Halucynacje - La Petite Blonde

Artur Chachlowski, Halucynacje - La Petite Blonde

Wytwórnia Lynx Music, głównie za sprawą jej szefa, a zarazem lidera grupy Millenium, Ryszarda Kramarskiego, przyzwyczaiła nas do tego, że pod jej skrzydłami debiutują często wykonawcy specjalizujący się w progrockowym gatunku. Jednakowoż od czasu do czasu w katalogu Lynx Music pojawiają się płyty wykonawców, których nie sposób wpisać w szeroko pojęte ramy tego gatunku. Albo żeby to zrobić, trzeba te ramy mocno naciągnąć. Albo też podejść do pojęcia ‘progresywny rock’ w sposób bardzo elastyczny.

Halucynacje to wrocławski zespół złożony z pięciu muzyków. Zadebiutowali przed 5 laty i z tamtego czasu w składzie pozostała jedynie dwójka: Kuba Mendelak (gitara elektryczna) i Krzysiek Cybulski (gitara basowa). Na wydanej 16 marca debiutanckiej płycie zespołu zatytułowanej „La Petite Blonde” występują razem z nimi: Konrad Muchalski (perkusja), Andrzej Włodarczyk (instrumenty klawiszowe) oraz Tomek Bojarski (saksofon). Panowie grają instrumentalną muzykę łączącą w sobie pewne elementy prog rocka (jako się rzekło: dość szeroko rozumianego), jazz fusion, bluesa i rocka psychodelicznego. Kompozycje grupy Halucynacje są kolażem awangardowych melodii, potężnych brzmień oraz psychodelicznych instrumentalnych odlotów. Cały album złożony jest zaledwie z czterech utworów – jeden z nich to piętnastominutowa, złożona z czterech części suita, a trzy pozostałe to nagrania o ‘średniej’, 5-7 minutowej długości. Wszystkie posiadają dość luźną budowę i mnóstwo zaskakujących i bardzo nieoczywistych rozwiązań, czego flagowym przykładem wydaje się trzyminutowe solo perkusyjne pojawiające się mniej więcej w połowie trwania tytułowej suity. Ale są tutaj też liczne inne fajne smaczki, jak soczyste gitarowe partie Kuby Mendelaka oraz orientalne ozdobniki grane na Hammondzie w „Wilkach na Kleczkowskiej”.

Wrocławscy muzycy czerpią ile się da z różnych muzycznych stylów i wielobarwnych muzycznych nastrojów. A cała płyta, choć trwa niewiele ponad pół godziny, to jedna wielka marzycielska historia opowiedziana bez słów jedynie samymi dźwiękami.

MLWZ album na 15-lecie