Pendragon - And Now Everybody To The Stage... DVD

Artur Chachlowski,

ImageTen sam wieczór, to samo miejsce, ta sama scena, co w przypadku koncertu grupy Galahad. Tylko kilkadziesiąt minut później. Katowice, Teatr im. Wyspiańskiego 22 maja 2006 roku. Było kilka minut po godzinie 20:00 kiedy na scenę wyszła główna gwiazda tamtego wieczora – kochający Polskę i uwielbiany przez polską publiczność zespół Pendragon. To był jeden z kilku koncertów promujących nowy album zatytułowany „Believe”. Lecz pod żadnym pozorem nie przypominał on sztampowego odegrania całego programu nowej płyty plus kilku obligatoryjnych reminiscencyjnych bisów. Po 10 latach grupa Pendragon postanowiła ponownie nakręcić materiał na swoje nowe wydawnictwo DVD. Poprzednie, „Live At Last And More”, zrealizowane było także w Polsce, w studiu TV Kraków w 1996r. Dziesięć lat minęło, zespół, a konkretnie jego lider Nick Barrett przechodził ciężkie koleje losu, z grupy wyrzucony został długoletni perkusista Fudge Smith (zastąpił go i to z powodzeniem młodziutki Joe Crabtree), lecz ogromna klasa Pendragonu nie zmieniła się ani trochę. Zespół przedstawił w trakcie tego koncertu przekrój przez swoje najwspanialsze i najbardziej ukochane przez fanów kompozycje. Program występu, który otrzymujemy teraz w postaci krążka DVD „And Now Everybody To The Stage...” jest prawdziwym przeglądem największych przebojów Pendragonu w wersji live. Zespół sięgnął po swoje zawsze ciepło przyjmowane utwory z najstarszych płyt („The Black Knight”, „Kowtow”), po kilka kompozycji z nowego albumu („No Place For The Innocent”, „The Wishing Well”), po swoje megahity, jak „Paintbox” i „Nostradamus”, a także po opublikowane wcześniej tylko na EP-ce „Sister Bluebird”. Zakończył też swój koncert swoim prawdziwym evergreenem „Am I Really Losing You”. Nick odśpiewał go klęcząc na przedzie sceny, a zagrane przez niego wspaniałe gitarowe solo podsumowało cudowny intymny klimat bliskości z widzami, kreowany od pierwszych minut koncertu oraz wyraziło prawdziwie głęboką więź łączącą zespół z polską publicznością. Zresztą w każdej minucie tego długiego, bo trwającego blisko dwie i pół godziny koncertu było widać i słychać prawdziwe uwielbienie, jakim polscy sympatycy darzą tę grupę. Zespół nie pozostawał im dłużny. Nick bardzo często podkreśla szacunek całego zespołu dla naszego kraju. To fanom znad Wisły zadedykował on kompozycję „The Edge Of The World”. Jest ona prawdziwym precedensem w świecie progresywnego rocka. Nieczęsto zdarza się przecież, by artysta w tak bezpośredni sposób wyrażał wdzięczność swoim oddanym sympatykom. Myślę, że nawet tytuł całego wydawnictwa jest w pewnym stopniu podkreśleniem tego faktu. „And Now Everybody To The Stage...”, to przecież nie tylko parafraza wstępu do utworu „No Place For The Innocent”, otwierającego katowicki występ Pendragonu, ale także odniesienie do pierwszego koncertu zespołu w naszym kraju, który miał miejsce w maju 1994 roku w zabrzańskim Domu Muzyki i Tańca. W pewnym momencie tamtego koncertu naprawdę każdy, kto tylko mógł i chciał, znalazł się na ogromnej scenie, by z bliska obserwować występ swoich ulubieńców.

Coś istotnie magicznego musi być w tej więzi, skoro Pendragon już po raz drugi zdecydował się wyprodukować swoje DVD w Polsce. Jak wiadomo nie koniec na tym, gdyż za kilka dni, z okazji 21-rocznicy premiery swojej debiutanckiej płyty Pendragon ponownie zawita do Polski, by ze specjalnie na tę okazję zaproszonymi oryginalnymi członkami zespołu (Johnem Barnfieldem, Rikiem Carterem, Julianem Bakerem i być może Nigelem Harrisem) zrealizować kolejną płytę DVD, tym razem z koncertowym zapisem materiału wypełniającego album „The Jewel”.

Dzięki płycie „And Now Everybody To The Stage...” otrzymaliśmy nie tylko wspaniałą pamiątkę z kolejnego bardzo udanego występu zespołu w naszym kraju, ale łącznie ponad 4 godziny materiału, na który oprócz samego koncertu składają się nie tylko typowe dodatki, jak biografia i dyskografia zespołu, galeria zdjęć, wygaszacze ekranu, lecz przede wszystkim ekskluzywny, bardzo interesujący wywiad z Nickiem Barrettem przeprowadzony przez dziennikarza Metal Hammera, Darka Świtałę oraz trwające ponad godzinę nagrane amatorską kamerą „progumentary”, w którym to Nick oprowadza nas po swoim domowym studiu, opowiada o powstawaniu albumu „Believe”, o poszczególnych utworach wypełniających to wydawnictwo oraz zabiera widzów w przechadzkę po okolicach sąsiadujących z domem, w którym mieszka. I przy okazji opowiada o muzyce, o ludziach, zwierzętach, książkach, o świecie. A mówi tak, jak gra na swojej gitarze: w sposób piękny i doprawdy fascynujący…

 

                                                                                                           

 
MLWZ album na 15-lecie