Istotną, by nie powiedzieć, że wyróżniającą się, cechą brzmienia zespołu Ankh są skrzypce. Instrument ten stał się na przestrzeni lat charakterystycznym elementem grupy, zwłaszcza, że Ankh na przestrzeni lat współpracował z takimi wybitnymi instrumentalistami, jak Michał Jelonek czy Dominik Bieńczycki. Zespół ma na swoim koncie wiele nagród i wyróżnień, w tym główne nagrody na festiwalach w Jarocinie i Poland Rock (dawny Woodstock).
Grupa koncertowała po Europie, Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Brazylii. Dorobek nagraniowy zespołu Ankh to 5 płyt studyjnych i 3 koncertowe. Grupa współpracowała z wytwórniami Metal Mind, Mega Czad oraz z jedną z najbardziej prestiżowych wytwórni płytowych w Ameryce Południowej – Rock Symphony (Brazylia).
Istniejąca już od ponad 35 lat kielecka formacja Ankh przypomina o sobie nowym albumem “Z wiatrem”, którą niedawno wypuściła na rynek wytwórnia Music Corner Records.
Jak sami mówią o sobie: “Z wiatrem” to opowieść o zmieniającym się postrzeganiu przez nas, na przestrzeni lat, aktu istnienia tego „czegoś”, w czym jesteśmy.” Pytań egzystencjalnych na płycie nie brakuje, tak jak i nawiązań do twórczości grupy z początku lat 90. Ale jest to także podsumowanie jej działań w nowym składzie. Od kilku lat bowiem część grupy tworzą młodsi wiekiem muzycy: grająca na skrzypcach Joanna Chudyba oraz Jan Rusin (perkusja). Oprócz nich trzon grupy Ankh to: Piotr Krzemiński - gitara i wokal, Krzysztof Szmidt – bas oraz Michał Pastuszka - gitara i instrumenty klawiszowe.
Połączenie młodej krwi i doświadczenia przełożyło się nie tylko na świeżą energię, ale i inne rozłożenie akcentów muzycznych. Najlepszym przykładem może być tu kompozycja tytułowa, gdzie brzmienie skrzypiec ma charakter bardziej folkowy, a mniej agresywny, niż to kiedyś bywało. Poza tym słychać, że muzycy nie silą się na jakieś niepotrzebnie udziwnienia, tylko dość naturalnie tworzą pomost między swoim dziedzictwem sprzed lat, a tym, co tworzą obecnie. Takie utwory, jak przestrzenna, acz zwarta “Duchowość”, balladowe i refleksyjne “Ciało i wino” czy podszyte elektroniką “Belle”, pokazują, że Ankh nie wymyślają koła na nowo, a raczej rozwijają wątki, które sami stworzyli. Kluczowa jednak wydaje się tu integracja wewnętrzna zespołu i wspólny kierunek stylistyczny. Mniej tu bowiem nostalgii (choć i tak niej nie brakuje – vide „Śnij w moim śnie”), a więcej doświadczenia ze wspólnej gry. Nie brakuje też jednak smaczków, jak w folkrockowym “Stojąc nad głową” czy w finezyjnym “Tańcu z melancholią”, które pokazują, że muzyków Ankh stać jeszcze na pewne eksperymenty z formą. Jeżeli już o tym mowa, to warto zaznaczyć, że tekst do tytułowego utworu powstał na motywach wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, a w „To Be” wykorzystano fragment szekspirowskiego „Hamleta” w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego. Pozostałe teksty napisał wokalista (i gitarzysta) Piotr Krzemiński.
Album “Z wiatrem” nie dołączy może do grona najlepszych płyt w dorobku zespołu, jak było to w przypadku “Ankh”, czy “Ziemia i słońce”, ale jest świadectwem jego obycia muzycznego i pewnego spokoju wykonawczego. Takie cechy nabywa się z czasem. Poza tym Ankh nie ściga się z nikim, bo nie ma takiej potrzeby. Dla wieloletnich fanów grupy jest to album jak najbardziej do ‘sprawdzenia’ i doświadczenia tego, z czego od lat Ankh słynie. Z pewnością się nie zawiodą.
Na podstawie materiałów informacyjnych Cantara Music.
