Teenage Sweethearts
is it your whims that control you
childish desires for sparkle and flash
to satisfy your peers and compensate yourselves
in body and mind
- Ulysses - “Teenage Sweethearts”
Doświadczenia z dzieciństwa i dojrzewania rzucają cień na resztę życia człowieka. Będą one spoglądały z ukosa, będą zawsze z tyłu głowy, niezależnie od wszystkiego, co nadejdzie po tym decydującym okresie w życiu. Dzieciństwo kształtuje, traumatyzuje, szufladkuje i przede wszystkim - definiuje. Poprzez podskórne i podświadome rezonowanie, określa naszą wrażliwość, naszą odporność na koleje losu, a także naszą percepcję na życie i świat.
W tej perspektywie człowiek staje się żywym dowodem na słuszność koncepcji Johna Locke’a, dla którego umysł dziecka był czystą kartą – tabula rasa. To na niej pierwsze, często brutalne pociągnięcia pędzla losu kreślą szkic naszej tożsamości, którego nie da się już całkowicie wymazać. Jednak to w mrocznych zakamarkach freudowskiej psychoanalizy wizja ta nabiera pełni tragizmu, gdyż dla Freuda „dziecko jest ojcem dorosłego”, a wczesne lęki i stłumione pragnienia stają się niewidzialnym reżyserem naszych późniejszych wyborów.
Album „Neronia” z 1993 roku legendarnej niemiecko-australijskiej grupy “Ulysses” wydaje się być muzycznym zapisem właśnie tego determinizmu - sonicznym studium dzieciństwa, które z poziomu podświadomości nieustannie dyktuje tempo naszej dorosłości. Jest to jednocześnie dzieło prawdziwie wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju, będące lśniącym klejnotem epoki rocka neoprogresywnego, który rozczula i fascynuje słuchaczy po dziś dzień…
A teenager’s lot is not a happy one
but you look to find relief
you play your games yes you play in pain
your fiendish games, no thought for the hearts
of the slain
- Ulysses - “Teenage Sweethearts”
Historia grupy Ulysses swój początek miała w 1987 roku na południowych przedmieściach Frankfurtu. To właśnie tam dwaj szkolni przyjaciele, Ender Kilic i Mirko Rudnik, postanowili pójść w ślady swoich idoli, czerpiąc inspirację z potęgi progresywnego rocka lat 70. i 80. Trzy lata później do duetu dołączył Thomas Diehl – student szkoły filmowej i utalentowany klawiszowiec, którego miłość do brzmień spod znaku Gentle Giant czy Marillion stała się brakującym ogniwem w artystycznej wizji zespołu.
W 1991 roku skład zespołu uzupełnili duński perkusista Jesper Stannow oraz charyzmatyczny wokalista Gerard Hynes. To właśnie głos Hynesa oraz jego poetyckie teksty nadały twórczości Ulysses głęboki i wyrafinowany charakter.
Gerard Hynes przybył do Niemiec z Australii i wkrótce po swoim przyjeździe odpowiedział na ogłoszenie zespołu poszukującego wokalisty. Na przesłuchaniu muzycy zagrali mu 12-minutowy utwór instrumentalny i poprosili o zaimprowizowanie do zaprezentowanego podkładu. Gerard jednak odmówił, wziął kasetę do domu i wrócił tydzień później z gotowym tekstem oraz melodią. Tak powstała kompozycja „Soul Creation”, która przypieczętowała jego rolę jako frontmana.
W 1992 roku Jesper opuścił Frankfurt i rozpoczęły się poszukiwania nowego perkusisty. Po przesłuchaniu kilkunastu kandydatów zespół odnalazł brakujące ogniwo w osobie Roberta Zooma, którego muzyczne wychowanie obejmowało gatunki od baroku, przez big-band, aż po punk rock. Robert zaimponował zespołowi niezwykłą energią oraz precyzją, ostatecznie domykając skład Ulysses.
