mlwz - edunitsky - baner - motyl

Mostly Autumn – The Clock Ticks On… (2010–2025)

Waldemar Twaróg

Po bardzo ciepło przyjętym albumie „Seawater” muzycy Mostly Autumn nie kazali długo czekać na kolejne wydawnictwo. Choć na okładce widnieje rok 2025 (a faktyczna sprzedaż rozpoczęła się w 2026), otrzymujemy tym razem pięknie wydane, trzypłytowe podsumowanie działalności zespołu, zatytułowane ”The Clock Ticks On…”.

Zarówno tytuł, jak i szata graficzna nawiązują do wydanego w 2009 roku albumu „Pass the Clock”. Podobnie jak tamten album, także i ten pełni rolę swoistego muzycznego bilansu – tym razem obejmującego siedem albumów nagranych w latach 2010–2025, od „Go Well Diamond Heart” po wspomniany „Seawater”.

Zestaw zawiera utwory ze wszystkich studyjnych płyt z tego okresu – od jednego do nawet ośmiu nagrań z danego albumu – przy wyraźnej przewadze kompozycji z późniejszego etapu działalności zespołu. Pełne listy utworów przedstawiono poniżej.

O sposobie doboru materiału tak pisze we wkładce sam lider zespołu, gitarzysta i wokalista, Bryan Josh: „Odkryłem, że jedynym sposobem na podejście do tego wydawnctwa było ustalenie pierwszego utworu, przesłuchanie go, odczucie, co chciałbym usłyszeć jako następne i powtarzanie tego procesu w miarę postępów”.

I rzeczywiście, albumu słucha się z dużą lekkością, a przejścia między utworami sprawiają wrażenie, jakby całość powstała podczas jednej, długiej sesji twórczej. Materiał został podzielony według nastroju, wrażliwości i tematyki, a każda z płyt otrzymała własny tytuł:

Disc 1 – A Pause for Thought (Chwila zadumy)

Disc 2 – The Heart Reflecting (Głos serca)

Disc 3 – Bedtime Stories (Opowieści na koniec dnia)

Co ciekawe, po włożeniu płyty do odtwarzacza jako tytuł albumu wyświetla się właśnie nazwa danego krążka, co dodatkowo podkreśla ich autonomiczny charakter.

Pierwszy i drugi dysk wypełnione są po brzegi – każdy zawiera po 13 lirycznych, bardziej nastrojowych kompozycji. Trzeci krążek (zaledwie 5 utworów), skupia się na najważniejszych, najbardziej epickich dokonaniach zespołu z ostatnich piętnastu lat. To właśnie ten jubileuszowy okres stał się impulsem do wydania tej kompilacji.

Jak przyznaje sam Bryan Josh, mamy tu do czynienia z czasem tzw. „ery Livvy” – tak określa on obecną wokalistkę i życiową partnerkę, Olivię Sparnenn. To niewątpliwie najważniejsza różnica brzmieniowa w porównaniu z wcześniejszym okresem, gdy główną wokalistką zespołu była Heather Findlay.

Zestaw doskonale ukazuje ewolucję wokalną Olivii – im dalej w czasie, tym wyraźniej odchodzi ona od prób kontynuowania stylu Heather, budując własną, coraz bardziej rozpoznawalną ekspresję. Dzięki temu zespół naturalnie się rozwija, zyskując nowe barwy, a Bryan Josh po raz kolejny udowadnia, jak ogromnym zapleczem kompozycyjnym dysponuje.

The Clock Ticks On… – niech ten zegar tyka dalej. Nieustannie. Niech wzrusza, skłania do refleksji i buduje melancholijny, nastrojowy świat inspirowany naturą – świat, w którym przeważnie dominuje jesień.

Na koniec warto zwrócić uwagę na kilka istotnych różnic i ciekawostek. Wszystkie utwory zostały na nowo zremasterowane przez Johna Spence’a, dzięki czemu brzmią bardziej selektywnie i przestrzennie, szczególnie w porównaniu z wydawnictwami z początku omawianego okresu.

W zestawie znalazły się również trzy utwory wcześniej dostępne wyłącznie w limitowanych edycjach: dwa z „Seawater” („Connected”, „We’ve Got To Be Something”) oraz jeden z „Graveyard Star” („Swallows”). To prawdziwa gratka dla słuchaczy, którzy nie mieli okazji zdobyć tych wersji tuż po premierze – dziś niemal nieosiągalnych na aukcjach internetowych.

Ostatnią różnicą jest skrócona wersja suity „White Rainbow” – z 19 do około 16,5 minuty, głównie kosztem wstępu. Najprawdopodobniej było to podyktowane pojemnością krążka.

Podsumowując, jest to wydawnictwo idealne zarówno dla tych, którzy dopiero chcą wejść w świat Mostly Autumn, jak i dla długoletnich fanów, pragnących spojrzeć na znany materiał z nowej perspektywy. Zmieniony układ następujących po sobie utworów sprawia, że „The Clock Ticks On…” staje się nie tylko podsumowaniem, ale i świeżym doświadczeniem – z trzema „wisienkami na torcie” w postaci utworów z edycji limitowanych.

Tytuły:

Disc 1: A Pause for Thought: 1. Procession 2. Violet Skies 3. Skin of Mankind 4. Home 5. The Undertow 6. This Endless War 7. Native Spirit 8. Back to Life 9. Hammerdown 10. Razor Blade 11. The House on the Hill 12. Once Round the Sun 13. Connected

Disc 2: The Heart Reflecting: 1. Gone 2. Swallows 3. Free to Fly 4. If Only For A Day 5. And When the War is over 6. Viking Funeral 7. Hold The Sun 8. Wild Eyed Skies 9. The Harder That you Hurt 10. Mars 11. Young 12. Box of Tears 13. We’ve Got To Be Something

Disc 3: Bedtime Stories: 1. Sight of Day 2. Graveyard Star 3. White Rainbow (edit) 4. Turn Around Slowly 5. Seawater

MLWZ album na 15-lecie Mostly Autumn Weekend w Zabrzu Airbag w Polsce na trzech koncertach w listopadzie 2026 Red Box na trzech koncertach w Polsce Wishbone Ash powraca do Polski