mlwz - edunitsky - banner - facet

IQ - Riding The Frequency-"Frequency" Live In Poland

Rysiek Puciato

Nie będę nawet próbował w żaden sposób oceniać tej płyty lub starać się ją jakoś dogłębnie zrecenzować. Tego typu wydawnictwa są chyba rodzajem najlepszej pamiątki dla tych, którzy mieli okazję uczestniczyć w przedsięwzięciu podczas, którego były one nagrywane. Są (niestety) także obiektem swoistej zazdrości dla tych, którzy (jak ja) „już się witali z gąską, już byli w ogródeczku”, ale zmorzyła ich choroba. Bo przecież czwarta wizyta grupy IQ w Polsce i to w rozmiarze pt. „IQ Weekender” było znaczącym zdarzeniem na muzycznej mapie naszego kraju.

Nie będę przypominał kiedy to wcześniej zespół IQ gościł w Polsce. Pozwoliłem sobie napisać o tym już kiedyś przy okazji recenzji płyty „The IQ Weekender 2024” (patrz tutaj). O ostatniej wizycie w Polsce Peter Nicholls napisał w tzw. wkładce do płyty następujące słowa: „(…) W lipcu 2023 roku zostaliśmy zaproszeni na festiwal Summer Fog w Polsce, co było dla nas wszystkich wspaniałym przeżyciem. Nasza wizyta w Zabrzu, dwa lata później, była naszym pierwszym wydarzeniem „Weekender” na polskiej ziemi: dwa koncerty w ciągu dwóch wieczorów, dwa różne sety, których nie zapomnimy! Album „Frequency” jest tutaj prezentowany, perfekcyjnie wyprodukowany dla Waszej przyjemności słuchania przez naszego Mike'a Holmesa i nagłośniony przez niezawodnego Roba Aubreya”.

A sam album, co trzeba przyznać, został wydany bardzo szybko (koncerty w Zabrzu odbyły się w dniach 3-4 października 2025r.), bo już 15 stycznia tego roku. Oczywiście strona graficzna jest… „koncertowa” i nieco przypomina okładkę płyty „IQ40: Forty Years Of Prog Nonsense”.

Album „Frequency”, który wersji studyjnej, jak pewnie wszyscy pamiętają, ukazał się w roku 2009, jest tak postrzegany Nichollsa: „(…) Zawsze wydawało mi się, że album składa się z dwóch części. Nagrywanie, które zbiegło się z okresem znacznych zmian i zawirowań w historii IQ, zostało dodatkowo przerwane przez moje nieprzyjemne spotkanie z zapaleniem płuc (nie polecam) i wynikającą z niego hospitalizację oraz długą rekonwalescencję. W rezultacie „Frequency” wydaje się albumem dość buntowniczym, na swój sposób”. Bo tę drugą część stanowi wola walki o jego powstanie. Od momentu premiery, jak dalej wspomina Nicholls, ten album był tym, z którego on sam był bardzo dumny.

Pierwszy koncertowy dzień w Zabrzu to całościowe odegranie płyty „Frequency” z małym „dodatkiem” do całości, jakim jest „Intro” – elektroniczne, nośne i dające czas na zainstalowanie się zespołu na scenie. Ciekawym doświadczeniem jest wysłuchanie „na żywo” kompozycji „Life Support”, „One Fatal Mistake” czy The Province”, bowiem nie były one, jak dotąd, częściami setów na innych wydawnictwach koncertowych IQ. Pozostałe możemy znaleźć już wcześniej, a (o ile dobrze sobie przypominam) koncert zespołu w Katowicach w 2023 roku rozpoczynał właśnie tytułowy numer z tego albumu. Bez wątpienia na całym krążku wszystkie kompozycje są zagrane nieco wolniej, z właściwą pozytywną energią. Nicholls śpiewa jakby niżej, co najlepiej słychać w pierwszej odegranej kompozycji – „Frequency”. I jeżeli całość koncertu miała tak dobre nagłośnienie, jak to słychać na tym krążku, to organizatorom należą się wielkie podziękowania. Nie wspomnę o publiczności… Tego robić nie trzeba i nawet nie zamierzam. Jej zachowanie i żywa reakcja to dowód potwierdzający tezę, że mamy najlepszą publiczność w całej galaktyce. Warto też wspomnieć o kolejnym „polskim śladzie” na tym ekspresowo wydanym albumie – zdjęcia zamieszczone w książeczce wykonał m.in. Krzysztof Baran.

Nie, nie będę oceniał tego albumu, ani potwierdzał tezy, że warto wysłuchać go nie raz, nie dwa. Osobiście także bardzo lubię płytę „Frequency”, więc jej wersja „na żywo” potwierdza, że, po „pierwsze primo”, jest wspaniała, i że, po „drugie primo”, poziom mojej zazdrości wobec tych, którzy mieli okazję być nausznymi świadkami tego wydarzenia wzrósł do maksymalnych wartości. Ale może będzie okazja, by to zmienić, bo już w lutym odbędzie się kolejny weekender zespołu – ‘Weekender event at The Met in Bury’, a niedługo potem koncert w Colos-Saal w Aschaffenburg. Przecież to nowy rok i nowe nadzieje…

MLWZ album na 15-lecie Mostly Autumn Weekend w Zabrzu Airbag w Polsce na trzech koncertach w listopadzie 2026 Red Box na trzech koncertach w Polsce Wishbone Ash powraca do Polski