So, it is written – a thousand years ago
Makaria and Tovenaar were born
So, it is written – the two of them were twins
Demonstrating gifts too forceful to ignore
It is written – From what I can discern
The sister and her brother stood apart
The boy brought calm – but turmoil took the girl
So, balance kept the scales from tipping far
Chaos would not thrive – While Tovenaar survived
The human race was free to live unchained
Live unchained
- Lady Agatha, “Demigod”, “The Mortal Light”, Act 1
Po kilku latach od wydania “Alchemy” i “King’s Ransom”, błyskotliwy Profesor Samuel King, wraz oddanymi z przyjaciółmi, powraca, by zmierzyć się z kolejnym niebezpieczeństwem - groźniejszym, niż kiedykolwiek wcześniej - oraz przeżyć przygodę, której zwieńczenie zadecyduje o losach znanego nam świata. Makaria, tajemnicze skorumpowane złem bóstwo, obiekt krwiożerczego kultu “Witan”, pokonawszy swojego brata - Tovenaara - w tajemnicy gromadzi swoje siły i armię w dalekiej północy Norwegii, by przejąć władzę nad światem. Tylko spryt i przenikliwy umysł Samuela Kinga może sprostać zadaniu powstrzymania mrocznej bogini przed pogrążeniem wszystkiego w mroku i zagładzie.
Profesor mobilizuje więc swoje siły i gotowy jest zrobić wszystko, by wyjść zwycięsko z potyczki z mrożącą krew w żyłach Makarią… Jest on nawet gotów zawrzeć nietypowe sojusze i przekroczyć cienką granicę życia i śmierci - a wszystko to dzięki tajemniczemu artefaktowi dostarczonemu mu przez jeszcze bardziej tajemniczego mnicha…
An artefact imbued with immense power
This will surely balance up the scales
Believed to be the final breath of Tovenaar
The Mortal Light is destined to prevail
I offer you the power of this amulet
And my faith in the protection it will bring
Now comes the time – It’s up to you my friends
Which future will you help the three Norns spin?
- Caleb, “Prophecy”, “The Mortal Light”, Act 1
Maestro Clive Nolan w trzeciej części epickiego “alchemicznego”, dwuaktowego musicalu przenosi słuchacza w przejmujące gotycko-steampunkowe realia wiktoriańskiej Anglii, w której mistycyzm, tajemnica i intryga przenikają się w teatralnością, humorem i nieustającą ekscytacją rozwijającej się wyprawy. Perypetie Profesora Kinga, przedstawione po raz kolejny w formie musicalu, są muzyczną ucztą, utrzymaną w najlepszej tradycji angielskich sztuk śpiewanych. Plastyczność i ekspresyjność przekazu muzycznego pozwala z łatwością zwizualizować sobie opisywane sceny.
Muzyka zawarta w “The Mortal Light” wzbudza w słuchaczu całą gamę emocji - utrzymuje jak i rozładowuje napięcie, wzrusza, pobudza, a także - w odpowiednich momentach - uspokaja i ostudza. Artyzm, doświadczenie i ogromna znajomość tematu przez Clive’a Nolana jest słyszalna w każdej nucie i melodii trzeciej części przygód Profesora Kinga.
We balance on the very edge of chaos
Makaria would rule us all as one
We must travel far to her domain
And find a way to end this savage reign
- Professor King, “Decisions”, “The Mortal Light”, Act 1
Muzyka jest podniosła, epicka, a także barokowa w swoim rozmachu i różnorodności. Oprócz typowo “musicalowo-orkiestrowych” utworów (m.in. “Magician”, “Witch”), “The Mortal Light” ma również progresywne i rockowe zacięcie, które uwidacznia się w takich kompozycjach jak “Cavalry”, czy też “Guardians” (będącym najbardziej przejmującym i łapiącym za serce utworem w albumie, perfekcyjnie zaśpiewanym przez Ryana Morgana - odgrywającego także rolę głównego bohatera w innym epickim dziele Clive’a Nolana - “The Songs Of The Wildlands”).
We balance on the very edge of chaos
Compelled to take the devil for a dance
We must cross a line and take the road
That threatens to destroy our very souls!
We balance on the very edge of chaos
We must cross a line and take the road
That threatens to destroy our very souls!
