Amantra - As It Should Have Been

Robert "Morfina" Węgrzyn, Amantra - As It Should Have Been

Amantra to szyld, pod którym ukrywa się Francuz Thierry Arnal, znany również pod pseudonimem Fragment. „As It Should Have Been” jest drugim wydawnictwem Amantry, które z pewnością przypadnie do gustu wyznawcom shoegaze i elektronicznej psychodelii okraszonej szczyptą ambientu i industrialu. Muzyka stanowi bardzo przyjemny podkład do spokojnej pracy. Do jazdy samochodem odradzam – można się zawiesić i zapomnieć o otaczającym świecie. Wtedy niespodziewana „przygoda” murowana.

Jednak w domowym zaciszu wśród zapachu kadzideł, odgłosu kropel deszczu, szumu wiatru, wśród ciemności mebli, zdecydowanie polecam. Jeden człowiek – wiele instrumentów. Thierry Arnal skomponował bardzo interesujący album. Napisał on wszystkie utwory za wyjątkiem „The Internal ” i „We All Faulter”, w których maczał palce słynny shoegaze’owiec Justin K. Broodrick (Jesu, Godflesh). Płytę wypełnia osiem propozycji niekiedy mocno filmowych, potrafiących wzbudzić refleksję i spowodować, by oddać się zamyśleniu i zapomnieć o codzienności. To muzyka bliska relaksującej, gdzieś drąży wewnętrzne korytarze własnego ‘ja’ i człowiek zaczyna rozmyślać, uspokajać się, marzyć i podążać za swoimi myślami w jakimś wyidealizowanym blasku przestrzeni, poddając się uczuciu szybowania ponad realiami… Oj, zagalopowałem się chyba, ale czy bezpodstawnie?

Bardzo zachęcam do sięgnięcia po tą produkcję. Wprawdzie dużo tu syntetyków, ale jest soniczna przestrzeń oraz psychodeliczny lekki wokal, którego słucha się bardzo przyjemnie. Co ważne, nie ma tu ciężaru brzmienia. Są za to delikatne uderzenia perkusji, jest cudowny bas: głęboki, schowany, zaznaczony, no i rytm: syntetyczny, powtarzalny, samplowany niczym... mantra…

MLWZ album na 15-lecie