Mabel Greer's Toyshop - The Secret

Artur Chachlowski, Mabel Greer's Toyshop - The Secret

Zgodnie ze swoim tytułem to taka ‘sekretna’ płyta, na której można usłyszeć m.in. gitarowe partie nieżyjącego od kilku lat pierwszego gitarzysty grupy Yes, Petera Banksa. Aby najlepiej oddać kontekst tego albumu należałoby się cofnąć w czasie o jakieś 50 lat. Bez formacji Mabel Greer’s Toyshop prawdopodobnie nie byłoby grupy Yes. Clive Bayley (v, g, k) i Robert Hagger (dr) spotkali się po raz pierwszy w 1966 roku - w czasach, gdy londyńska podziemna scena muzyczna stawała się dynamiczną platformą dla rozwoju muzyki rockowej. Clive miał zaledwie 16 lat, ale od kilku lat grał już w różnych zespołach. Pisał własne kompozycje i miał jasną wizję tego, jaką muzykę chce wykonać. Robert uczestniczył w próbach zespołu The Syn, którego basistą był Chris Squire, a gitarzystą Peter Banks. Niedługo później panowie połączyli swe siły pod szyldem Mabel Greer’s Toyshop. Na początku 1968 roku do grupy dołączył także Jon Anderson, a za nim przyszli Bill Bruford (który zastąpił Roberta) oraz Tony Kaye.  Gdy Clive Bayley opuścił zespół w sierpniu 1968 roku, panowie zmienili nazwę zespołu na Yes, by w następnym roku wydać swój pierwszy album… Ale to zupełnie inna historia.

Z tamtych, przed-yesowskich czasów ostało się trochę nagrań. W 2013 roku Clive, po ponad 45 latach ponownie spotkał Roberta. Pierwszą rzeczą, którą nawzajem sobie powiedzieli było: "wejdźmy znowu razem do studia i zobaczmy czy nadal mamy w sobie starą magię". W rezultacie powstał album „New Way Of Life” z gościnnym udziałem innego muzyka z ‘wielkiej rodziny Yes’, Billy'ego Sherwooda. Bayley poszedł za ciosem i niedawno ukazał się album nr 2: „The Secret”. Znajdujemy na nim 9 nagrań, w tym jedno specjalne, z – traktujmy to w sposób umowny – gościnnym udziałem Petera Banksa. Clive skomponował bowiem jeden utwór w oparciu o gitarowe partie nagrane przed laty przez Banksa. Powstała z tego piosenka „The Secret”, która jest hołdem dla dawnego kolegi z zespołu.

Jak już wspomniałem, album „The Secret” zawiera 9 kompozycji składających się na blisko godzinę bardzo ciekawej muzyki. Całość została nagrana przez Bayleya i Haggara przy współudziale Maxa Hunta na instrumentach klawiszowych oraz Hugo Barré na basie. Stylistyczne korzenie tych utworów sięgają czasów, kiedy muzyka ewoluowała jak nigdy wcześniej, kładąc podwaliny pod powstające różne gatunki rocka. Teraz wzbogacony o doświadczenie i muzyczną dojrzałość twórców, album „The Secret” trafia w ręce fanów progresywnego rocka, którzy z pewnością powitają tę muzykę z szeroko otwartymi ramionami. Bo na program płyty składają się bardzo współcześnie (oczywiście z wyraźnym odniesieniem i szacunkiem dla klimatu przełomu lat 60. i 70.) brzmiące utwory, nagrane w nowoczesnym studiu nagraniowym i wykorzystujące wszelkie techniczne zdobycze współczesnej techniki realizatorskiej.

Co więcej, panowie w umiejętny sposób wpletli w swoje utwory fragmenty dzieł muzyki klasycznej, m.in. „Ody do radości” Beethovena (w „Angel Sent”), „Jeziora łabędziego” Czajkowskiego (w „Swan”), a także cytaty z Holsta we wspomnianym już „The Secret”. Teksty dwóch utworów zawierają fragmenty wierszy irańskiego twórcy sufizmu, Javada Nurbakhsha. Jak więc widzimy, w przypadku albumu „The Secret” mamy do czynienia z przedsięwzięciem tyleż ciekawostkowym i retrospekcyjnym, co odważnym i bardzo ambitnym z artystycznego punktu widzenia. To coś zdecydowanie więcej niż zwykły ‘collectors item’ i dlatego płyta „The Secret” z całą pewnością godna jest uwagi każdego fana klasycznego progresywnego rocka.

MLWZ album na 15-lecie