Z nadejściem 1993 roku zespół Ulysses był gotów, by zapisać przełomową kartę w swojej historii. Muzycy polecieli do Londynu, aby w Thin Ice Studios zarejestrować materiał pod okiem legendarnego Clive’a Nolana i Karla Grooma - nazwisk, o których w świecie progresywnym było już wtedy bardzo głośno…
Wszystkich czytelników, którzy pragną zgłębić pełną historię zespołu - m.in fascynujące epizody dotyczące trasy koncertowej z Pendragonem w Polsce w roku 1994, zachęcam do zapoznania się przeprowadzonymi przeze mnie wywiadami z członkami Ulysses Resurrection Project - Gerardem Hynesem, Mirko Rudnikiem, Thomasem Diehlem oraz Robertem Zoomem. To wyjątkowy materiał - pierwsze tak obszerne rozmowy z zespołem od ponad trzech dekad. Są one dostępne na oficjalnych profilach Ulysses. Odsyłam także do oficjalnej strony internetowej Ulysses Resurrection Project. Linki znajdują się poniżej.
https://ulysses-resurrection.com/
https://youtu.be/B_l6uzebPdY?si=geRlz4A5leqJjs45
https://youtu.be/wdtYAb-ZR0k?si=4-fJNW-dDwucHSk8
You grasp at perfection
beautiful faces, beautiful bodies,
beautiful people
Oh, pretentious princess, you laughed
in your riddle
while you watched me burn
and still came back to turn the spit
and fan the miserizing flame
Cruel Ceasaria, my Neronia in wicked kind
what leadened cup kissed your lips
- Ulysses - “Teenage Sweethearts”
Album „Neronia” zrywa z idyllicznym podejściem do dzieciństwa jako krainy czułości i szczęśliwości. “Neronia” serwuje słuchaczom surowe studium dojrzewania, pełne szarości i cieni, których autor nie próbuje maskować „różowymi okularami”. Ta analityczna refleksja ujawnia, że trudne doświadczenia wczesnych lat rzucają długi cień na resztę życia, stając się jednak jednocześnie surowym nauczycielem, z którego nauk można czerpać siłę. Płyta pokazuje, że ludzka egzystencja to nieprzerwany proces mierzenia się z wyzwaniami, z których żaden etap życia nie jest zwolniony. Niemniej jednak, w tym gęstym spektrum emocji odnajdujemy także chwile jasne i kojące – ulotne momenty piękna, jak w inspirowanym wierszem Johna Donne’a utworze „The Sunday Rising”, które choć nietrwałe, stanowią niezbędną i czystą przeciwwagę dla trudów codzienności.
Tytułem przykładu - „Teenage Sweethearts” to utwór, który zrywa z popkulturowym mitem niewinnej pierwszej miłości. Zamiast tego, serwuje nam mroczny teatr nastoletniego okrucieństwa, przypominający antyczną tragedię. Tekst jest pełen gniewu i bolesnej metamorfozy - od naiwnego chłopca zauroczonego tytułową Neronią do mściwego “Lucyfera”.
Utwór „Teenage Sweethearts” zrodził się z bardzo osobistych, wręcz bolesnych przeżyć Gerarda. Kiedy miał zaledwie 17 lat, uwikłał się w niefortunny trójkąt miłosny, w którym popełnił klasyczny młodzieńczy błąd – ulokował swoje uczucia w całkowicie niewłaściwej osobie. Zamiast romantycznej sielanki, zderzył się z bezwzględną, toksyczną dziewczyną, która okazała się być narcyzem i socjopatą.
Nastoletnia dziewczyna nie jest tylko kapryśną nastolatką, lecz urasta do rangi bezlitosnego tyrana antycznego świata - Nerona - współdzieląc z nim swoje imię. W przywołanej w tekście utworu metaforze Rzymem jest płonące z miłości i bólu serce podmiotu lirycznego, a tytułowa Neronia czerpie sadystyczną przyjemność z podsycania jego cierpienia. Okrutna “Cezaria” swoim kciukiem w dół skazuje pokonanego gladiatora na wyrok śmierci.