- King, Eva, Tom, Alice & Deeks, “Plans”, “The Mortal Light”, Act 1
Kunszt, profesjonalizm oraz warsztat wokalistów zaangażowanych w “The Mortal Light” jest prawdziwie imponujący - potężne głosy rozbrzmiewają ze zdumiewającą siłą zarówno solo, jak i wspólnie. Zaprezentowane na albumie kreacje aktorskie bohaterów są bardzo wiarygodne, a każdy jeden głos jest na tyle unikalny, że słuchacz jest w stanie bezproblemowo rozróżnić, który bohater w danej chwili się wypowiada i co wygłasza. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Andy Sears w roli przebiegłego Lorda Henry’ego Jagmana, Chris Lewis odgrywający rolę poczciwego i dobrodusznego Edwina Deeksa oraz Christine Ekeberg wcielająca się w niezdarną, lecz utalentowaną i bardzo uroczą Alice Hyde.
I could sing, I could shout, I could sow, I could reap
My heart beats so loud; Oh, I could dance, I could leap
The lights could go out, but it won’t change the view
I know who I am as long as I’m with you
As long as I’m with you
- Alice, “Wings”, “The Mortal Light”, Act 2
W szczególności we wspomnianym wyżej utworze “Cavalry”, Chris Lewis fantastycznie gra głosem, który stylizowany jest na drżący i starczy (lecz wciąż potężny!), kładąc odpowiedni nacisk na intonację, co rzeczywiście wywołuje efekt, jakby pouczał swoich przyjaciół, że byłby gotów pokonać każdy żywioł i każdą przeszkodę, by ruszyć na ratunek. Ponadto kreacja Henry’ego Jagmana od razu ukazuje słuchaczowi (nawet nieobeznanemu ze wcześniejszymi częściami musicalu) z kim bohaterowie mają do czynienia - ton i zabarwienie głosu Andy’ego Searsa pokazuje, że Jagman to nikczemny, wykalkulowany, cyniczny człowiek spod ciemnej gwiazdy - lecz, jak historia pokazuje, nawet on zasługuje na drugą szansę. Alice Hyde natomiast to jego kompletne przeciwieństwo - życzliwa, serdeczna i łagodna dziewczyna, której ukryta smykałka do materiałów wybuchowych jest jednym z kluczy do pokonania Makarii.
Here I have – a common pack of cards
But first things first I’ll shuffle them like so
(Alice starts to shuffle, but fumbles and drops some of the cards)
Oh!
- Alice, “Magician”, “The Mortal Light”, Act 1
Wartym podkreślenia jest absolutnie doskonała dykcja wszystkich zaangażowanych w projekt wokalistów - każde słowo i zdanie zarówno mówione i śpiewane jest bardzo wyraźnie i dokładnie słyszalne, dzięki czemu odbiorca wszystko rozumie i może śledzić kolejne sceny bez potrzeby sięgania po dołączoną do wydania fizycznego książeczkę z tekstami. Jest to również zasługa fenomenalnego miksu, masteringu i technicznej postprodukcji dokonanej przez Karla Grooma - pomimo mnogości instrumentów, ścieżek, efektów pozamuzycznych, wyrazisty i czysty wokal zawsze jest na wierzchu (tak jak w liryczno-teatralnym musicalu być powinno) i nigdy nie jest w żaden sposób zagłuszany.
Nie sposób pominąć także wspomnianych wyżej “efektów pozamuzycznych” wplecionych w narrację - przykładowo narzekanie niezadowolonego tłumu, rozmowy, kaskada upadających z hukiem na ziemię pirotechnicznych przyrządów Alice. Urozmaicają oraz urealniają one przekaz poszczególnych scen w albumie, ułatwiając widzowi wyobrazić sobie odgrywane sceny. Zagęszczają one atmosferę scen, dopełniając je. Ponadto ich jakość oraz rozmieszczenie w przestrzeni jest znakomita, a ich częstotliwość występowania odpowiednio wyważona.
Album jest więc pod kątem czysto audiofilsko-technicznym prawdziwym zjawiskiem i zawsze dostarczy niezapomnianych wrażeń sonicznych.
So, the journey now begins – Fortune and prosperity
So, the journey now begins – Harmony in unity
So, the journey now begins – Fortune and prosperity
So, the journey now begins – Harmony in unity
So, the journey now begins – So, the journey now begins
So, the journey now begins – So, the journey now begins
- Chorus, “Wedding”, “The Mortal Light”, Act 1
Wszechstronność oraz znajomość sztuk teatralnych i musicali przez Clive’a Nolana ujawnia się także w konstrukcji całej opowieści. W wyprawę Profesora Kinga i przyjaciół wplecione są różnorodne motywy i toposy - m.in. miłości romantycznej, psychomachii (walki dobra ze złem o duszę człowieka), odkupienia, przepowiedni i straty. Maestro Nolan z mistrzowską swobodą splata wątki radosne i melancholijne, tworząc dzieło kompletne - musical, który w odpowiednich chwilach porusza całą paletę ludzkich emocji.
