Tragik - Propaganda Elite

, Maciej Niemczak

Tragik to jedno z najważniejszych muzycznych wcieleń Phila Vincenta — przestrzeń, w której łączy swoją miłość do melodyjnego hard rocka z ciężarem, dramatyzmem i konceptem. “Propaganda Elite”, czternasty album projektu, brzmi jak płyta stworzona w świecie, który płonie — i ten ogień słychać w każdym dźwięku.

Skład jest dobrze znany: Phil Vincent odpowiada za wokale, wszystkie gitary, klawisze, bas i część perkusji; Dirk Phillips gra na perkusji; Damian D’Ercole dokłada bas; a Vince O’Regan wnosi swoje charakterystyczne solówki. Produkcja, inżynieria i miks — w całości Vincent. Mastering — Jacob Hansen. To album, który brzmi jak dzieło ludzi świadomych, że świat jest na krawędzi i próbujących opowiedzieć to muzyką.

„Bushwacked” otwiera płytę jak cios — szybki, agresywny, pełen gniewu. To nie jest zaproszenie. To jest ostrzeżenie. Gitary tną ostro, sekcja rytmiczna pędzi z niepokojącą determinacją, a wokal Vincenta ma w sobie surowość, która od razu ustawia ton całości. To Tragik w najbardziej konfrontacyjnej odsłonie.

Dalej album przechodzi w bardziej klasyczne oblicze projektu: „Nothin’ Left But Time”, „After All”, „Shot Down”, „Outlaw”. To utwory melodyjne, gitarowe, z refrenami, które zostają w głowie na długo. Ale pod tą melodyjnością kryje się ciężar. Niepokój. Poczucie, że świat przedstawiony w tekstach jest pełen pęknięć i fałszywych narracji. Vincent zawsze miał talent do pisania tekstów, które brzmią jak rozmowy z samym sobą — i tutaj to czuć wyjątkowo mocno.

Centralnym punktem albumu jest „Ego Trip” — ośmiominutowa suita, w której Tragik zahacza o progrockową narrację. Długie intro, zmiany tempa, instrumentalne oddechy, tekst o świecie, w którym ego staje się religią. To jeden z najlepszych utworów w historii projektu — ambitny, emocjonalny, muzycznie rozbudowany. Utwór, który rośnie z każdym odsłuchem.

Cover „Joy to the World” (Three Dog Night) jest zagrany z szacunkiem, ale w duchu Tragik — bardziej gitarowo, bardziej rockowo, bardziej intensywnie. To nie jest próba rewolucji. To ukłon, przepuszczony przez Vincentowe DNA.

„Earl of Canterbury” to osobista dedykacja dla Ron „Canterbury” Guarino — szczery, piękny hołd, który wyróżnia się emocjonalną przejrzystością. A finałowe „Perception Lost” domyka temat albumu: utrata zdolności rozróżniania prawdy od narracji. Muzycznie — ciężkie, ale melodyjne. Emocjonalnie — mocne, trafiające w sedno.

''Propaganda Elite'' to album, który nie udaje, że świat jest prosty. To płyta o manipulacji, o propagandzie, o tym, jak łatwo zgubić orientację w świecie pełnym hałasu. Ale to także album, który pokazuje, że rock wciąż może być komentarzem do rzeczywistości — ostrym, aktualnym, uczciwym. I że Phil Vincent wciąż ma coś ważnego do powiedzenia.

MLWZ album na 15-lecie Dwa koncerty legendarnej formacji 'UK Revisited' Eddiego Jobsona w Polsce. Marillion Weekend w Polsce: 3-4 kwietnia 2027r., Kraków, Centrum Kongresowe ICE IQ w przyszłym roku wraca do Polski Zespół Rush wystąpi w Krakowie Airbag w Polsce na trzech koncertach w listopadzie 2026