Yuka & Chronoship - Ship

Artur Chachlowski, Yuka & Chronoship - Ship

Prog rock z kraju Kwitnącej Wiśni… Raczej niewiele informacji dociera do nas o tej muzyce, a przecież rynek na ten akurat gatunek jest tam przeogromny. Niektórzy japońscy wykonawcy – szczególnie ci związani z europejskimi wydawcami i dystrybutorami, a tak jest w przypadku grupy Yuka & Chronoship – od czasu do czasu przebijają się jednak do naszej świadomości wraz ze swoimi nowymi wydawnictwami.

Na naszym portalu pisaliśmy o dwóch ostatnich albumach grupy Yuka & Chronoship „Dimo Rocket Oxygen” (2013) oraz „The 3rd Planetary Chronicles” (2015). 11 maja nakładem firmy Cherry Red Records ukazał się album „Ship”, który jest już czwartym wydawnictwem tego zespołu. Kto zna jego wcześniejsze płyty, ten doskonale może wyobrazić sobie czego spodziewać się po nowym krążku (i na pewno nie będzie zawiedziony jakością zamieszczonej na nim muzyki), a ci, którzy o Yuka & Chronoship słyszą po raz pierwszy powiem, że to formacja założona w 2009 roku przez obsługującą instrumenty klawiszowe (i okazjonalnie wokalistkę) Yukę Funakoshi, wokół której skupionych jest trzech instrumentalistów: Shin Taguchi (bg), Takashi Miyazawa (g) oraz Ikko Tanaka (dr).

Na program nowej płyty składa się pięć utworów, z tym że ten pierwszy i zarazem najważniejszy - siedmioczęściowa kompozycja „Argos” - trwa aż…32 i pół minuty. To pełna feerii progresywno-rockowych wielobarwnych brzmień w iście Emersonowskim stylu instrumentalna suita (tylko w jej pierwszej części słyszymy śpiewającą gościnnie wokalistkę legendarnej grupy Curved Air, Sonję Kristinę, gdzieniegdzie pojawiają się także wokalizy w wykonaniu Yuki) zainspirowana grecką mitologią, a konkretnie wyprawą Argonautów. Z muzycznego punktu widzenia jest to zapierająca dech w piersiach epicka i zagrana z energetycznym wykopem opowieść, która w każdej swojej minucie tryska energią i mieni się niezliczoną wręcz ilością genialnych syntezatorowych partii instrumentalnych - organowych i fortepianowych – bardzo często wzbogacanych o pełne polotu gitarowe wstawki.

Druga część albumu „Ship” nie ustępuje pierwszej. Jest jednak trochę inaczej skonstruowana. Tworzą ją cztery niezależne kompozycje – dwie wokalne (w „Visible Light” Yuka śpiewa po japońsku, a w „Did You Find A Star?” pojawia się Hiroyuki Izuta) oraz dwie instrumentalne: „The Airship Of Jean Giraud” oraz „Old Ship On The Grass”.

Słuchając tej godzinnej porcji japońskiego prog rocka trudno nie być pod wrażeniem ogromnych umiejętności członków zespołu Yuka & Chronoship. Z jednej strony w sposób wręcz bezbłędny odwołują się oni do tradycji progresywnego rocka i grają w całkowitym przeciwprądzie w stosunku do innych współczesnych gwiazd gatunku, a z drugiej - demonstrując swoje ogromne umiejętności wpuszczają w swoją muzykę sporo świeżego powietrza czyniąc ze słuchania ich niełatwych przecież kompozycji przeogromną radość dla wrażliwych uszu odbiorców.

MLWZ album na 15-lecie