Odrzucenie i zdrada nie prowadzą tu jedynie do smutku, ale do narodzin mściciela. Zraniony podmiot liryczny postanawia odpłacić tym samym - staje się on “Lucyferem”, który dąży do tego, by “wyrwać motylkowi swoje skrzydła”.
Little angel your wings are mine
I’m the bearer of your light
yes I’m your morning star
save your sympathies for yourself
cause I’m you lord Lucifer
and I’m going to rip the wings
I’m going to rip the wings off this butterfly
- Ulysses - “Teenage Sweethearts”
Należy zauważyć, że pod koniec utworu następuje wyraźna zmiana perspektywy i tonu. Mianowicie pojawia się głos wspaniałej i gościnnie występującej na tym albumie Tracy Hitchings, która wchodzi w rolę “właściwej”, bezimiennej dziewczyny, odrzuconej na rzecz Neronii. Cierpi przez to, że obiekt jej uczuć ulokował swoje zainteresowanie w kimś innym - i do tego tak okrutnym, jak Cezaria.
What now? I’m here all alone, so cold.
I jumped upon a dreamboat
my childish exploits, my fantasies all aboard.
Look at me, sweet sixteen, my crying heart
you leave me, I hate to cry on my own
my childish exploits, my dreams
are crashing down on the shore
I admit in the beginning I couldn’t get over you
now I see the light
something’s rising through me.
- Ulysses - “Teenage Sweethearts”
Po przejściu epizodu żałoby, następuje jednak katharsis, które odznacza się uświadomieniem sobie, że chłopak uganiający się za okrutną, pustą dziewczyną nie był wart jej łez. To, co przez nią “przepływa” to rosnąca siła, akceptacja i odzyskanie poczucia własnej wartości.
W “Teenage Sweethearts” młodość jest więc ukazana jako bolesna gra pozorów, desperacka pogoń za perfekcją i akceptacją, w której brakuje miejsca na prawdziwe, głębokie uczucia. Tytułowi „Teenage Sweethearts” to w rzeczywistości gracze w makabrycznej, emocjonalnej ruletce, która z jednej strony udziela surowych lekcji i brutalnie kształtuje charakter, ale z drugiej - bezlitośnie niszczy niewinność, poniewiera najszczerszymi uczuciami i pozostawia po sobie jedynie emocjonalne zgliszcza.
He left her home to walk the streets
he saw the whores and all the thieves
he saw the death
in the gutters and streets
it showed him his way.
- Ulysses - “Vagabound Child”
Natomiast utwór „Vagabound Child” stanowi intrygujące studium buntu i inicjacji, będące wypadkową literackich fascynacji oraz surowych doświadczeń młodości Gerarda Hynesa. Inspiracją dla kompozycji stała się lektura monumentalnego dzieła Williama L. Shirera „Powstanie i upadek Trzeciej Rzeszy”, a konkretnie opis nędznych, wiedeńskich lat młodego Hitlera, co splotło się z osobistą włóczęgą autora po ulicach Monachium i Offenbachu.
He fought with dogs and slept with rats
the only friends he had in this world
he sold his arse to pump his veins
the only way.
- Ulysses - “Vagabound Child”
Ta mroczna, historyczna perspektywa nałożyła się na realia życia szesnastolatka, który opuścił rodzinny dom, by w duchu estetyki punk rocka i nowej fali szukać wolności w świecie pełnym skrajności - od narkotycznych transów i nihilizmu, przez walkę o przetrwanie w miejskim rynsztoku, aż po bolesną konfrontację z losem tych, którzy nie zdołali z tego świata uciec.
Dojrzewanie nie jest tu procesem rozkwitania, lecz bolesną konfrontacją z własnym cieniem. To moment, w którym słodkie i beztroskie życie musi zostać spalone, by na jego popiołach mógł narodzić się człowiek świadomy własnego cierpienia i niezależności.
