Project: Patchwork - Re|Flection

Artur Chachlowski, Project: Patchwork - Re|Flection

Project: Patchwork to muzyczny projekt dwóch niemieckich muzyków: Gerda Albersa i Petera Kolla. Trzy lata temu wydali wysoko ocenioną przez krytyków płytę „Tales From A Hidden Dream”, teraz powracają z albumem nr 2 – „Re|Flection”.

Podobnie jak poprzednia płyta, „Re|Flection” opowiada o tematach o charakterze osobistym, religijnym i społeczno-politycznym, podsumowuje osobiste doświadczenia twórców oraz stawia pytania dotyczące bieżących wydarzeń w świecie, jak np. problem emigrantów oraz populizmu, co znajduje swe odzwierciedlenie w tekstach wypełniających płytę utworów oraz ich tytułach: m.in. „Struggle And Agony”, „Worried Citizens”, „Fear Of Loss”, „First Disorder” czy „Inferno”. Przyznacie, że to dość ciekawa i nieczęsto spotykana sprawa, szczególnie z punktu widzenia muzyków urodzonych i mieszkających w Niemczech. Ale nas, słuchaczy sympatyzujących z nowymi zjawiskami w świecie progresywnego rocka, najbardziej interesuje sama muzyka. A kompozycje, za pomocą których panowie Albers i Koll opowiadają swoje historie, to więcej niż przyzwoicie brzmiące utwory, stanowiące jedną, zamkniętą i przyjemną w odbiorze całość. Jest ona spięta niczym klamrami, czy też okładkami niczym książka, dwiema krótkimi dwuminutowymi nagraniami „(P)Reflections” oraz „Reflections” stanowiącymi odpowiednio intro oraz outro tej trwającej w sumie aż 72 minuty muzycznej historii.

Muzyka Project: Patchwork posiada liczne stylistyczne cechy zakorzenione w progresywnym rocku lat 70., neoprogresie lat 80. oraz ich najróżniejszych odmianach i późniejszych mutacjach. Jak sama nazwa projektu wskazuje, ‘różnorodność’ jest słowem kluczowym dotyczącym całego konceptu. Na płycie śpiewa aż 10 wokalistów, a gra aż 20 instrumentalistów. W gronie tym znajduje się kilka znanych nazwisk niemieckiego (i nie tylko) prog rocka: m.in. Marek Arnold (Seven Steps To The Green Door, Cyril, United Progressive Fraternity, Samurai Of Prog) gra na instrumentach klawiszowych, Martin Schnella (Flaming Row) i Markus Steffen (Subsignal) na gitarach, a wśród wokalistów mamy tu m.in. Jessikę Schmalle, Melanie Mau oraz Volkera Wichmanna.

Na szczególne wyróżnienie zasługują dwie kolejne postaci: John Mitchell (Arena, It Bites, Lonely Robot, Kino, Frost*) gra najpiękniejsze solówki na tej płycie w utworze „Struggle And Agony”, a Larry Brödel (Toxic Smile) wykonuje najwspanialszą partię wokalną w nagraniu „Fear Of Loss”.

Rezultat pracy artystów biorących udział w nagraniach, aczkolwiek trudno go nazwać muzycznym „patchworkiem”, bo to bardzo spójnie brzmiący kawałek muzyki, jest harmonicznym, epickim, wielowątkowym dziełem, w którym duży nacisk położono na linie melodyczne i chwytliwe refreny. Utwory są długie, często 10-minutowe, przez co całość płyty wygląda jednorodnie i koncepcyjnie. Przeplatające się ze sobą kobiece i męskie wokale pogłębiają to wrażenie. Produkcja jest przejrzysta, dźwięk krystalicznie czysty, a digipak imponuje pomysłową grafiką. Nie brakuje tu też licznych rytmicznych niespodzianek i muzycznych fajerwerków (jak np. wspomniane już solo Mitchella w „Struggle And Agony”), które z pewnością ucieszą fanów progresywnego rocka.

Pomysłodawcy całości, panowie Albers i Koll, aczkolwiek usunęli się na tej płycie w głęboki cień, zdołali stworzyć, a następnie umiejętnie skoordynować od strony wykonawczej, to epickie i, obiektywnie rzecz ujmując, całkiem nieźle brzmiące dzieło pełne błyskotliwych i chwytających za serce momentów.

MLWZ album na 15-lecie