Maze Of Time – Look Beyond The Shadows

Artur Chachlowski

Założony w Sztokholmie w 2001 roku Maze Of Time to szwedzki zespół grający melodyjnego prog rocka, znany z licznych wpływów nordyckich i neoprogresywnego brzmienia. Zespół został założony przez gitarzystę i kompozytora Roberta I. Edmana, który od najmłodszych lat dążył do tworzenia muzyki łączącej klasyczne wpływy progresywne lat 70. z nieco bardziej współczesną stylistyką. Oprócz basisty Jana Perssona i perkusisty Thomasa Nordha, skład tria rozszerzył się o klawiszowca Alexa Jonssona i wokalistę Jespera Landéna, którzy pojawili się na drugim albumie. Maze Of Time od początku miał w swoim repertuarze wiele inspiracji, ale to wczesne lata 70. z ich muzycznym progresywnym brzmieniem i eksperymentami zawsze pozostały bliskie sercu członków grupy.

Muzykę Maze of Time charakteryzują misterne aranżacje, melodyjne kompozycje przypominające rollercoaster i tematyczne opowieści. Ich dyskografia obejmuje albumy „Tales From The Maze” (2006), „Lullaby for Heroes” (2008), „Masquerade Show” (2012) oraz najnowszy, wydany w grudniu ub. roku po bardzo długiej przerwie, „Look Beyond The Shadows”. Nowy album pokazuje ewolucję stylistyczną, jaką przeszedł zespół, włączając w swoje brzmienie bardziej organiczne elementy, przy jednoczesnym zachowaniu progresywnych korzeni. Słuchacze, którzy znają Maze Of Time z wczesnych lat odnajdą na nim kilka znanych wzorców, jednak grupa najwyraźniej wchodzi na nowe ścieżki, adresując swoje produkcje zarówno do starej, jak i nowej publiczności.

„Look Beyond The Shadows” to album, nad którym Maze Of Time pracował przez kilka długich lat. „Nadal tu jesteśmy, nasze dzieci dorastają, w czasach, które zarówno kumulują wiele pytań, jak i pozostawiają wiele pragnień w kwestii ewolucji naszych społeczeństw. Czasy się zmieniają, ale niektóre rzeczy pozostają niezmienne; przyjaźń, nadzieja, empatia, miłość i hojność pozostają największymi cnotami, podczas gdy świat z pewnością mógłby być pełniejszy miłości. To wystarcza, abyśmy nadal mieli nadzieję, odważyli się marzyć i pisali piosenki o tym, co wokół nas się dzieje. A nadzieja, tak jak miłość, rośnie, gdy się nią dzielimy. I dla nas to cholernie dobry powód, dla którego w ogóle zdecydowaliśmy się wydać ten album” – piszą członkowie Maze Of Time wyjaśniając przyczyny, dla których po tak długiej przerwie zdecydowali się powrócić do czynnej działalności.

Ten album to koncepcyjna podróż w czterech aktach, niosąca ze sobą wspólną tematyczną refleksję, która integruje motywy obserwacji, pojęcia upadku społeczeństw i przemyślenia na temat dziejowej odpowiedzialności. Pierwotną inspiracją dla nowego albumu był literacki epos Harry'ego Martinssona „Aniara”, opublikowany w 1956 roku, w którym Ziemia staje się niezdatna do zamieszkania, a ludzkość szuka nadziei w kolonizacji innych planet, lecz w trakcie jej trwania zbacza z kursu i zostaje pozostawiona wyższym siłom, a ostatecznie pustce.

Cała historia rozpisana jest na cztery utwory - akty. Trzy pierwsze, krótsze (każdy z nich trwa po około 7 minut), stanowią umowną stronę A tego wydawnictwa, a czwarty, „Towards The Sun”, to blisko 20 minut muzyki składającej się na stronę B.