Never left alone to find my own way
given things to see them taken
the picture of Christ’s crucifixion transfixed
in my head - now gone.
- Ulysses - “Freedom Will Be Mine”
W podobnym tonie - dotyczącym poszukiwania tożsamości oraz odrębności - jawi się także ostatni utwór na albumie pt. “Freedom Will Be Mine”. Jest to kompozycja traktująca o religijnej uległości oraz o nastoletnim sprzeciwie wobec narzuconej mu wiary.
Utwór stanowi przejmującą manifestację buntu przeciwko narzuconej ortodoksji, która zamiast nieść duchowe ukojenie, staje się opresyjnym mechanizmem kontroli i źródłem wewnętrznego paraliżu. Podmiot liryczny opisuje proces systematycznego wtłaczania w ramy dogmatu, gdzie obraz ukrzyżowania Chrystusa nie jest symbolem zbawienia, lecz traumatycznym powidokiem trzymającym umysł w szachu.
All thrown at me what’s considered good
truths all truths they said
ah but to an easy mind muted heart or dead
soul
they were here - now gone
- Ulysses - “Freedom Will Be Mine”
Podmiot liryczny odrzuca absurdalne ramy egzystencji podyktowanej przez tradycję, wybierając niepewny, lecz własny szlak ku wolności, której symbolem staje się czekający w oddali statek. Finałowa scena na czerwonym wzgórzu to moment triumfu rozumu nad ślepym posłuszeństwem; to chwila, w której człowiek odzyskuje prawo do własnej percepcji rzeczywistości, porzucając mrok religijnego poddaństwa na rzecz promiennego światła wolności.
W tej optyce, odrzucenie wiary nie jest aktem nihilizmu, lecz heroicznym wysiłkiem ocalenia własnej tożsamości przed całkowitym rozpadem w trybach cudzych przekonań.
In this chamber’s shade
I lie here with my lady love
alone in our lie
near purpled by a passion’s press
your wings unfurled
then furled round me
oh sable turtledove,
upon dorsums down
I soared within your darkness
- Ulysses - “Sunday Rising”
Wspomniane wyżej “Sunday Rising”, zainspirowane XVII-wiecznym metafizycznym wierszem angielskiego poety Johna Donne’a, stanowi natomiast chwilowe odejście od ciężkiej atmosfery. Utwór, czerpiąc od Donne’a symbolikę i romantyzm, jawi się jako zmysłowa pieśń o intymności.
Kompozycja ta oddaje prywatną chwilę dwojga kochanków w zacienionej komnacie. Pokój przedstawiony jest jako święte schronienie - miejsce, w którym świat zewnętrzny przestaje istnieć, dopóki „Pan Punktualny” - słońce - nie przebije się przez ciężkie zasłony, zakłócając ten bajeczny mikrokosmos.
Być może ten utwór sugeruje, że w czasach emocjonalnych turbulencji, możliwym jest odnalezienie spokoju w drugiej osobie, z którą można współdzielić swoje trudy i troski?
Hello
this is the real world
can you hear me
can you see?
Where we lived
where the river runs
now it’s gone, it’s gone,
and where are we?
- Ulysses - “Where The River Runs”
„Where The River Runs” to natomiast przejmująca refleksja nad utratą i niemożliwością powrotu do wyidealizowanej przeszłości. Tytułowa rzeka symbolizuje miejsce pierwotnego spokoju i autentyczności, które w brutalnym zderzeniu z „prawdziwym światem” przestało istnieć. Chociaż rzeka jest celem jego nostalgicznej podróży, tekst sugeruje bolesną prawdę: ta kraina jest już nieosiągalna. Okazuje się, że to, co przeminęło, nie jest już możliwym do odzyskania.
Hey all you
I’ve dragged myself from the ash
from the sidewalk
of this world
from your frontyard
I want no part of it
I want to go back
to where the river runs.
