Szalasz - Szalasz

Artur Chachlowski, Szalasz - Szalasz

Szalasz (po polsku: szałas) to rosyjski instrumentalny zespół wpisujący się w szeroko rozumiane ramy rocka progresywnego. Jego trzon tworzą Dmitry Karavaev, który gra na instrumentach klawiszowych oraz Maxim Smirnof (perkusja). Przed laty współpracowali ze sobą w formacji Aurum Argentum And Skumbrium, lecz to historia na zupełnie inną opowieść. Obaj pochodzą z Moskwy i w pod koniec ubiegłego roku wydali, jako Szalasz, swój pełnowymiarowy album.

Zawiera on dziesięć instrumentalnych kompozycji opartych na bogatym syntezatorowym brzmieniu, na szczęście z „żywą” perkusją, i co ciekawe, w kilku przypadkach wzbogaconych ścieżkami słownymi. I tak, w utworze „54321” oraz w finałowej kompozycji tytułowej słychać przepuszczone przez interkom rozmowy załogi Sojuza TMA-18 z centrum lotów kosmicznych w trakcie startu misji w dniu 2 kwietnia 2010 roku (równie intrygująco wygląda teledysk do „54321” zawierający obrazki ze startu rakiety – można go obejrzeć tutaj). W innym nagraniu, „Russkaya narodnaya”, możemy usłyszeć narrację w wykonaniu Vyacheslava Gerasimova, który czyta tradycyjną bajkę ludów zamieszkujących północne tereny Rosji pt. „Leszyj vodil”. W „Woodstock” pojawiają się jakby odgłosy interakcji z publicznością. Reszta muzyki jest już wyłącznie instrumentalna i składa się z utworów, których tytuły zapisane są cyrylicą (w wersji cyfrowej zamiast tytułów mamy tylko ich abrewianty).

Muzyka grupy Szalasz ma szereg elementów spójnych z dokonaniami tak ostatnio popularnego naszego Lebowskiego. Jest też kilka oczywistych różnic, bo na przykład Rosjanie w ogóle nie używają gitar, ale nieobecność tego instrumentu wcale nie zubaża brzmienia grupy. W jej muzyce cały czas dzieje się coś ciekawego, a wszechobecne magiczne dźwięki dobywające się z syntezatorów potrafią zrekompensować brak niektórych instrumentów.

Fani staromodnie brzmiących organów Hammonda oraz nietuzinkowych brzmień i nieoczywistych rozwiązań melodycznych będą z pewnością ukontentowani. Polecam tę pozycję, bo wydaje się, że warto przyjrzeć się bliżej temu ambitnemu rosyjskiemu projektowi.

MLWZ album na 15-lecie
On Air