Clive Nolan w trakcie musicalu łączy ze sobą także sacrum i profanum - z jednej strony opowieść dotyczy starożytnego, żądnego władzy bóstwa, bohaterowie przekraczają granicę życia i śmierci podróżując między ludzkim padołem a dominium umarłych, a z drugiej strony w tym nikczemnym świecie istnieje możliwość odkupienia swojej utraconej duszy, miłość romantyczna potrafi pojawić się w najmniej spodziewanym momencie, cud może zdarzyć się pomimo wszelkich przeciwności, a nadzieja na pokonanie Makarii przychodzi od skromnego, niepozornego i skrytego mnicha z dalekiego, odizolowanego angielskiego Cotswolds.
Tay Var Low Say Tay Var Saw May
Tay Var Low Say Tay Var Saw May
Judgement weighs us down – Fettered to the ground
In conscience we parade – Prisoners till we fade
Freedom gone for good – We never understood
In sorrow we decay – Prisoners till we fade
Judgement weighs us down – Fettered to the ground
In conscience we parade – Prisoners till we fade
Freedom gone for good – We never understood
In sorrow we decay – Prisoners till we fade
- Chorus, “Fade”, “The Mortal Light”, Act 1
Niezwykle ważnym elementem “The Mortal Light” jest również humor, który ujawnia się zarówno w kreacji postaci (przerysowany ex-antagonista Henry Jagman na drodze do odkupienia, wyjątkowo niezdarna lecz niepozbawiona uroku osobistego Alice Hyde), intonacji i głosie (niepotrzebnie użalający się nad swoim losem Tom Worthy w “Satisfactory”), a także w przedstawionych sytuacjach i grze słów (absurdalne i nieudane sztuczki magiczne w “Alice”, interakcja z niemoralnymi sprzedawcami w “Crime”).
Zestawienie humoru z nieprzerwanie czyhającym nad bohaterami kosmicznym, mrocznym bóstwem pozwala na zrównoważenie napięcia i utrzymanie opowieści w stanie ciągłej gry pomiędzy grozą a lekkością, dzięki czemu całość nie popada ani w przesadną powagę, ani w farsę.
You are but a grain of sand
Falling through the hour glass
Nothing more than blood and bone
To fall before Makaria’s throne
Lost amongst the cold remains
Of others who have failed
And you will surely fail
- Spy, “Spy”, “The Mortal Light”, Act 2
Co więcej, zgodnie z dołączoną książeczką do wydania fizycznego, scenariusz historii zawartej w albumie powstał w dwa (!) dni. Jest to szczególnie znamienne biorąc pod uwagę złożoność historii oraz zachowaną różnorodność bohaterów, motywów i nawiązań do wcześniejszych części (“The Mortal Light” jest naturalną kontynuacją przygód z “Alchemy” i “King’s Ransom”, a wydarzenia z pierwszej i drugiej części mają swoje konsekwencje i odzwierciedlenie w części trzeciej).
You can study different traits
Behind Sophocles or Blake
You could write a learned paper
On the history of cakes
- Alice, “Guidelines”, “The Mortal Light”, Act 1
Należy również zwrócić uwagę na kreację antagonisty, w której rolę wciela się utalentowana Laura Piazzai, znana także z projektu “Imaginaerium”. Makaria zdaje się być zawsze w cieniu, nieuchwytna, niebezpieczna i nieprzenikniona, a Laura idealnie pasuje ze swoją ekspresją do tajemniczego i mrocznego bytu potężnego na tyle, by zagrozić światu z dalekiego i skutego lodem norweskiego Hamninbergu. Imię starożytnego bóstwa pokrywa się z tym, które nosiła córka Herkulesa i Dejaniry w mitologii greckiej.
Historia antagonisty różni się jednak od jej mitologicznego odpowiednika. Pojawia się wątek jej brata bliźniaka, Tovenaara (z niderlandzkiego: czarodziej/czarownik), który oparł się siłom chaosu, lecz ostatecznie został pokonany przez swoją siostrę opanowaną złem i nikczemnością, a tylko tytułowe “Światło Śmiertelnika” - mistyczny artefakt mnicha Caleba - jest w stanie pozbawić tysiącletnią Makarię nieśmiertelności.
I am fate, I am fortune
I am judge, I am jury
And for you my friend
I am death!
