Herr Nilsson – Good Morning Rock And Roll

, Artur Chachlowski

Dziś nowość (premiera 4 września br.) z norweskiej wytwórni Apollon Records przeznaczona dla miłośników melodyjnego, piosenkowego indie rocka. Ze swoim już szóstym albumem powracają weterani – pochodzący z Bergen (sic!) zespół Herr Nilsson. Tytuł płyty to „Good Morning Rock And Roll” i przyznacie sami, że nawet nie znając jej zawartości trudno jej nie polubić. Tytuł zobowiązuje.

I od razu powiem tak: nikt nie poczuje się zawiedziony. Oczywiście mówię to w sposób jak najbardziej obiektywny, nie jako hardcorowy progrockowy ortodoks, lecz jako miłośnik dobrych rockowych piosenek. 12 krótkich i dynamicznych utworów wypełniających program tego albumu to prawdziwa uczta dla uszu sympatyków melodyjnego pop rocka.

Herr Nilsson oferuje muzykę nieskomplikowaną, bezpretensjonalną i pełną wpadających w ucho melodii, przełamującą przy tym granice gatunków. Już dawno nie trzymałem w ręku albumu tak bardzo nafaszerowanego tak chwytliwymi melodiami, zupełnie nieudziwnionego i tak finezyjnie wykonanego. Co, przyznam ze sporym rozczarowaniem od lat tkwiącym w moim sercu, w dzisiejszym świecie jest prawdziwą rzadkością. Zastanawiałem się jaka jest recepta na taki właśnie album?

„Piosenki po prostu muszą być dobre” – wyjaśnia frontman i główny autor tekstów Terje Bringsvor Nilsen. I chyba nie mógł być w tym stwierdzeniu bardziej szczery. Znajdziecie bowiem na „Good Morning Rock And Roll” wyłącznie dobre utwory, tryskające energią, zadziorną werwą i – podkreślę to po raz kolejny – pełne niesamowicie melodyjnych motywów.

Grupa Herr Nilsson powstała w 2003 roku i od ponad dwóch dekad utrzymuje nieprzerwaną tradycję spotkań na próbach w co drugą środę, wieczorową porą (słuchacze audycji Mały Leksykon Wiekich Zespołów serdecznie pozdrawiają!). Zakorzeniona w klasycznym alternatywnym popie – czerpiąc inspirację z The Byrds, The Velvet Underground i The Beach Boys – w swoim brzmieniu łączy błyskotliwe gitarowe riffy z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, śmiałymi aranżacjami i zaraźliwym entuzjazmem. Trzon grupy tworzą Terje Bringsvor Nilsen (śpiew, gitary), Lars Jakob Stava (gitary, syntezatory), Ragnhild Hogstad Jordahl (śpiew, klawisze, skrzypce), Morten Mjørlaug (bas), Jan Otto Nerdal (perkusja) i Johannes Førde – kornet. Szczególnie obecność kornetu i skrzypiec, towarzyszących typowo rockowemu instrumentarium, co wydaje się stwierdzeniem dosyć przewrotnym, dodaje prawdziwego blasku muzyce zespołu. Nadaje jej orkiestrowego sznytu, co niewątpliwie odróżnia Produkcje Herr Nilsson od reszty standardowych wykonawców wpisujących się w linię gatunku indie.

Ale nie tylko to świadczy o prawdziwej wyjątkowości tej płyty. „Good Morning Rock And Roll” to album, na którym pop jest bardziej melodyjny, refreny mocniejsze, piosenki bardziej chwytliwe, rock mocniejszy, a entuzjazm wręcz zaraźliwy. Nie wierzę, że po wysłuchaniu singlowego „Sensational” czy też „Queen Melody”, finałowego „I Like Good Times” (ja też je lubię!), tanecznego „When Power Comes” (OK, być może akurat to nagranie trochę za bardzo trąci naszym Enejem), momentalnie wpadającego w ucho „Don’t Get Tired Of Me”, a przede wszystkim rewelacyjnego nagrania tytułowego, ktokolwiek, nawet w nienajlepszym humorze, momentalnie nie poczuje radości, optymizmu i chęci do życia. Coś w tym niewątpliwie jest. Weźmy chociażby motyw z otwierającego płytę tytułowego nagrania:  „Good morning sun, you gave life to everyone” (Dzień dobry słońce, dałeś życie każdemu). Jakże nie czuć się dobrze po takich słowach towarzyszących tej fajnej muzyce?

Na koniec, zamiast podsumowania, oddajmy raz jeszcze głos Terje Bringsvorowi Nilsenowi: „Zasadniczo nasz nowy album  opowiada o wdzięczności za to, że żyjemy. Życie może być długie, a puste przestrzenie nieuchronnie się otwierają. 'Good Morning Rock And Roll' opowiada o tym, czym decydujemy się wypełnić tę pustkę. Dla niektórych może to być Jezus, dla innych robótki na drutach, a jeszcze dla innych black metal. Dla nas tym czymś okazał się to rock and roll”.     

https://apollonrecords.no

MLWZ album na 15-lecie Dwa koncerty legendarnej formacji 'UK Revisited' Eddiego Jobsona w Polsce. Marillion Weekend w Polsce: 3-4 kwietnia 2027r., Kraków, Centrum Kongresowe ICE IQ w przyszłym roku wraca do Polski Zespół Rush wystąpi w Krakowie Airbag w Polsce na trzech koncertach w listopadzie 2026