Art Of Illusion - Cold War Of Solipsism

Artur Chachlowski, Art Of Illusion - Cold War Of Solipsism

Rozpoczynali jako zespół instrumentalny. Na wydanej w 2014 roku debiutanckiej płycie „Round Square Of The Triangle” w trzech utworach na wokalu gościnnie pojawił się Marcin Walczak, który na najnowszym albumie „Cold War Of Solipsism” jest już pełnoprawnym członkiem grupy Art Of Illusion. Instrumentalna część zespołu (Filip Wiśniewski – gitary, Paweł Łapuć – instrumenty klawiszowe, Mateusz Wiśniewski – bas, Kamil Kuczyński – perkusja) pozostała bez zmian i wyraźnie zaprocentowało to w muzyce, jaką słyszymy na nowym krążku. Trwa on niespełna trzy kwadranse, a muzycznie prezentuje się o wiele dojrzalej niż debiut sprzed czterech lat. Bydgoski kwintet, już z wokalistą na pokładzie, zrobił duży krok do przodu i na „Cold War Of Solipsism” zafundował nam solidną porcję progresywnego metalu (z naciskiem na ‘metal’), która przykuwa uwagę odbiorcy od pierwszej do ostatniej minuty.

Trzeba podkreślić, że nie jest to album łatwy w odbiorze. Lecz każde kolejne przesłuchanie przynosi coś nowego. Dlatego warto dać mu szansę i odrobinę czasu. Art Of Illusion gra bardzo technicznie, chwilami ciężko, jeżeli nawet w poszczególnych utworach pojawiają się chwytliwe i bardziej melodyjne fragmenty, to ogólne wrażenie jest takie, że brzmienie grupy pozostaje mocarne i chwilami przytłaczające. Gdzieś w tym metalowym galimatiasie jest jednak miejsce na subtelną partię klawiszy czy kilka finezyjnych solówek zagranych na gitarze. Angielskie teksty autorstwa Mikołaja Zielińskiego przypominają często studiowanie słownika wyrazów obcych i być może dlatego – choć przystąpienie Marcina Walczaka do grupy w roli jej pełnoprawnego członka uważam za duży plus w porównaniu z poprzednią płytą – wokal czasami jakby nie nadążał za dźwiękiem i nie wpisywał się w odpowiednią frazę. Niemniej jednak takie utwory, jak „King Errant”, najbardziej liryczny i przestrzennie brzmiący „Able To Abide” czy trzymające w napięciu otwarcie płyty w postaci połączonych ze sobą „Ico” i „Devious Savior” robią naprawdę dobre wrażenie i pokazują, że w tej bydgoskiej grupie tkwi spory, jeszcze nie do końca w pełni wykorzystany, potencjał.

Już niedługo grupa Art Of Illusion supportować będzie legendę prog rocka – grupę Arena na majowych koncertach w naszym kraju. Myślę, że będzie to doskonała okazja, by przekonać się jak nowy materiał prezentuje się na żywo.

MLWZ album na 15-lecie