ProGGnozy 21- Kraków, Klub Zaścianek, 21.03.2015

Paweł Świrek

ProGGnozy 21 – Sadman Institute, Zahlada, Dianoya

Image21. edycja imprezy ProGGnozy tym razem obfitowała w nieco cięższe brzmienia niż poprzednia. Z racji wypadającego w tym samym czasie miniProgFestu w Legionowie można było mieć obawy co do frekwencji, ale jak się okazało – nie było aż tak źle.

Z drobnym opóźnieniem, bo około 19:30 na scenie pojawił się krakowski zespół Sadman Institute. Podobnie jak trzy lata temu, każdy z występujących tego wieczoru składów posiadał własny zestaw perkusyjny, w przypadku krakowian na scenie były aż dwa. Zespół ma na swoim koncie debiutancki album wydany przez Lynx Music i repertuar koncertu zawierał utwory z tego właśnie wydawnictwa. Pierwsze, co dało się zauważyć, to bardzo głośne brzmienie blach od perkusji, co powodowało dość spory hałas w Zaścianku. Ten klub niezbyt nadaje się na koncerty tego typu kapel.

ImagePo około czterdziestu minutach występu szybko przemeblowano scenę na występ grupy Zahlada. Składa się ona częściowo z muzyków grających niegdyś w kapeli Indukti, na koncert której z różnych powodów jakoś nie udało mi się nigdy dotrzeć. Dzisiaj pozostało mi się tylko cieszyć tym, co z tej grupy się ostało. Ich koncert odbywał się przy słabym oświetleniu, a był urozmaicony filmami wyświetlanymi na ekranie na tyłach sceny. Z racji, że Zahlada nie posiada perkusisty, brzmienia tego instrumentu zostały odtworzone z aparatury, którą obsługiwał Sanchez. Kapela zagrała w dużej mierze materiał z płyty, którą można odsłuchać, bądź zakupić w formie elektronicznej za pośrednictwem strony http://zahlada.bandcamp.com//. Z małym wyjątkiem na repertuar zespołu składają się utwory polskojęzyczne (w przeciwieństwie do grupy Indukti). Skrzypce połączone z elektroniką obsługiwaną przez Sancheza ciekawie budowały klimat koncertu. Całość dopełniło wykonanie jednej kompozycji z repertuaru The Beatles – „Being For The Benefit of Mr Kite”. Pod koniec występu polepszyły się warunki oświetleniowe. W programie koncertu był przewidziany bis w postaci utworu rozpoczynającego płytę „Kolory, zapachy i ty”, lecz ze względu na mało entuzjastyczną reakcję widowni nie został zagrany. Dlatego ludzie, przychodźcie na koncerty!

ImageGdy już uprzątnięto sprzęt po zespole Zahlada, na scenie zainstalował się headliner, czyli grupa Dianoya. Grupa ta ma na swoim koncie dwie płyty i EP-kę, zaś zaprezentowany w Zaścianku materiał stanowił przekrój przez te wydawnictwa. Nie był to też pierwszy występ tej kapeli w Krakowie. Po wykonaniu paru utworów nastąpiła wymuszona przerwa techniczna spowodowana awarią sprężyn w werblu, co pozostali muzycy i wokalista wykorzystali na prezentację małych żartów skierowanych do publiczności – dzięki temu przez chwilę było wesoło, a gdy perkusista uporał się z usterką, to muzycy mogli kontynuować występ. Dalszy jego ciąg obył się już bez przykrych niespodzianek, za to było parę popisów gry na gitarze.

I tym sposobem, dość szybko udało się dotrwać do końca koncertu, który mimo półgodzinnego opóźnienia oraz udziału aż trzech zespołów zakończył się o w miarę przyzwoitej porze, bo kwadrans przed 23-cią. Jak na tę imprezę jest to ewenementem, gdyż zwykle ProGGnozy z występami trzech kapel kończyły się tuż przed północą, a czasem później. Ponieważ nie znałem wcześniej twórczości grupy Dianoya i nie miałem przyjemności wcześniej widzieć ich na żywo, zostaje mi tylko zapoznać się bliżej z ich repertuarem, w czym pomocna będzie strona https://dianoya.bandcamp.com/, gdzie poza najnowszą EP-ką „Undone” można odsłuchać i/lub zakupić ich dwa poprzednie albumy.

MLWZ album na 15-lecie Tangerine Dream w Polsce: dodatkowy koncert w Szczecinie Airbag w Polsce na trzech koncertach w październiku Gong na czterech koncertach w Polsce Dwudniowy Ino-Rock Festival 2024 odbędzie się 23 i 24 sierpnia Pendragon: 'Każdy jest VIP-em" w Polsce!