przed rokiem ostatni zapas płyty „Empires Never Last” zniknął z magazynu zespołu, Stuart Nicholson i spółka postanowili wydać ponownie ten krążek, lecz zamiast zwykłego dodruku, zdecydowali się zaingerować w niektóre utwory i korzystając z najnowszych zdobyczy techniki rejestracji dźwięku poprawić brzmienie i delikatnie zmienić niektóre fragmenty tak, by w efekcie otrzymać dzieło odpowiadające dzisiejszym standardom. Prace przebiegły w Thin Ice Studios pod niezawodnym okiem Karla Grooma i teraz otrzymujemy nie tylko zremasterowaną i zremiksowaną na nowo płytę, ale i z kilkoma nagranymi na nowo sekwencjami. Mało tego, wersja deluxe ukazuje się w stylowym digipacku z ciut bogatszą szatą graficzną i, co najbardziej ucieszy fanów grupy Galahad, zawiera ona dwa dodatkowe nagrania. Są nimi alternatywne, półakustyczne wersje utworów „Termination” i „This Life Could Be My Last”, które są wystarczającym magnesem, by zachęcić wszystkich posiadaczy pierwotnej edycji płyty do sięgnięcia po jej wzbogaconą wersję.

Premiera krążka CD „Empires Never Last: The Deluxe Edition” to nie jedyna atrakcja związana z reedycją tego wydawnictwa. Na stronie zespołu można nabyć nagrania demo z sesji nagraniowej tego albumu. Kolekcja ta nosi tytuł „Empires: A Curious Companion” i zawiera następujące utwory:

1. Empires Never Last - Part Two (Demo)

2. Sidewinder (Abridged demo)

3. Spineless (Demo)

4. Termination (Instrumental demo)

5. This Is Where I Come From (Mellotron showcase demo)

6. Wagging Tongues (Selected moments of madness)

7. Empires Never Last (Piano/Mellotron demo).

Pierwotnie kawałki te nie doczekały się finalnego miksu i w związku z tym nie miały okazji być zaprezentowane fanom. Teraz grupa Galahad, po odpowiednim ich „doszlifowaniu” przedstawia je światu jako „exclusive downloads”. Sądząc po ciepłym przyjęciu materiału, który zarejestrowany został podczas sesji nagraniowej albumu „Empires Never Last”, kolekcjonerzy i najbardziej oddani sympatycy zespołu z pewnością rzucą się na te muzyczne rarytasy w te pędy. Naprawdę warto!

MLWZ album na 15-lecie