Zespół Blues Fighters powstał w 2021 roku w Poznaniu. Rok później zadebiutował albumem „Pretty Baby”, szybko zdobywając uznanie słuchaczy i krytyków muzycznych. Jeszcze w tym samym roku zdobył Grand Prix Suwałki Blues Festival i zwyciężył w konkursie Polish Blues Challenge. W plebiscycie audycji Blues Top Wielkopolski 2022 wygrał w kategoriach Zespół Roku i Debiut Roku. Został też wybrany Zespołem Roku 2023 w plebiscycie kwartalnika „Twój Blues”.
Debiut płytowy zdobył uznanie także zagranicą. W lutym 2023 roku w notowaniu Roots Music Report (USA) zajął 1. miejsce na Top 50 Blues Rock Album Chart i 12. miejsce na Top Blues Album Chart. W podsumowaniu rocznym za 2023 rok „Pretty Baby” znalazło się na 28. miejscu na Top Blues Rock Album Chart. Mało tego, Blues Fighters zadebiutowali w BBC Radio 2 i dziś ich muzyka grana w stacjach radiowych w USA, Kanadzie, Anglii, Niemczech, Belgii, Holandii, Francji, Hiszpanii, a nawet Australii. W serwisie Spotify ma słuchaczy w 156 krajach.
Pasmo sukcesów było katalizatorem zmian. Jesienią 2024 roku zmienił się skład zespołu, nowym wokalistą został Grzegorz Kupczyk (Turbo, Ceti, Non Iron), do zespołu dołączył także klawiszowiec Łukasz Jakubowicz. Obok nich trzon grupy tworzą: Wojciech Kubiak – gitara, i Dariusz Nowicki – perkusja oraz Robert Fraska i Tomas Diaz, którzy dzielą między siebie partie gitar basowych.
W tym zestawieniu personalnym Blues Fighters weszli do studia MM, gdzie pod czujnym okiem Przemysława Ślużynskiego zarejestrowali materiał na nowy album, który w połowie czerwca ukazał się na rynku nakładem wytwórni Flower Records. Nosi on tytuł „Firebird” i znajdujemy na nim głównie bluesrockowe kompozycje, ale jest na nim także sporo mocniejszych, hardrockowych momentów. Znalazło się także miejsce na chwilę wytchnienia i spokojne, lekko swingujące piosenki. Album „Firebird” to nie tylko gratka dla miłośników bluesa i blues rocka. Gdy uważnie się wsłuchać w poszczególne kompozycje, gdy posłuchać śpiewu Kupczyka, do głowy momentalnie przychodzą skojarzenia: Ian Gillan i Deep Purple. I to jest właśnie, według mnie, właściwy punkt odniesienia dla materiału wypełniającego program nowego albumu.
Nie tylko muzyka, ale i angielskie teksty (ich autorami są Chuck Frazier, Dariusz Nowick i, Grzegorz Radomski) świadczą o wyjątkowej dojrzałości nowego materiału przygotowanego przez grupę. Na przykład, zdecydowanie wyróżniający się na płycie utwór „What Is Love” opowiada o różnych obliczach miłości – od zauroczenia i zachwytu, przez dojrzałe, głębokie uczucie, aż po ból po stracie. Dariusz Nowicki: „Utwór opisuje emocje towarzyszące zakochaniu, zaufaniu, zdradzie i żalu. Miłość jest ukazana jako coś pięknego, ale jednocześnie kruchego. Refren wyraża tęsknotę i pytanie, czy taka miłość może jeszcze kiedyś powrócić? Ostatecznie pojawia się gorzka refleksja, że tak wyjątkowe uczucie już nigdy się nie powtórzy”.
Z kolei nagranie tytułowe i zarazem rozpoczynające tę płytę mówi o wewnętrznych zmaganiach, jakie bohater musi znieść w swoim życiu. Wspomina o zdradzie, kłamstwach i rozczarowaniach, których doświadczył ze strony drugiej osoby. Podmiot liryczny wyraża determinację, by podnieść się jak mityczny feniks z popiołów, mimo przeciwności losu. Przestrzega, że każdy ponosi konsekwencje swoich działań, a prawda i sprawiedliwość ostatecznie wyjdą na jaw. Podkreśla, że nie można uciec od własnych czynów i samego siebie.
Takich smaczków jest na tym krążku więcej. „If You Want To Leave”, „Dancing In The Night”,„Stop”, „Leave My Woman” czy „Life Is Gold” - to tylko niektóre przykłady kolejnych bardzo mocnych punktów programu płyty „Firebird”. Nowych utworów jest na tym krążku dziesięć. Wszystkie dobre, a niektóre wręcz bardzo dobre. Skłania mnie to wyrażenia opinii, że w postaci drugiego krążka Blues Fighters otrzymaliśmy jedno z najlepszych rockowych wydawnictw na polskim rynku fonograficznym, przynajmniej pierwszej połowy 2025 roku.