Akt I ”Electric Eye”:

Historia rozpoczyna się wszechobecnym spojrzeniem „Elektrycznego Oka”. Ta istota, technologiczna, a może nawet kosmiczna siła, obserwuje ludzkość z góry. Jest świadkiem ludzkich zmagań, narzuconych sobie ograniczeń i destrukcyjnych tendencji. „Elektryczne Oko” to cichy obserwator, który dostrzega potencjał ludzkości zarówno do wspaniałości, jak i do samozniszczenia.

Akt II Salute For Us All”:

Ludzie postanawiają wyruszyć w podróż. Nie jest to podróż w ciemno, ale świadomy wybór żeglowania ku kosmicznej, potencjalnie lepszej przyszłości. Ten akt stanowi punkt zwrotny – wspólną decyzję, by stawić czoła nieznanemu z odwagą, solidarnością i wspólnym poczuciem celu.

Akt III „Look Beyond The Shadows”:

Bohaterowie uwikłani są w rozproszonych pseudowartościach współczesnego życia. Czują potrzebę podbijania innych światów i zdają sobie sprawę, że muszą wyjść poza cienie zwątpienia i rozpaczy, by wkroczyć na świetlistą ścieżkę, jeśli chcą odnaleźć sens życia.

Akt IV „Towards The Sun”:

Wreszcie, w finałowym odcinku „W stronę słońca”, dowiadujemy się o celu i kontekście całej podróży poza planetę. Ludzie wierzą, że muszą opuścić Ziemię, po tym, jak wyczerpały się jej zasoby. Ich wyprawa to nie tylko fizyczna podróż, ale poszukiwanie nowego początku, przy jednoczesnym wspominaniu tego, co mieli we własnym domu. Wspomnienie dzieci bawiących się na śniegu działa jak nadzieja na przyszłość. Czy zniosą konsekwencje ludzkich niepowodzeń i czy wiedzą, że ich przyszłość jest niepewna, gdy zmierzają w stronę kosmicznej burzy? Na końcu pozostawiają nas z pytaniem, czy podróżnicy wyciągną wnioski z przeszłości i wytyczą inną ścieżkę, czy też, tak jak my, są skazani na powtórkę z historii? Być może lepszym pomysłem jest uświadomienie sobie piękna ratowania ludzkości tutaj, gdzie jesteśmy, zamiast polegać na niepewnej terraformacji jakiejś innej planety, nawet gdy jesteśmy o krok od zepsucia tego, co już zrobimy, nadużywając energii i coraz bardziej niszcząc naszą planetę?

Ten zawiły koncept znajduje swoje odzwierciedlenie w muzyce, w jej złożoności i niuansach. I w jej różnorakich zawiłościach. Ale to, czego produkcjom grupy Maze Of Time nie można zarzucić, to brak melodyjności. Wszystkich czterech kompozycji, które wypełniają program płyty słucha się łatwo i gładko. I z prawdziwą przyjemnością.

Muzyka Maze Of Time wykonana jest w precyzyjny sposób, niekiedy wręcz brawurowo i porywająco. Wokal Jespera Landena brzmi wybornie. Wszystko na tym krążku zgadza się i nie powoduje niepotrzebnych zgrzytów czy, nie daj Boże, jakichkolwiek dysonansów w trakcie słuchania. Bo „Look Beyond The Shadows” to dobry, więcej niż tylko poprawny album, którym Szwedzi nie tylko udanie powrócili po latach milczenia i nie pozwolili o sobie zapomnieć, ale i zaostrzyli apetyty na ich następne produkcje. Oby tylko nie trzeba było na nie czekać kolejnych kilkunastu lat.

MLWZ album na 15-lecie Festiwal Rocka progresywnego w Toruniu: znamy wykonawców Mostly Autumn Weekend 2026 Zespół Rush wystąpi w Krakowie Airbag w Polsce na trzech koncertach w listopadzie 2026 Red Box na trzech koncertach w Polsce