Panzerballett - Breaking Brain

Robert "Morfina" Węgrzyn, Panzerballett - Breaking Brain

Intrygujący wstęp i harce jazzmetalowe - klimaty całkiem przyjemnie i zagrane z przytupem. Utwory może trochę rozciągnięte aranżacyjnie, co mnie przynajmniej w pozycji numer jeden - „Neuroblast” - nie przekonuje, ale dla upewnienia numer dwa - „Typewriter II” - to już fajne zabiegi stereo. Trochę pachnie tu Dream Theaterem, tylko, że z… dęciakami. Ten pełen brawurowych zmian tempa i szaleńczo brzmiących sampli utwór jest prawdziwym okrętem flagowym całego wydawnictwa. I koncepcyjnie zainspirowany jest słynną kompozycją Leroya Andersona pt. „Typewriter”. W ogóle album „Breaking Brain” wydaje się być kolejnym dzieckiem współczesnych zdobyczy techniki, a ta w przypadku grupy Panzerballet jest na celującym poziomie. Muzyczne pomysły zespołu są równie połamane, co rytmika. Wokalu brak. Jest za to kawał solidnej muzyki. Fajnie brzmi interpretacja kompozycji Piero Umilianiego „Mahna Mahna”, porywająca wydaje się gra we „Frantic Neversaw Massacre”. Dużo niezłego i wielce intrygującego grania jest na tym albumie. I w ogóle dobrej, oryginalnie brzmiącej muzyki.

Jak zdążyłem doczytać, Panzerballet to ekipa solidnie wykształconych muzyków. Znaczy się, nieprzypadkowo technika jest tam gdzie jest. Wirtuozerskie popisy następują tu średnio co 30 sekund, a nad wszystkim króluje… saksofon. Panowie Jan Zehrfeld (gitara), Josef Doblhofer (gitara), Alexander von Hagke (saksofon), Heiko Jung (bas) i Sebastian Lanser (perkusja) grają taki… progresywny funk pomieszany z jazzem oraz metalem. To chyba najbardziej precyzyjna, podana w błyskawicznym skrócie, definicja stylu zespołu.

Muza Panzerballet jest trudna, odbiór nie należy do najłatwiejszych i zadowoli chyba tylko słuchaczy obracających się w mocno niszowych klimatach. Słuchacze gustujący w melodyjnym i uporządkowanym graniu raczej niczego tu dla siebie nie znajdą, ale miłośnikom połamanych riffów i nieszablonowych rytmów granych w tempie Roberta Kubicy za jego najlepszych czasów – powiem, że naprawdę warto spróbować zmierzyć się z utrzymaną w oryginalnej stylistyce muzyką Panzerballet.

MLWZ album na 15-lecie
JooWeb.pl