Quidam - Strong Together DVD

Artur Chachlowski,

ImageNajpierw, przez kilka dni słuchałem muzyki grupy Quidam wyłącznie z dołączonych do boxu „Strong Together” płyt CD. Stąd w pierwszej kolejności recenzja materiału audio. Jednak w miniony weekend do mojego odtwarzacza DVD powędrował wreszcie najważniejszy w tym zestawie krążek. I od razu powiem, że dzięki ruchomym obrazkom, pierwsze, i tak już bardzo pozytywne, wrażenie dotyczące tego koncertu spotęgowało się jeszcze bardziej.

Na początek kilka słów o wysokiej jakości szacie edytorskiej tego wydawnictwa. Autorem grafiki jest - tak samo jak w przypadku płyty „Alone Together” – Michał Florczak, absolwent Birmingham Institute Of Art And Design. Pudełeczko z płytami, po wyciągnięciu go z tekturowego etui rozkłada się na cztery części, w których znajdujemy wypełnioną wszystkimi niezbędnymi informacjami ośmiostronicową książeczkę, a także srebrne krążki: ten najważniejszy – DVD z filmowym zapisem koncertu - oraz dwa trwające po godzinie z minutami kompakty, które są zapisem ścieżek audio tego wspaniałego widowiska. Już samo opakowanie sprawia dobre wrażenie. Po włożeniu poszczególnych płyt do odtwarzacza, wrażenie to wzmaga się, gdyż obrazy i dźwięki, które docierają do odbiorcy to prawdziwe mistrzostwo świata. Nie ma co ukrywać, grupa Quidam wyrosła nam na prawdziwy towar eksportowy, który ze swoim nowym wydawnictwem „Strong Together” może śmiało ruszyć na podbój progresywnego świata…

Nie byłem na tym koncercie. Ale wiele o nim słyszałem. Że zespół Quidam był w rewelacyjnej formie, że przygotował tego wieczoru mnóstwo niespodzianek, że swoją muzyką zdołał wykreować niesamowitą atmosferę i że w ogóle występ był po prostu miodzio. Dopiero teraz, dzięki przepięknie wydanemu boxowi mogę na własne oczy przekonać się, że żadna z tych pochwał nie była przesadą.

"Strong Together" - "mocni razem", albo raczej: "w jedności siła!". Dobry tytuł. Dobry, bo idealnie oddaje to, co jest główną bronią nowego wydawnictwa grupy Quidam. Dokumentuje ono naprawdę rewelacyjny poziom na jakim członkowie zespołu i ich goście (bosonoga skrzypaczka Tylda Ciołkosz, która ma prawdziwe „wejście smoka” podczas wykonywania kingcrimsonowskiego „Red” oraz brawurowy saksofonista Piotr Rogóż) wykonali na żywo swój doskonale przecież znany repertuar (nie licząc kilku zaskakujących muzycznych niespodzianek, o których wspomniałem w recenzji materiału audio. Tutaj dodam jeszcze to, co wyłapałem dopiero po oglądnięciu DVD, a mianowicie nieoczekiwaną zamianę miejsc w trakcie wykonywania „Wish You Were Here”: Jacek Zasada zagrał na basie, a Mariusz Ziółkowski na gitarze akustycznej!!!). Na żadnej innej swojej płycie, nie brzmieli tak naturalnie, spontanicznie, soczyście i rockowo (z pewnością spory na to wpływ ma też świetna realizacja dźwięku - szczególnie w wersji 5.1 - co jest zasługą Roberta Szydło). Najstarsi stażem instrumentaliści zespołu - Zbyszek Florek (klawisze), Maciek Meller (gitary) i Jacek Zasada (flety), wsparci znakomitą sekcją rytmiczną (Mariusz Ziółkowski - bas i Maciek Wróblewski - bębny), zaskakują niespotykaną inwencją przy tworzeniu palety dźwiękowych pejzaży. Środek sceny pozostaje natomiast we władaniu Bartka Kossowicza, który śpiewa z klasą i sercem, przekazując głosem całą gamę emocji - jest melancholia, tęsknota, dużo energii, a nawet szczypta ironii...

W tym miejscu trzeba też wspomnieć o doskonałej realizacji wizyjnej strony wydawnictwa. Koncert sfilmowany w technice HD z wykorzystaniem 7 kamer, został profesjonalnie i z dużym smakiem zmontowany przez Rafała Wieczorka z firmy Rufio Film.

DVD oprócz ponad dwugodzinnego koncertu zawiera kilka dodatków - filmik dokumentalny z przygotowań do koncertu (pod który podłożony jest znany z naszej jubileuszowej małoleksykonowej  kompilacji utwór „Moje zapomnienie”), galerię bardzo fajnych zdjęć i "wizyjną" oprawę utworu "Alone Together", która wmontowana jest też w zasadniczym programie boxu, a konkretnie w trakcie wykonywania przez zespół tego utworu, na ekranie wyświetlają się te same, stworzone przez Florczaka, obrazki.

Box „Strong Together” to rzecz utrzymana pod każdym względem na wysokim, światowym poziomie. To miłe, gdy możemy na własne oczy przekonać się, że poziomem edytorskim oraz realizacyjnym (dźwięku i obrazu) dorównujemy najlepszym. Jeszcze milsze jest to, że możemy czuć się dumni, iż w naszym kraju działa, tworzy i koncertuje taki zespół, jak Quidam. Zespół, który nie tylko należy do światowej czołówki wykonawców w swojej branży, ale i czołówce tej zaczyna coraz śmielej nadawać ton. Nieprzeciętny poziom wydawnictwa „Strong Together” świadczy o tym, że dzisiaj to Quidam, tak wysoko wieszając poprzeczkę, zaczyna wyznaczać światowe standardy progresywnego rocka.

Na podstawie materiałów reklamowych Wydawnictwa „Rock Serwis”.

MLWZ album na 15-lecie