Oktor - Another Dimension Of Pain

Robert "Morfina" Węgrzyn, Oktor - Another Dimension Of Pain

Zespół Oktor to side projekt muzyków związanych z zespołem Thesis. Bracia Jan i Jerzy Rajkow-Krzywiccy wraz z wokalistą Piotrem Kucharkiem na płycie zatytułowanej „Another Dimension Of Pain” są w swoim żywiole. Można by nawet rzec, że znajdują się na w polu walki i grają tak, że nie ukrywam, iż jestem bardzo zadowolony z tej produkcji. Na płycie gościnnie udzielają się też: Matti Tilaeus z grupy Skepticism, Kuba Grobelny (Eternal Fear) i Kacper Gugała (Thesis), a interludia na fortepianie zagrał Jacek Rajkow-Krzywicki.

Mimo tego, że zespół Oktor debiutował jeszcze w 2004 roku, to jego brzmienie na nowej płycie nadal zachowało świeżość zapachu wilgotnej ziemi, liści końca jesieni czy ulewnego deszczu w środku ciemnej nocy. Swój styl malowniczo określają mianem „funeral doomem”.

Oktor przedstawił na tym krążku kilka muzycznych twarzy, oczywiście wszystko krąży wokół cierpiącego doom metalu, ale - no właśnie, jest ‘ale’ i to spore – często pojawiają się wstawki klawiszowe, jakby intra czy łączniki do kolejnych utworów. I są one świetnym zabiegiem aranżacyjnym. Całość materiału na „Another Dimension Of Pain” zaliczyć trzeba na duży plus m.in. za polskie melodyjne wokale, które w bardzo interesujący sposób wplecione są w przebieg poszczególnych kompozycji. Długimi momentami w dźwiękach grupy Oktor doszukuję się moich faworytów w tym gatunku - My Dying Bride. Growling brzmi tu równie mocno i przerażająco.

Osobiście jestem bardzo zaskoczony (pozytywnie!) tą płytą. Wszystko dobrze tutaj do siebie pasuje, a dodane tu i ówdzie progresywne dźwięki w bardzo pozytywny sposób rozpędzają tę wielką machinę smutku… Jest w tej muzyce wiele, wiele przeróżnych dźwiękowych smaczków, które powodują, że czas spędzony na słuchaniu „Another Dimension Of Pain” nie sposób nazwać straconym. Nawet szata graficzna wygląda świetnie. Idealnie wkomponowuje się ona w całość produktu i za to też należy się grupie Oktor mega plus!

Za oknem już wiosna na całego, ale osiem kompozycji wypełniających program albumu „Another Dimension Of Pain” to rzecz idealna raczej na długie jesienne i zimowe wieczory. Ale o tej porze roku też brzmią one wybornie!

MLWZ album na 15-lecie
JooWeb.pl