- Ulysses - “Where The River Runs”
Sama historia powstania utworu “Where The River Runs” nadaje mu dodatkową, niezwykle symboliczną i autotematyczną warstwę. Była to ostatnia kompozycja napisana z myślą o płycie, a Gerard kończył jej tekst w samolocie, w drodze do londyńskiego studia nagraniowego.
Wybrzmiewające w lirykach odrzucenie „labiryntów w Egipcie” i „piramid na Marsie” to bezpośrednie i świadome nawiązanie do pierwotnej koncepcji wydawnictwa, które początkowo miało nosić tytuł „Labyrinths & Pyramids”. Zmiana ta nastąpiła po interwencji Clive'a Nolana, który stanowczo nalegał na włączenie do materiału utworu „Teenage Sweethearts” - decyzja ta ostatecznie doprowadziła do przemianowania całego albumu na „Neronia”, od imienia jego głównej, żeńskiej antagonistki.
I cannot
offer you
labyrinths in Egypt
pyramids on Mars
no frozen fancy
in this suffering of mine.
Where the river runs
there’s no offering of
labyrinths or pyramids
where
the river runs!
- Ulysses - “Where The River Runs”
Album „Neronia” zawiera również w pełni instrumentalną kompozycję zatytułowaną „Mistinguett”. Jeanne Bourgeois, występująca pod pseudonimem Mistinguett, była francuską aktorką i piosenkarką na przełomie XIX i XX wieku, która w swoim czasie nosiła miano najlepiej opłacanej artystki estradowej na świecie. W kontekście warstwy znaczeniowej całego wydawnictwa, jest to bez wątpienia najbardziej tajemniczy i niejednoznaczny utwór na płycie. Nasuwa się bowiem naturalne pytanie: jakie jest właściwie połączenie tej ikonicznej, brylującej na paryskich salonach artystki z dominującymi na albumie motywami dzieciństwa, traumy i bolesnego dojrzewania?
Niewykluczone, że kompozycja ta stanowi element odrębny merytorycznie, choć pozostający w perfekcyjnej spójności muzycznej z resztą materiału. W tej optyce zjawiskowa i intrygująca nazwa utworu nie musi stanowić kolejnego rozdziału mrocznej refleksji, lecz raczej pełnić funkcję wyrafinowanej odskoczni - zgrabnego, instrumentalnego pomostu, który spaja poszczególne części albumu i pozwala słuchaczowi na chwilę wytchnienia między cięższymi, naładowanymi emocjonalnie aktami tej historii.
What fickled fancy tickled your brain
what sullen pleasure did you find in my pain
as I looked up your thumb was down
what defections can do to the teenager’s mind
none such
and so much for the teenage sweethearts
- Ulysses - “Teenage Sweethearts”
Nagranie „Neronii” w tak wczesnym etapie życia nie było dla muzyków z grupy Ulysses jedynie studyjnym epizodem. Było to potężne doświadczenie, które głęboko ich ukształtowało, trwale nastroiło ich artystyczną wrażliwość i na zawsze uaktywniło w nich ten specyficzny, twórczy gen. Gen, który – co warto podkreślić - wkrótce ponownie znajdzie swoje ujście, opierając się wszelkim przeciwnościom i zawiłym kolejom losu. Jak dobitnie udowadnia historia zespołu, dzieciństwo i brutalny czas dojrzewania nie pozostawiają po sobie wyłącznie blizn i bagażu traum.
Z perspektywy czasu okazują się one także źródłem nieoczekiwanej siły i niezłomnej nadziei. To właśnie ten bagaż, choć w chwili powstawania płyty wydawał się trudny do udźwignięcia, ostatecznie pozwala artystom tworzyć, pełniej żyć i radzić sobie z demonami codzienności poprzez nieustanne, świadome zdobywanie nowych doświadczeń.
W tym sensie „Neronia” nie jest tylko opowieścią o bolesnej utracie niewinności, ale przede wszystkim uniwersalnym świadectwem przetrwania i triumfu sztuki, wytrwałości oraz pasji nad życiowym chaosem.
