Podczas licznych wojaży zagranicznych Skaldowie – poza graniem koncertów – czasem rejestrowali także swoje utwory. Taśmy z tymi nagraniami przywozili do kraju i część z nich przetrwała w ich przepastnym archiwum.
Seria "Skaldowie Archives" ma prezentować utwory zachowane na owych taśmach. Do sklepu firmy Kameleon Recors trafia właśnie pierwsza z takich płyt. CD "Kraków" zawiera jedenaście, zarejestrowanych w 1970 roku piosenek zaśpiewanych po niemiecku. Ale prawdziwą sensacją i rewelacją jest tu zamykająca krążek instrumentalna, prawie sześciominutowa wersja utworu Katastrofa. Prawdę mówiąc, nie przypominamy sobie, aby ten utwór wypłynął kiedykolwiek w innym archiwalnym wariancie, niż ten znany każdemu z LP Od wschodu do zachodu słońca.
Być może stwierdzenie, że jest to najjaśniejszy punkt na progresywnej mapie dokonań zespołu, brzmi nieco na wyrost – ale naprawdę są to Skaldowie w szczytowej, rockowej formie. Rozimprowizowana, pełna wirtuozerskich popisów Andrzeja Zielińskiego na organach Hammonda, podparta energetyczną pracą sekcji rytmicznej i lekko soulująco-swingująca rejestracja, warta jest każdych pieniędzy.
Wydanie w laminowanym, rozkładanym card sleevie ze specjalną kopertą na płytę.