- Makaria, “Makaria”, “The Mortal Light”, Act 1
W opozycji wobec niej stoi Profesor Samuel King - protagonista, a także charyzmatyczny i genialny strateg - którego rolę odgrywa Clive Nolan nieprzerwanie od pierwszej części “Alchemy”. King, ze swoimi błyskotliwymi rozwiązaniami, stanowi trzon całej machiny uruchomionej przeciwko żądzom Makarii - jest także, zrządzeniem losu i gry słów (“Makaria will meet a King bent on her destruction…”) częścią przepowiedni zwiastującej jej upadek. Tylko on, wspólnie z wiernymi i dzielnymi przyjaciółmi (oraz niespodziewanymi sojusznikami…) może uratować świat przed mrokiem. Clive Nolan, podobnie jak wszyscy inni wokaliści, mistrzowsko oddaje charakter postaci i z pełnym wyczuciem buduje swoją postać bezbłędnie oddając każdy niuans roli.
Now, the rumour mill, it grew, and accusations soared
Such wild speculation could no longer be ignored
Her nose was far too crooked,
And she owned an angry cat
A broomstick in the corner
Endless balderdash like that
- Professor King, “Witch”, “The Mortal Light”, Act 2
Na szczególne wyróżnienie zasługują kreatywne i dynamiczne sceny dialogów z “Decisions” i “Plans”, w których Profesor wskazuje, że trudne czasy wymuszają trudne i nieoczywiste sojusze, inteligentne potyczki słowne Profesora i Jagmana w “Agreement“ czy też kuszenie w “Seduction”, podczas którego King stara się nie poddać się Makarii pomimo wizji nieograniczonej władzy, by przepowiednia spełniła się na korzyść całej ludzkości…
Safe places, warm embraces
Kisses from heaven, far away faces
Each one of these is a part of life’s plan
Soon we will hold the world in our hands
- Makaria, “Seduction”, “The Mortal Light”, Act 2
Wersja fizyczna albumu z płytami wydana jest rewelacyjnie. W oryginalnie otwieranym pudełku, na którym widnieje okładka albumu stworzona przez Marka Buckinghama, znaleźć można cztery płyty CD (Akt 1, Akt 2 oraz dwa Bonus Discs - Instrumentations & Vocalisations) oraz trzy książeczki - “Behind The Scenes”, “Act 1”, “Act 2”. Pierwsza z wyżej wymienionych książeczek zawiera w sobie informację o wszystkich osobach zaangażowanych w powstanie albumu, historię jego stworzenia, a także zakulisowe zdjęcia z całego przebiegu nagrywania musicalu.
Clive Nolan w książeczkach dzieli się ze słuchaczem między innymi perypetiami związanymi z budową nowego studio, a także tym, jak skomplikowany i rozbudowany jest proces tworzenia dzieła musicalowego.
Nagranie czegoś takiego nigdy nie było szybkim procesem… dwunastu głównych wokalistów, trzydzieści dwie osoby w chórze, dwadzieścia trzy "cameo" i gościnne występy, czternaście osób zaangażowanych w imitację dźwięków, nagranie perkusji, gitar, basu… rozumiesz, o co chodzi. W międzyczasie przeprowadziłem się, co wstrzymało cały projekt na dość długo. A potem, gdy doliczyć do tego różne inne albumy i trasy koncertowe, właściwie dochodzimy do miejsca, w którym teraz jesteśmy!
- Clive Nolan w książeczce do Aktu 1
Bonus Discs natomiast zawierają materiały dodatkowe dotyczące musicalu. Są to m.in. dema, wykony utworów przez inne osoby (należy w szczególności zwrócić uwagę na fantastyczne “Guardians” zaśpiewane przez Damiana Wilsona), a także wersje alternatywne niektórych utworów (przykładowo “Siege” z majestatycznym solo Mirka Sangrigoli zamiast wokalu).
Oto zbiór demówek i „odrzutów”, które zebrałem w ciągu czterech lat pracy nad tym albumem. Zawsze zaczynam od nagrywania wszystkich wokali, więc świetnie się składa, gdy uda mi się namówić kogokolwiek, kto akurat mnie odwiedza, żeby dorzucił swój głos do któregoś utworu! To naprawdę pomaga mi usłyszeć musical w inny sposób. Wiele z tych demówek jest dokładnie takich, jak je stworzyłem trzy lub cztery lata temu, co oznacza, że instrumentacja może nie być ostateczna, a perkusja, gitary czy basy mogą być jedynie samplami - myślę jednak, że dodaje to charakteru chwili, w której zostały stworzone.
- Clive Nolan w “Behind The Scenes”
Okładka i całość warstwy wizualnej jest piękna, minimalistyczna, atmosferyczna oraz współgrająca ze wcześniejszymi częściami musicalu “alchemicznego”. Zachowane są kolory charakterystyczne dla dwóch wcześniejszych dzieł - czarny, czerwony oraz biały.
