mlwz - edunitsky - banner - prog rock

Pymlico - No More, No Less – Live In The Studio, 2022

Artur Chachlowski

Pod koniec 2022 roku, a więc niedługo po wydaniu płyty „Supermassive”, norweska instrumentalna grupa Pymlico postanowiła nagrać i sfilmować w swoim studiu koncertowe wykonania wybranych utworów ze swojego repertuaru. Choć teledyski nie do końca spełniły oczekiwań i w efekcie opublikowano zaledwie kilka z nich, to zarejestrowany i zagrany „na setkę” w studio dźwięk uchwycił coś wyjątkowego: był rześki, energetyczny i bardzo żywy.

Nic dziwnego, że teraz, po kilku latach, postanowiono wydać go na płycie. Ukazuje się on w pierwszych dniach marca br. nakładem wytwórni Apollon Records i brzmi… trochę inaczej niż typowe albumy studyjne Pymlico. Utwory są wykonywane bez żadnych podkładów, loopów, sekwencerów, automatów perkusyjnych i dogrywek. To, co słyszymy, to dokładnie to, co w skali 1:1 zostało zagrane w studiu.

Słuchając tych nagranych na żywo wersji widzimy w akcji norweski septet, który już wtedy mógł poszczycić się bogatym dorobkiem i latami wspólnej pracy w studio. Na krążku zatytułowanym „No More, No Less” Pymlico potrafią łagodnie przechodzić od budowania utworów warstwa po warstwie po bezkompromisowe i finezyjne granie oraz koncentrować się na tym, by uzyskać maksymalny efekt i czerpać radość ze wspólnego muzykowania na scenie. Te nowe nagrania starszych utworów (z płyty „Supermassive” słyszymy tu m.in. „WTG” i „Little Nellie”, reszta to nieco starsze kompozycje) ukazują reakcję zespołu w czasie rzeczywistym, a aranżacje ukształtowały się w studiu, a nie w postprodukcji. I myślę sobie, że wydając te nagrania grupie Pymlico nie chodziło o ich przypomnienie czy też odświeżenie, ale o zbliżenie się do sedna działalności zespołu – naturalności, „kontrolowanej” improwizacji i radości czerpanej ze wspólnego grania.

Cały materiał zamieszczony na płycie „No More, No Less” brzmi tak surowo i organicznie jak nigdy dotąd w całej historii Pymlico i bliższy jest ich występom na żywo niż cokolwiek, co ukazało się na ich płytach zarówno wcześniej jak i później (od czasu rejestracji tego materiału ukazała się jeszcze jedna płyta – „Core” z 2025r.). Zastosowano najprostszą ze wszystkich recept: siedem utalentowanych osób grających razem w jednym pomieszczeniu plus fenomenalna chemia panująca między nimi. Tylko tyle. Ni mniej, ni więcej. No more, no less…

Na scenie domowego studia grupa Pymlico wystąpiła w składzie:

Øyvind Brøter: instrumenty klawiszowe

Andreas Sjo Engen: gitary

Stephan Hvinden: gitary

Are Nerland: gitara basowa / syntezator basowy

Robin Havem Løvøy: saksofony

Arild Brøter: perkusja

Oda Rydning: instrumenty perkusyjne.

„No More, No Less – Live In The Studio, 2022” ukazuje się jako wydawnictwo cyfrowe, ale dostępne jest też w bardzo limitowanym nakładzie 300 płyt CD.

 

https://apollonrecords.no

MLWZ album na 15-lecie Mostly Autumn Weekend 2026 Zespół Rush wystąpi w Krakowie Airbag w Polsce na trzech koncertach w listopadzie 2026 Red Box na trzech koncertach w Polsce