Hackett, Steve - Blues With A Feeling

Andrzej Barwicki,

ImageZamiłowanie do bluesa okresu lat 60. tak głęboko tkwiło w świadomości Steve’a Hacketta, że miniony czas nie pozbawił go wrażliwości na ten szczególny gatunek muzyki. W związku z tym przygotował materiał na bluesowy album i we wrześniu 1994 roku ukazała się płyta o znamiennym tytule „Blues With A Feeling”. Kompozycje wypełniające jej program to między innymi klasyczne nagrania takich artystów, jak Paul Butterfield, John Mayall czy Freddie King. Słuchanie muzyki tego wybitnego wirtuoza gitary zadziwia nas swoją gatunkową różnorodnością, której doświadczamy poznając jego kolejne nagrania.

Album rozpoczyna kompozycja „Born In Chicago” Paula Butterfielda. Harmonijka, na której gra sam mistrz gitary oddaje klimat, zgodnie z tym, jak to czuje, gdyż nie płynie w nim krew amerykańskiego bluesmana z południa. Następny utwór „Stumble” to też cover, który Hackett postanowił zamieścić na tym albumie. Jest w nim odpowiednie tempo sekcji rytmicznej, a brzmienia gitary i klawiszy wzajemnie się uzupełniają. W zbliżonym do Claptona brzmieniu usłyszymy bardzo przebojową i harmoniczną kompozycję „Love Of Another Kind”, która zwraca na siebie uwagę również poprzez ładne wokale i chórki. Ciekawie prezentuje się też w swym balladowo-bluesowym wydaniu utwór „Way Down South”, nieźle kołysząc i otulając słuchacza swym przemiłym charakterem. Za sprawą instrumentalnego „A Blues Part Of Town” nadal pozostajemy w takich bardzo nastrojowych nutach. Dźwięki elektrycznego pianina i harmonijki ustnej tworzą nowoczesne i sentymentalne połączenie instrumentów. Z kolei w nagraniu „Footloose” przychodzi czas na odrobinę szaleństwa. Nieźle współbrzmią w nim trąbki. Ciekawie też brzmi „Tombstone Roller” ze swoim zmiennym tempem i efektami głosowymi, a także ze zbliżającymi nas bardziej do progresywnej twórczości Hacketta ostrymi gitarowymi riffami, których tu nie brakuje. Mocne bębny dodatkowo potrafią uderzyć w uszy słuchacza. W tradycyjnie bluesowym nastroju brzmi tytułowe nagranie „Blues With A Feeling”. Oddaje ono w pełni atmosferę i ducha pionierów tego gatunku. Bardzo interesująco został nagrany „Big Dallas Sky”. Melodyjna solówka, porywające klawisze i recytowany tekst potrafią zauroczyć słuchacza, o czym przekonałem się osobiście kilkakrotnie wracając do tego nagrania. Przed nami pozostały jeszcze trzy nagrania: instrumentalny „The 13th Floor”, przepełniony sekcją dętą „So Many Roads” i wreszcie wykonany bardzo żywiołowo i kończący się ładnie wykonanymi partiami gitary i klawiszy, ostatni na płycie - „Solid Ground”. I tak, w ten różnorodny sposób Hackett zaprezentował nam swoje „uczucie do bluesa”.

Jeśli lubimy perfekcyjny sposób poruszania się po strunach gitary i dbałość o bluesowy nastrój, to na pewno odnajdziemy na tym wydawnictwie kilka ładnie zrealizowanych kompozycji. Brzmienia harmonijki ustnej i saksofonów wzbogacają muzycznie ten album, wypełniają przestrzeń i tworzą odległe klimaty, o których przypomniał sobie i nam nasz bohater, „harmonijkowy gitarzysta” – Steve Hackett.

W realizacji tego pomysłu Steve’a instrumentalnie wspomogli: Julian Colbeck (syntezatory), Doug Sinclair (gitara basowa), Hugo Degenhardt (perkusja), Dave „Taif” Ball (bas w „Way Down South” i „Love of Another Kind”), Jerry Peal (organy w „Love of Another Kind”), sekcja dęta The Kew Horns (w „Footloose”, „Tombstone Roller” i „Blues With A Feeling”), Matt Dunkley (trąbka), John Lee (trąbka), Pete Long (saksofon tenorowy) i John Chapman (saksofon barytonowy).

MLWZ album na 15-lecie