Małoleksykonowe Drogowskazy, czyli przegląd płyt z ostatniego tygodnia

Sławek Dziennik, Małoleksykonowe Drogowskazy, czyli przegląd płyt z ostatniego tygodnia

Piąte wydanie Małoleksykonowych Drogowskazów przynosi nam krótkie opisy dziewięciu nowych płyt, a także jeszcze krótsze wspomnienie trzech kolejnych. I właśnie od tej trójki zaczynamy:

The Arc Light Sessions - The Hours (2.11.2022)
Kanadyjski zespół grający progresywnego rocka, który przez ostatnie lata narzucił iście sprinterskie tempo wydawania nowych płyt. Od 2020 roku jest to ich DZIESIĄTY album.

God Is An Astronaut - Somnia (4.11.2022)
Ta płyta może być rozczarowaniem dla fanów zespołu. Post-rocka tu jak na lekarstwo, dostajemy za to niemal 50 minut ambientowych, dość monotonnych pejzaży.

Kauan - Lumikuuro Live (4.11.2022)
Koncertowy album zespołu, który od kilku lat zdobywa u nas zasłużone uznanie. Mamy tu brzmienia od doom metalu przez post-metal, progresywny rock, dark folk aż do ambientu.

All India RadioAll India Radio - On Pink Floyd (4.11.2022)

Jako człowiek wychowany na klasycznym rocku lat 70. bywa że niekiedy z niesmakiem i zażenowaniem „spoglądam słuchem” na profanowanie najpiękniejszych utworów tamtych lat. Crimso w wersji chillout, Sabbs na hip-hopowo i Floyd w nucie techno? No dobrze, jest wolność artystycznego przekazu, ale jest też wolność wyboru i słuchać tego nie muszę. Tym razem wyzwanie podjęli Australijczycy z zespołu All India Radio. Choć tak naprawdę za całość odpowiada Martin Kennedy, który na potrzeby kolejnych płyt dobiera sobie różnych, luźno związanych z zespołem muzyków. Przez 23 lata działalności All India Radio dorobił się ogromnej dyskografii - w większości pełnej elektroniki, ambientu, post rocka, rocka alternatywnego czy nawet rzeczonego chilloutu. Ale Kennedy uwielbia też psychodeliczny okres twórczości Pink Floyd, czego wyraz dawał niejednokrotnie w swoich kompozycjach. „On Pink Floyd” to 8-utworowa EP-ka, ale niektóre utwory się powtarzają i tak dostajemy aż trzy wersje „Set the Controls for the Heart of the Sun”, dwie odsłony singlowego utworu „Julia Dream”, także dwie „Cirrus Minor” oraz jedną „Obscured by Clouds”. Uczciwie muszę przyznać, że muzycy All India Radio obronili się swoimi wykonaniami. Bardzo atmosferyczne, nasycone nieco mrocznym dźwiękiem klawiszy, z pięknymi, pełnymi wdzięku wokalizami. Fani PF powinni bez problemu zaakceptować, a nawet polubić te wersje.

CydemindCydemind - The Descent (4.11.2022)

Zespół opatrzony prog metalową etykietą, ale przecież prog-metal niejedno ma oblicze. Odsłuchując płyty do dzisiejszego wydania Drogowskazów opisałem trzy prog-metalowe albumy, które choć zakwalifikowane do tego właśnie gatunku brzmią jednak zupełnie inaczej. Kanadyjski zespół Cydemind jest wykonawcą niemal u nas nieznanym. Ten pochodzący z Montrealu prog metalowy band właśnie wydał swój drugi krążek. Płyta „The Descent” (nagrana w takim samym składzie jak debiut) zawiera 7 utworów, a swoje piętno przy produkcji odcisnął także Simon L'Espérance - gitarzysta Karcius. Pierwszy krążek Cydemind zawierał muzykę, która jest wypadkową brzmień kilku wykonawców spod znaku progresywnego metalu oraz fantastycznej gry na skrzypcach o barwie zbliżonej do tej znanej z Curved Air. Nowa płyta jest tak naprawdę kontynuacją debiutu.

Dave BronsDave Brons - Return to Arda (4.11.2022)

Piękna płyta przenosząca nas w nastrojowe, progresywne klimaty mocno nasycone celtyckimi akcentami. Dave Brons jest gitarzystą zespołu Celestial Fire, gdzie spotkamy także wokalistkę Sally Minnear (siostrę muzyka z Gentle Giant), a także perkusistę i skrzypka Franka van Essena oraz gitarzystę i klawiszowca Dave Bainbridge'a. Ci dwaj panowie znani są przede wszystkim z działalności w zespole Iona. I właśnie całą trójkę przyjaciół zaprosił do współpracy Dave Brons na swoim solowym albumie, który jest trzecią pozycją w jego dyskografii („Arda” to celtyckie określenie naszej planety). W muzyce słychać echa Clannad, zespołu Iona, Oldfielda, a piękne, pełne natchnionych melodii solówki Bronsa są ozdobą tego albumu.