Cover art przedstawia boczny profil Profesora Samuela Kinga trzymający tytułowe “Światło Śmiertelnika”, którego otacza zza pleców mroczna postać - niewątpliwie Makaria. Obrazek na okładce utrzymany jest w stylu komiksowym, przywołującym na myśl japońskie mangi.
Ilustracje zawarte w książeczkach natomiast są pełne detali i przedstawiają konkretne sceny z musicalu - przykładowo mroki Czyśćca, do którego udają się odważni bohaterowie, czy też parowiec, którym udają się oni w skute lodem krainy dalekiej Norwegii.
Warstwa wizualna albumu perfekcyjnie dopełnia obraz całej płyty i już w pierwszych chwilach wprowadza odbiorcę w uniwersum mistycyzmu, spirytualizmu oraz mroku “Światła Śmiertelnika”.
This is your path
Do what you know must be done
More than anyone
Now it feels strange to stay here
Leaving you to face these fears
Fate can be cruel
Don’t be too proud to retreat
Better than defeat
If you need help, then send word
Have no doubt you will be heard
I am your cavalry waiting to ride
Call and I’ll fight by your side
- Deeks, “Cavalry”, “The Mortal Light”, Act 1
Wartym odnotowania jest także sam fakt, że album utrzymany jest w stylistyce steampunkowej, co jest rzadkie i oryginalne biorąc pod uwagę całość kulturalnego i artystycznego dorobku ludzkości. Jest to stylistyka ciągle eksplorowana i niszowa, a trzyczęściowy musical Clive’a Nolana jest pod tym kątem ewenementem muzycznym - nie istnieje żadne inne tak rozbudowane i monumentalne dzieło muzyczne, które osadziłoby akcję w stylistyce alternatywnego świata pary i mechaniki.
Musical zawiera w sobie także nawiązania i niuanse, które umknąć mogą nawet najbardziej skrupulatnym słuchaczom i fanom twórczości Clive’a Nolana - przykładowo, jeden z tytułów z Aktu 2 musicalu to “Siege”, a ostatnim dziełem projektu “Imaginaerium” to właśnie “Siege” - album o różnych formach “oblężenia” w trakcie ludzkiego życia. Co więcej, główna antagonistka w musicalu - Makaria - odgrywana jest Laurę Piazzai, która także śpiewa w najnowszym dziele “Imaginaerium”.
Ponadto, w trakcie albumu padają również słowa “Tears… lost in the rain”, co stanowi nawiązanie do legendarnego monologu umierającego androida Roya Batty’ego z “Łowcy Androidów” z roku 1982, zagranego przez Rutgera Hauera (All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die), a sekwencja końcowa w musicalu zainspirowana została tą, która wieńczy przygodowy film Stevena Spielberga - “Indiana Jones i ostatnia krucjata”...
Time… slips through our fingers
Tears… lost in the rain
Hearts… they break in sorrow
Lives… are lost in vain
We watched, and we waited
But now’s not the moment for us to turn and hide
- Caleb, “Guardians”, “The Mortal Light”, Act 1
“The Mortal Light” autorstwa Maestro Clive’a Nolana jest musicalem totalnym. Jest to dzieło z ogromnym i imponującym rozmachem zarówno pod kątem muzycznym, poetyckim oraz teatralnym. Musical przedstawia historię dojrzałą, wielowątkową, immersyjną i oryginalną, a muzyka w nim zawarta porusza i wzbudza całą gamę emocji - od smutku, poprzez niepokój i na euforii kończąc. Jest to najlepsza z trzech dotychczasowych części i stanowi doskonałe zwieńczenie trylogii o perypetiach Profesora Samuela Kinga. Słuchacz w trakcie odbioru albumu oczami wyobraźni dokładnie widzi ukazane wydarzenia, może utożsamić się z występującymi bohaterami oraz razem z nimi przeżyć kolejną epicką przygodę.
Niejako Profesor King także znajduje się w stanie ciągłego “oblężenia” - czy tego chce, czy nie, przygoda zawsze wkradnie się do jego życia i zanim skończy się jedna, druga już się rozpoczyna. Czy to oznacza, że jeszcze usłyszymy więcej o Profesorze Kingu w przyszłości? Czy Samuel King podejmie kolejne wyzwanie i po raz kolejny uratuje swój świat przed zagładą? Wskazywałoby na to zakończenie “The Mortal Light”...
Do tego czasu możemy tylko snuć domysły… i z zapartym tchem wypatrywać, dokąd zaprowadzi nas następny rozdział tej niezwykłej historii.
