Proportions - Stories Untold

Jacek Kurek

6 marca ukazał się nowy, siódmy już album znanej czytelnikom i słuchaczom Małego Leksykonu Wielkich Zespołów, międzynarodowej formacji Proportions zatytułowany „Stories Untold”. To dziesięć utworów zamykających się w pięćdziesięciu zaledwie minutach.

W skład tworzącego zespół intrygującego muzycznego kolektywu wchodzą: grający na gitarze basowej i instrumentach klawiszowych Andy Kubicki (USA), gitarzysta i klawiszowiec Tomas Stark (Szwecja), gitarzysta Glenn Liljeblad (USA), perkusista Denis Boucher (Kanada) oraz obsługujący gitarę, bas oraz instrumenty klawiszowe, a także sięgający po flet Lennart Ståhle (Szwecja). Drużyny znacząco dopełnia wokalista John Eyre z Wielkiej Brytanii. Zespół to zatem korespondencyjny, dodajmy o trwałym składzie. Jego muzyka powstaje na dwóch kontynentach, w czterech krajach i sześciu niezależnych studiach a łączona jest w całość podczas internetowych rozmów twórców. Prowadzą one do zaistnienia wymownej wspólnoty myśli. Artyści spotkali się kiedyś na jednym z corocznych meetingów miłośników twórczości Gentle Giant (Global-On-Reflection Giant Gathering) i spotkanie to trwa… Mimo geograficznych odległości, jakie dzielą twórców Proportions, tworzą oni muzykę spójną (spójne są także efektowne okładki płyt) i przemyślaną, o charakterystycznym natychmiast rozpoznawalnym stylu, balansującą między estetyką progresywną i fusion. Ducha Gentle Giant także można w twórczości tej poczuć i to wyraźnie, zwłaszcza w intelektualnym podejściu do muzycznej materii, dbałości o dźwiękowe szczegóły, wyrafinowane niuanse, wokal i wokalne harmonie. Artyści określają to, co wykonują, jako postrockowy progressive z odrobiną jazzu. To, co ważne, to panujący w tej muzyce spokój i wysmakowany ład, aura… Czyżby sprzyjała także dzieląca ich odległość, czyniąca dla nich bezpieczną przestrzeń w utrwalania przyjaźni i pragnieniu dzielenia się muzyką? Od początku frapowało mnie w Proportions znaczenie dialogu, który, dokonując się na odległość a nie w jednym miejscu, pomieszczeniu, studio, zdaje się tu być rozmową wzajemnie szanujących się partnerów o pewnym wspólnym spojrzeniu na muzykę i świat. W efekcie powstaje muzyka ujmująca inteligencją i nienarzucająca, to także muzyka o, nomen omen, stosownych proporcjach, którymi delektować się można wielokrotnie i w skupieniu, ale bez obaw czy obciążeń, a, co istotne, stuprocentowa praca online nie jest tu w ogóle wyczuwalna. Żeby w ten sposób z sobą zagrać trzeba umieć rozmawiać i mieć o czym rozmawiać. To owocuje muzyką nie tylko interesującą, ale przede wszystkim uczciwą. W miarę upływu lat nic nie traci ze swojej świeżości. Nadal intryguje, sprawia przyjemność i paradoksalnie mimo gatunkowego ciężaru pozostaje lekką oraz – dodajmy to koniecznie – miłą w odbiorze.

Muzykę Proportions postrzeganą jako sumę zainteresowań jej twórców można osadzić w szeroko rozumianej konwencji wątków progresywnych: od wspomnianego Gentle Giant aż po Gryphon na przykład, nie wyłączając nawet takich skojarzeń, jak 10cc. To jednak, co najważniejsze, choć kilka odległych porównań jeszcze się tu nasuwa, to wspomniany już oryginalny styl – przede wszystkim muzyka ta pozwala cieszyć się kunsztownością, łagodnością i pewnym paradoksem, który nazwałbym dyskretną obfitością. Nie ma tu żadnego nadmiaru, a każda nuta, każdy dźwięk i każde słowo to akurat tyle, ile trzeba. No i last but not least, artyści na „Stories Utntold” pochylają się nad ludzkim losem w horyzoncie zagrożeń, o których skali dobrze wiedzą, ale wiedzą też, że to jedynie pozornie apokaliptyczny koniec, bo nie stanowi ostatecznego końca, wszak cokolwiek przyjdzie, będzie początkiem nowego. Czyż to nie godna namysłu i, w gruncie rzeczy, oczywista postawa?

MLWZ album na 15-lecie Peter Hammill na dwóch koncertach w naszym kraju 18. raz Ino-Rock Festival Mostly Autumn Weekend 2026 Zespół Rush wystąpi w Krakowie Airbag w Polsce na trzech koncertach w listopadzie 2026