DioDio - Holy Diver (3.11.2022)
Jak to zwykle w Małoleksykonowych Drogowskazach bywa, czas teraz na muzykę z kręgów Deep Purple. Ronnie James Dio - bo o nim mowa - oczywiście w DP nie śpiewał, ale kilka lat współpracy z Ritchie Blackmorem ugruntowało mu zasłużoną, bardzo wysoką pozycję na rockowym firmamencie. Dio solową karierę rozpoczął w 1983 roku albumem „Holy Diver” i do 2010 roku (zmarł w maju 2010) zarejestrował kilkanaście znakomitych albumów studyjnych i koncertowych. A właśnie otrzymujemy japońską 4-płytową reedycję debiutanckiego krążka. I tak znajdziemy tu zremasterowaną wersję oryginalną, dostajemy remix z 2022 roku, trzeci dysk to niezwykle interesujący koncert (1983), gdzie Ronnie wykonuje także utwory ze swojej kariery w Black Sabbath - m.in. trwająca 20 minut wersja „Heaven and Hell” czy równie znakomite „Children of the Sea” (są też utwory Rainbow). Czwarta płyta to wersje demo, nagrania z singli czy alternatywne wersje utworów z pierwszej płyty wokalisty. Jakby tego było mało 4 listopada ukazało się też nowe wydanie sabbatowego „Heaven and Hell” także wzbogacone o dodatkowe utwory.

DisillusionDisillusion - Ayam (4.11.2022)

Wokalista i gitarzysta Andy Schmidt założył zespół Disillusion już w pierwszej połowie lat 90., ale na debiutancki krążek fani czekali aż do roku 2004. Skład zmieniał się wielokrotnie, a personalny brak stabilizacji przekładał się na niezbyt częste odwiedziny w studio nagraniowym. I tak nowy krążek Ayam” to dopiero czwarta płyta zespołu. Godzina muzyki, osiem utworów, w tym dwa powyżej 10 minut. Progresywny metal z przełamaniami zarówno w stronę niemal death metalową, ale też (znacznie częściej) w stronę klasycznego rocka progresywnego. W instrumentarium pojawia się wiolonczela, gitara akustyczna czy rzadko spotykane w muzyce metalowej trąbka i flugelhorn. Dużo powolnych, patetycznych fragmentów, soczyste solówki gitarowe i znakomity wokal. Ot, bardzo dobra płyta.

Dr. FeelgoodDr. Feelgood - Damn Right! (4.11.2022)

Jedyna w dzisiejszym zestawieniu płyta prawdziwie rockowych weteranów. Dr. Feelgood powstał w 1971 roku, aby jednak sprawiedliwości stało się zadość trzeba dodać, że dziś w składzie nie ma już nikogo z pierwszego wcielenia tej formacji. 11 utworów skomponowanych przez gitarzystę Gordona Russella i wokalistę Roberta Kane. Dr. Feelgood od początku wyznaczali kierunki brytyjskiego pub rocka, grając proste bluesowe i rhythm and bluesowe kawałki. Nie inaczej jest też na nowej płycie. Za produkcję odpowiedzialny jest Dave Bronz - muzyk schyłkowego składu Procol Harum, a także... basista Dr. Feelgood w latach 1991-94. Perkusista Kevin Morris tak opowiada o nagraniu płyty: „Mieliśmy zaledwie dwa dni prób, a potem cztery dni w studio. I wszystko się udało”.

EfEf - We Salute You, You and You (4.11.2022)

W naszej muzycznej podróży przez style i kontynenty tym razem zaglądamy do Szwecji. Pochodzący z Goteborga zespół Ef powstał w 2003 roku i ma na koncie pięć albumów. Ten najnowszy powstał po dziewięciu latach przerwy. Nieco senny, eteryczny, ale niezwykle przyjemny w odbiorze post-rock z niewielkimi ambientowymi plamami i delikatnie zaznaczonym rockiem alernatywnym. W instrumentarium okazjonalnie pojawiają się skrzypce czy trąbka. Momentami jest surowo i wieje chłodem, innym razem ciepło i nastrojowo. Przepełniona melancholią, smutkiem i nostalgią piękna, jesienna muzyka. Może nieco ryzykuje, ale dla mnie to absolutny top post-rockowych płyt w tym roku. Obowiązkowy odsłuch dla sympatyków Godspeed You! Black Emperor czy Mogwai.

OsyronOsyron - Momentous (4.11.2022)

Trzeci album kanadyjskich prog metalowców z Calgary. W składzie polsko brzmiące personalia, na gitarze gra bowiem Krzysztof Stalmach (tak jest to zapisane na okładce). Poza tym Osyron tworzą wokalista Reed Alton, drugi gitarzysta Bobby Harley, basista Tyler Corbett oraz perkusista Cody Anstey. Ale to nie koniec rodzimych akcentów..... Dziesięć utworów, które powinny przypaść do gustu fanom choćby Queensryche. Jest epicko, nieco symfonicznie, z mocnym, klarownym wokalem. Teksty dotyczą zmagania się społeczeństw ze skutkami pandemii. Warto też dodać, że za produkcję odpowiada Maor Appelbaum (współpracujący m.in. z Faith No More czy Dream Theater). No i na koniec jeszcze jeden polski element - Percival Schuttenbach. Muzycy tej dolnośląskiej folk metalowej kapeli wzięli udział w nagrywaniu aż trzech utworów na płycie „Momentous”.

Silver NNightmaresSilver Nightmares - Apocalypsis (1.11.2022)
To długogrający debiut włoskiego zespołu pochodzacego z Palermo. W 2020 roku muzycy wydali EP-kę „The Wandering Angel”, a tym razem dostajemy 11 utworów i niemal 50 minut muzyki. Płyta tak naprawdę zyskuje z każdym kolejnym odsłuchem. To melodyjny prog rock czerpiący z dokonań wielu zespołów. Słychać m.in. echa Genesis (także w warstwie wokalnej), słychać też nieco dawnego Marillion. Koniecznie też trzeba zwrócić uwagę na wokal Michele Vitrano i znakomitą pracę dwóch gitarzystów - Mimmo Garofalo i Emanuele Lo Giudice. Przyjemna, niezbyt wymagająca w odbiorze płyta.

MLWZ album na 15-lecie