Bloomfield, Kooper, Stills - Super Session

Andrzej Barwicki,

ImageMike Bloomfield urodził się 28 lipca 1943 roku, a zmarł 15 lutego 1981 roku. Współpracował między innymi z The Paul Butterfield Blues Band, Bobem Dylanem czy Electric Flag. Oprócz tego nagrywał także albumy solowe, z czego ostatni ukazał się w 1981 roku, a nosił tytuł „Cruisin’ For A Bruisin’”.

Al Kooper (Alan Peter Kuperschmidt) - wokalista, gitarzysta, grający również na instrumentach klawiszowych i perkusji, uznany producent muzyczny - urodził się w roku 1944. Grał w The Blues Project, Blood Sweat & Tears i z Bobem Dylanem, miał też krótką sesję nagraniową z zespołem The Rolling Stones. Jego ostatni studyjny krążek zatytułowany „White Chocolate” ukazał się w 2008 roku.

Stephen Stills to urodzony 3 stycznia 1945 roku w Dallas folkowo-rockowy muzyk, który gra na gitarze, instrumentach klawiszowych i śpiewa. Występował z Buffalo Springfield, Crosby, Stills And Nash, a w roku 2013 nagrał wraz z Kenny Wayne Shepherdem i Barrym Goldbergiem album „Can’t Get Enough”.

Ten krótki wstęp można by rozwinąć wymieniając osiągnięcia poszczególnych muzyków czy ciekawostki z ich życia, ale to pozostawiam fanom lubiącym poszukiwania szczegółowych informacji w zasobach internetowych.

Sesja nagraniowa tego albumu odbyła się w maju 1968 roku, a 22 lipca tego samego roku był on gotowy do wydania. Teraz ukazuje się w zremasterowanej formule. Spotkanie z tymi archiwalnymi kompozycjami rozpoczynamy od utworów instrumentalnych: „Albert’s Shuffle” i „Stop”. Brzmienie gitary, pianina oraz instrumentów dętych dają niezwykły efekt bluesrockowej improwizacji. Wzajemne wyczucie i zrozumienie trzech muzyków przyniosło znakomity rezultat. Trzeba przyznać, że panowie odgrywają poszczególne partie instrumentalne z niesamowitym feelingiem, który jest wyraźnie słyszalny w każdym zagranym przez nich dźwięku. Kolejne nagranie zapewne zaskoczy słuchaczy. To soulowo-funkowa piosenka z repertuaru Curtisa Mayfielda, a jej wykonanie śmiało mogłoby dzisiaj konkurować z obecnymi, tzw. hitami i jestem pewien, że odniosłoby sukces. Kompozycje „His Holy Modal Majesty” oraz „Really” zostały napisane przez Koopera i Bloomfielda. W sumie to prawie 15 minut mistrzowskich improwizacyjnych zagrywek. Warto tu zwrócić uwagę na grę basu, nie pomniejszając klasy partii gitarowo–organowych, których słucha się z dużą przyjemnością, nawet po tylu latach od nagrania. Trzej „muszkieterowie” rocka sięgnęli jeszcze po utwór Boba Dylana pt. „It Takes A Lot To Laugh, It Takes A Train To Cry”, jak również Donovana Leitcha „Season Of The Witch”. Ta wersja jest rozbudowana do jedenastu, bardzo intrygujących, minut. Nagranie z roku 1960 „You Don’t Love Me”, którego kompozytorem jest Willie Cobbs, również znalazło się na tym wydawnictwie. Podczas jego realizacji panowie eksperymentowali dźwiękowo. Zakończenie płyty to „Harvey’s Tune” - nastrojowe nagranie pełne klimatów jazzowych. Szkoda, że nie zostało ono wydłużone o kilka dodatkowych minut.

Gorąco zachęcam słuchaczy MLWZ do spotkania z tymi tak klasycznymi już dziś nagraniami, bo naprawdę gwarantują one wrażenia miłe uszom. Wydaje się, że po tylu latach poszczególne instrumenty brzmią jeszcze bardziej wybornie...

Wersja tej płyty z 1999 roku zawiera jeszcze dodatkowe cztery nagrania: „Albert’s Shuffle” (remix without horns), „Season Of The Witch” (remix without horns), „Blues For Nothing” (outtake) i „Fat Grey Cloud” (live).

Miłośników zremasterowanych wersji nagrań z lat 70., które ukazują się na rynku muzycznym zachęcam do zajrzenia na stronę Audio Fidelity, gdzie jest już zapowiedź ukazania się płyty „Super Session” w wersji 5.1. Album będzie dostępny pod koniec sierpnia. Katalog wydawniczy wytwórni jest bardzo obszerny i zawiera płyty DVD, CD, płyty winylowe, a w zapowiedziach są kolejne wersje SCAD takich artystów, jak: George Benson, Eric Clapton, Rush, Styx i The Butterfields Blues Band.
MLWZ album na 15-lecie