Dwa lata po wydaniu albumu „Sea Of Hopeless Angels”, Markus Reuter i Stefano Castagna powracają z drugim wspólnym krążkiem zatytułowanym „Sky On The Ground”.
Podczas gdy płytę „Sea Of Hopeless Angeles” definiowały kompozycje Markusa – sztywne instrumentalne struktury, których nie za bardzo chciano zmieniać – „Sky On The Ground” otworzył przed obydwoma muzykami wielorakie możliwości. O ile znaczna część materiału pochodzi z obszernego archiwum Markusa, budowanego przez lata improwizacji i solowej pracy w domowym studiu, to tym razem Stefano potraktował go jako surową materię, którą mógł po swojemu kształtować, by zrealizować nową muzyczną wizję – ideę, która stopniowo ujawniała swój kształt i kierunek w miarę postępu prac. W efekcie powstała płyta o eksperymentalno-elektronicznym charakterze z mocno wyeksponowanymi gitarowymi soundscape’ami, które od lat stanowią wyróżnik dla twórczości Markusa Reutera, ale z wyraźnym „dotykiem ręki” Stefana Castagni.
W trakcie pracy nad nową płytą koncepcją przewodnią było stworzenie zwięzłych utworów, czy raczej muzycznych tematów, które pozwalały na dynamiczne i drastyczne zmiany w stosunku do szkiców stanowiących punkt wyjściowy, ujawnił się jeszcze jeden pomysł, który przesądził o końcowym sukcesie. Rzeczony pomysł pochodził od Markusa: dlaczego nie wykorzystać głosów obu muzyków, którzy na co dzień raczej stronią przecież od popisów wokalnych? Markus i Stefano poszli w tym kierunku i mniej więcej w połowie utworów słychać ich śpiew. Zabieg ten nie doprowadził jednak do przeistoczenia muzycznych tematów w klasyczne piosenki. Ich partie wokalne są albo zniekształcone, albo przepuszczone przez vocoder, albo też są partiami mówionymi, a nie śpiewanymi. Niemniej jednak dodają one kolorytu całej płycie, czyniąc materiał na niej zawarty ciekawszym i bardziej urozmaiconym.
Chociaż większość muzyki powstawała na odległość, to na finalnym etapie prac Markus i Stefano spotkali się w studiu, aby razem popracować nad ostatecznym kształtem nowego dzieła. Te sesje dały początek dodatkowym warstwom – harmoniom, gitarom akustycznym, przepuszczonym przez vocoder głosom, dzwonkom, trąbkom (zwracam uwagę na subtelną grę Luki Calabrese w utworze „Overlove”), wszystkim dźwiękowym wątkom pomyślanym jako element spajający całość i na nowo odkrywającym wzajemne oddziaływanie muzycznych pomysłów obu panów.
Ogólna forma albumu ujawniła się dopiero na końcu, gdy każdy element we właściwym kształcie został już ułożony we właściwym miejscu. Rezultatem jest 40-minutowy zestaw 11 tematów, które są zbudowane z niepowtarzalnych dźwięków, soundscape’ów i faktur. Zbliża to „Sky On The Ground” do artystycznego ducha realizmu magicznego, gdzie znane struktury („realizm”) płynnie łączą się z sugestywnymi głębiami, obrazami i dźwiękami („magiczność”).
Nie tylko muzyka, ale i okładka albumu odzwierciedla ten proces. Dwa bardzo różne obrazy – jeden wybrany przez Stefano, drugi przez Markusa – zostały po prostu nałożone na siebie, a ich kontrasty zlały się w jeden wizualny emblemat muzyki wypełniającej program płyty „Sky On The Ground”. Symbol? Znak jedności? Wzajemnego przenikania się i uzupełniania? Muzyczny realizm wykreowany przez dwóch nietuzinkowych muzyków. Rzecz godna uwagi sympatyków niebanalnej muzyki.
