Dziś coś z zupełnie innej muzycznej bajki. Muzyka z pogranicza muzyki klasycznej i fortepianowego rocka. No, ale przecież nasz ulubiony gatunek (rock progresywny) posiada wiele twarzy i sam w sobie zawiera niezwykle rozległy stylistycznie i złożony strukturalnie materiał. Tom Lardat rozpoczął naukę gry na fortepianie na prywatnych lekcjach w 2009 roku, w wieku 17 lat, dołączając do klasy François Chaplina w Konserwatorium Wersalskim. Po zdobyciu prestiżowej nagrody Prix de Perfectionnement, kontynuował naukę w Haute École de Musique w Lozannie, kończąc ją w 2019 roku z tytułem magistra muzyki.
Poza klasycznym wykształceniem Tom zawsze pasjonował się metalem progresywnym i twórczością zespołów Dream Theater, Adagio, Opeth i Symphony X. Grał również na klawiszach w kilku grupach (m.in. w Dark Milk i Conscience) i z czasem zaczął się dystansować od roli wykonawcy muzyki klasycznej. W 2023 roku postanowił zacząć komponować utwory fortepianowe łączące w sobie klimat rocka progresywnego z muzyką klasyczną. W jego kompozycjach rytmiczne pasaże przeplatają się z romantycznymi harmoniami, a barokowe wstępy prowadzą do nieregularnych metrum. Szeroki zakres ekspresji fortepianu jest wykorzystywany przez niego do uzyskania efektów perkusyjnych, melodycznych i polifonicznych.
Rok temu ukazała się jego pierwsza EP-ka „Revenir au rêve”. Kilka miesięcy później Tom rozpoczął pracę nad nowymi utworami, które nagrał w grudniu ubiegłego roku z zamysłem umieszczenia ich na nowej EP-ce zatytułowanej „Récits de l’ombre”. To jego drugi oficjalny projekt w charakterze „muzyka nie-klasycznego” i składa się on z czterech utworów (niespełna dwuminutowej „Ouverture” oraz trzech nieco dłuższych tematów: „Jour de pluie”, „Sortilèges” i „Regrets”), które tworzą spójną całość, zaprojektowaną do słuchania od początku do końca, zarówno pod względem relacji tonacji, jak i sekwencji dźwiękowych, o łącznym czasie trwania około 20 minut. Romantyczna estetyka jest tu jeszcze bardziej wyrazista niż w jego poprzednim projekcie, z tematami silnie inspirowanymi muzyką XIX wieku. Struktury pozostają złożone, ale dążą do swobodniejszej formy oraz do pełniejszej narracji (stąd pewnie tytuł płyty - „Récits…”, co oznacza „Historie…”)…
Całość EP-ki jest tak skomponowana, aby stworzyć wyjątkowe doświadczenie akustyczne, zarówno pod względem przestrzennym, ja i formalnym. Projekt utrzymany jest mrocznym klimacie i eksploruje poddające się wyobraźni słuchacza tematy i obrazy. „Uwertura” czerpie inspirację z francuskiej muzyki barokowej. Utwór „Jour de pluie” przywołuje nostalgię, poruszając temat inspirowany twórczością Rachmaninowa, zanim przejdzie w bardziej rytmiczną, progresywnie brzmiącą, sekcję. „Sortilèges” jest mistyczny i bardziej rytmiczny, a „Regrets” wyraża nostalgię po stracie bliskiej osoby i buduje mroczny klimat poprzez długi, romantyczny fortepianowy wstęp przechodzący w centralną część nasilonego gniewu, a kończący się w zawieszeniu, pozostawiającym słuchacza z poczuciem żalu i goryczy. Jest to podobno ulubiony utwór artysty do wykonywania na koncertach. Nic dziwnego, stanowi on nośną i najbardziej przyjazną w odbiorze fortepianową kompozycję w programie niniejszej EP-ki.
