mlwz - edunitsky - banner - facet

Kertsman, Miguel - Paradoxes

Artur Chachlowski

Urodzony w Brazylii i mieszkający w Nowym Jorku kompozytor Miguel Kertsman przedstawia swój najnowszy, nagrany w wiedeńskim Keyboard Room, album, progresywno-rockową odyseję „Paradoxes”, której premiera odbyła się 3 października 2025 roku. Kertsman, którego twórczość magazyn „Rolling Stone” określił jako „nieopisywalną i wymykającą się kategoryzacji”, od dekad gości na scenach i ekranach, a jego twórczość jest wykorzystywana wszędzie – od gier wideo po… igrzyska olimpijskie. Współpracował z wieloma artystami, od śpiewaczki operowej Angeliki Kirchschlager, przez gitarzystę Johna Williamsa, po… Dana The Automatora.

Jako wszechstronny artysta, Kertsman nagrywał, produkował, realizował, aranżował, dyrygował i grał na klawiszach oraz komponował w różnych gatunkach, takich jak współczesna muzyka klasyczna, jazz, rock i world music. Jednak „Paradoxes” to wyjątkowe wydawnictwo, osobista wyprawa w świat progresywnego rocka, który inspirował go w młodości. „Zawsze fascynowały mnie paradoksy – czy to jako ciekawostki naukowe, astrofizyczne czy matematyczne, czy też w codziennych ludzkich zachowaniach” – mówi Kertsman. „Dorastając, byłem otoczony muzyką klasyczną i jazzem, a także niezwykle bogatym życiem muzycznym Brazylii. Późniejsza przeprowadzka do Nowego Jorku zapoznała mnie z jeszcze większą liczbą muzycznych ‘języków’. Ale jako dziecko, to właśnie wykonawcy rocka progresywnego tamtych czasów, jak Yes, Patrick Moraz i Pink Floyd, naprawdę mnie urzekły. I tak mi zostało do dzisiaj”.

Klimat albumu „Paradoxes” z muzyką wpisującą się w konwencję szeroko rozumianego rocka progresywnego oparty na brzmieniu syntezatorów może wydawać się nieintuicyjnym posunięciem kompozytora, który postrzega to w ten sposób. „Muzyka rocka progresywnego zawsze była dla mnie zgodna z muzyką klasyczną, którą znałem: obejmowała dłuższe formy, opowiadała historie w wielu częściach i utworach, równoważyła instrumentalne fragmenty z tekstami i bez przerwy przekraczała gatunkowe granice”.

„Paradoxes” to na swój sposób album koncepcyjny, którego wszystkie partie zostały zagrane na żywo w studiu na oryginalnych analogowych instrumentach, wraz z perkusją, basem, gitarami i wokalem, zarejestrowanych za pomocą zaledwie kilku mikrofonów. Fani bogatych brzmień instrumentów klawiszowych, bo to one dominują na tym wydawnictwie, będą zachwyceni efektem końcowym, a w szczególności klasycznymi dźwiękami fortepianu (cykl czterech uroczych postludiów: „Letting Go”, „Waterverse”, „Nostalgic Future” i „De-Locking…”), ciepłymi brzmieniami minimoogów i melotronu wyczarowanymi przez Miguela Kertsmana z kreatywnością nawiązującą do dokonań Ricka Wakemana, Keitha Emersona i Richarda Wrighta.

Utwory wokalne „Red Blue Sky” i „Liquid Fire” (z sugestywnym wokalem pana, który nazywa się Drew Sarich) i „i-Clock” (tutaj słyszymy wokal samego Miguela Kertsmana) zawierają zakamuflowaną satyrę na polaryzację polityczną w kontekście postawy empatii, która szczególnie podkreślona jest w „Liquid Fire” - pieśni niepokoju i kontemplacji na temat losów „statku kosmicznego” o nazwie Ziemia. Co ciekawe, i jest to chyba zabieg celowy, że historie opowiadane na tym albumie kręcą się wokół ludzkości i naszego domu, naszej planety – jak o tekście utworu „Atemporal Ocean” (wokal w wykonaniu Saiphe) mówi autor: „To podobne tematy, które legły u podstaw mojego pierwszego albumu „Música, Mito, e Mistério” z 1982 roku, który w Brazylii został okrzyknięty „oczywistym albumem klasycznego rocka progresywnego””.

Warto zatem poświęcić chwilę na przyglądnięcie się i przysłuchanie się „Paradoksom” Kertsmana zwłaszcza tej jesieni, zwłaszcza. Polecam to tym, którzy lubią ciepłe brzmienie syntezatorów, wirtuozerską grę w wykonaniu wybitnych instrumentalistów (wśród nich znajdujemy m.in. świetnego gitarzystę Stefana Bernheimera, który wręcz czaruje swoimi solówkami w utworach „Red Blues Sky” i „Then Is Now”), kochają dobry, zagrany z polotem i finezją, rock progresywny. Nie będą zawiedzeni. Będą za to bardzo zaskoczeni. A przede wszystkim bardzo zadowoleni… Bo jest na tej płycie kawał niesamowicie ciekawej muzyki.

MLWZ album na 15-lecie Festiwal Rocka progresywnego w Toruniu: znamy wykonawców Mostly Autumn Weekend 2026 Zespół Rush wystąpi w Krakowie Airbag w Polsce na trzech koncertach w listopadzie 2026 Red Box na trzech koncertach w Polsce