A.A. Williams nie jest anonimową artystką na łamach MLWZ. Poznaliście ją przy okazji tekstu Maćka Lewandowskiego oraz recenzji albumu ''Songs From Isolation" autorstwa Andrzeja Barwickiego. Dla przypomnienia napiszę, że opisująca swoją muzykę (z przymrużeniem oka) jako „death gospel" A. A. Williams pisze i gra mroczne, atmosferyczne piosenki, wyróżniając się z tłumu swoim bogatym, aksamitnym głosem i umiejętną grą na gitarze, pianinie i wiolonczeli. Jako wykształcona muzycznie kompozytorka z upodobaniem do „wszystkiego, co ciężkie", Williams czerpie inspiracje z post rocka, folku, gotyku, metalu i muzyki klasycznej. Od czasu debiutanckiej EP-ki z 2019 r. wydała dwa albumy studyjne: ''Forever Blue'' (2020 r.) i ''As the Moon Rests'' (2022 r.). Do tego trzeba dołożyć zbiór coverów we wspomnianym wcześniej ''Songs From Isolation" (2021 r.) oraz kolejne EP-ki i single.
W tym roku powróciła z minialbumem ''A.A. Williams On Audiotree Live'' i, jak się słusznie domyślacie, są to nagrania zrealizowane na żywo. Zostaly nagrane 20 września 2024 roku w studiu Audiotree w Chicago. Cztery utwory zawarte na tej płycie oferują surowy, intymny wgląd w sztukę koncertową Williams, podkreślając jej osobistą i muzyczną podróż, która stale się rozwija i wywołuje głęboki rezonans emocjonalny. Miłośnicy jej talentu nie powinni być zawiedzeni po przesłuchaniu tej sesji, bowiem artystka zademonstrowała wszystko to, z czego ją znamy i za co ją lubimy.
Płytkę otwiera ''Love And Pain'' z albumu ''Forever Blue''. Następny - ''Belong '' - odnajdziemy na EP-kach ''A.A. Williams'' (2020 r.) i ''arco'' (2021 r.). ''Evaporate'' pochodzi z ostatniego albumu ''As The Moon Rests'', a ''Splinter'' to singiel z 2024 roku. Artystka oczywiście nie występuje solo, towarzyszą jej Matthew Daly - gitara, klawisze i wokal wspierający oraz Wayne Proctor - perkusja. Porywająca gra na gitarze i mechaniczna perkusja budują złowieszczy fundament dla wokalu Williams, który odsłania majestatyczny, rozmywający się pokaz post rocka, post klasyki i mrocznego gotyku. Na szczególne wyróżnienie zasługuje ''Splinter'', który przełamuje granice gatunków, łącząc nastrojową produkcję z bolesnym liryzmem. Niesamowity to utwór i musicie go koniecznie posłuchać. Williams zapewne wykona go też na warszawskim koncercie w klubie Voodoo, który ma się odbyć 24 lutego 2026 r. Znam ten niewielki klub i wiedząc o jego ograniczonej pojemności, radzę już pytać o bilety w przedsprzedaży, bo później może być o nie ciężko. Jakby co, to na początku czerwca wystąpi również w Gdańsku w ramach pewnego dużego festiwalu.
Tych, którzy znają dotychczasowe dokonania A.A. Williams nie muszę chyba zachęcać do wysłuchania tej zrealizowanej na żywo EP-ki, a tym, którzy jej do tej pory nie znali, gorąco polecam nie tylko to wydawnictwo, ale również jej poprzednie płyty.
