RPWL - True Live Crime

Artur Chachlowski

Ubiegłoroczny studyjny album grupy RPWL pt. „Crime Scene” nadspodziewanie dobrze poradził sobie w naszym małoleksykonowym plebiscycie ustępując w kategorii ‘Najlepszy Album Zagraniczny’ jedynie płycie „i/o” Petera Gabriela. Sukces nie dziwi, bo to bardzo dobry album, na którym RPWL skupił swoją uwagę na tym, co chorobliwe, perwersyjne i złe w mrocznej otchłani ludzkich zachowań, w całej ich obrzydliwej i nieprzewidywalnej różnorodności, a nawet okrucieństwie.

Płyta „Crime Scene” świetnie brzmi w swojej wersji studyjnej, ale też doskonale wypadła w prezentacji na żywo w trakcie wiosennej, obejmującej osiem krajów, trasy koncertowej. Mogła się o tym przekonać polska publiczność na trzech kwietniowych koncertach w ramach trasy „Crime Scene Tour”, mogli także holenderscy fani zespołu, kiedy to RPWL wystąpił w Poppodium Boerderij w Zoetermeer. Ten bardzo udany koncert (oprócz materiału z najnowszej studyjnej płyty w jego programie znalazło się miejsce na tak znane i lubiane klasyki, jak „Roses”, „Hole In The Sky” czy „Unchain The Earth”) został zarejestrowany i sfilmowany, a teraz ukazuje się w wersji 2CD, 2LP oraz na Blu-Ray.

Zespół RPWL wystąpił na scenie w następującym składzie: Yogi Lang, Kalle Wallner, Marc Turiaux oraz nowy basista Markus Grützner. Wspomagali ich klawiszowiec Butsch Keys oraz dwie wokalistki: Caroline von Brünken i Carmen Tannich. Energia i moc, jaką siedmioosobowy sceniczny skład RPWL zaprezentował na żywo, są doprawdy oszałamiające. Szczególnie udział dwóch wokalistek w chórkach to prawdziwa wartość dodana grupy RPWL w wydaniu na żywo. Możemy się o tym przekonać słuchając (i oglądając!) zawartość albumu „True Live Crime”, z którego emanuje radość grania, entuzjazm, muzyczna emocjonalność i sceniczna perfekcja.

W przypadku niektórych utworów RPWL wersje na żywo często różnią się od tych w studiu, wiele partii jest znacznie bardziej rozbudowanych i często podlanych zwiewnym sosem subtelnej improwizacji. Mam tu na myśli przede wszystkim gitarowe partie w wykonaniu Kalle Wallnera oraz bardziej złożone, niż w wersach studyjnych, harmonie wokalne.

Poniżej tracklista albumu. Niech każdy rzuci na nią okiem i szybko biegnie do najbliższego sklepu po to naprawdę niesamowite i ze wszech miar udane wydawnictwo.​

01 Victim Of Desire

02 Red Rose

03 A Cold Spring Day In ’22

04 Life In A Cage

05 King Of The World

06 Another Life Beyond Control

07 A New World

08 Silenced

09 Unchain The Earth

10 Hole In The Sky

11 The Shadow

12 Roses (tylko na Blu-ray, CD i w streamingu)

MLWZ album na 15-lecie Tangerine Dream w Polsce: dodatkowy koncert w Szczecinie The Watch plays Genesis na koncertach w Polsce już... za rok Airbag w Polsce na trzech koncertach w październiku Gong na czterech koncertach w Polsce Dwudniowy Ino-Rock Festival 2024 odbędzie się 23 i 24 sierpnia