D Project

Fafard, Antoine - Occultus Tramitis

Andrzej Barwicki,

ImageAntoine Fafard grał na początku w zespole Spaced Out, który wydał swój pierwszy album w 2000 roku. Razem z nim, do 2008 roku, nagrał pięć albumów studyjnych, jeden album live i dwie płyty DVD. W 2010 roku Antoine postanowił rozpocząć nagrywanie płyt pod własnym nazwiskiem. I tym sposobem w sierpniu 2011 roku został wydany jego pierwszy solowy album pt. „Solus Operandi”. Antoine Fafard pochodzi z Kanady, lecz obecnie mieszka w Londynie. Zajmuje się też nagrywaniem kompozycji do programów telewizyjnych. Jego najnowsza płyta zatytułowana „Occultus Tramitis” ukazała się w czerwcu tego roku, a jej wydawcą jest wytwórnia Unicorn.

Czego możemy się spodziewać słuchając poszczególnych kompozycji z tego krążka? Zawiera on jedenaście utworów instrumentalnych, łączących w sobie klimaty jazzrockowe i fusion, a także improwizacje w wykonaniu zaproszonych muzyków. Już pierwszy utwór, „Peace For 4”, odsłania przed nami piękne brzmienie poszczególnych instrumentów, zachęcając do kontynuowania i odkrywania kolejnych skomponowanych przez Fafarda kompozycji. Nieco progresywny w swym brzmieniu jest kolejny kawałek pt. „The Chamber”. Warto wsłuchać się w nim w linię basu i gitary elektrycznej, które wspaniale się uzupełniają, a znakomite brzmienie perkusji wypełnia pozostałą przestrzeń. Wśród tak przyjemnych dźwięków pozostaniemy nadal za sprawą następnych utworów. „13 Good Reasons” charakteryzuje się ładnie wykonaną partią na saksofonie. Warto dać się porwać takim instrumentalnym, pełnym swobody i lekkości, brzmieniom. Zmiana formy i nastroju poszczególnych nagrań następuje dzięki pełnemu zrozumieniu poszczególnych muzyków i tworzy spójny klimat, którego efektem są zawarte na tym albumie kompozycje nie rażące słuchacza, a wręcz przeciwnie, pozwalające mu na delektowanie się aranżacyjną doskonałością, która tak swobodnie otacza nas podczas słuchania utworów „Sun Of Six”, „Holding Back Time” czy „Fur & Axes”. W rytmach funk utrzymany jest utwór „Funkevil”, w którym mamy odrobinę gitarowego szaleństwa i kombinacji, ale wykonanych w tak perfekcyjny sposób, że potrafią zaintrygować odbiorcę i bardzo pozytywnie zaskoczyć. Nie inaczej jest w kompozycji „Slydian”. To progresywne, jazzowe i pełne energii nagranie potwierdza wirtuozerskie mistrzostwo, z jakim mamy do czynienia na „Occultus Tramitis”. Przedostatnie nagranie - „Methamorphosis” - jest znakomitym akcentem dobiegającego powoli końca spotkania z solowym krążkiem tego bardzo zdolnego gitarzysty. Zgromadził on wokół siebie ludzi potrafiących wyrazić i zinterpretować w ciekawych brzmieniach jego twórczość. Może nie jest to muzyka łatwo wpadającą w ucho, ale mogę zapewnić, że po każdorazowym przesłuchaniu tej płyty zawsze chętnie powracałem do tych absorbujących muzycznie dźwięków.

Za tak interesujące połączenie jazzrockowych talentów w jedno dzieło pod nazwą „Occultus Tramitis” odpowiedzialni są: Antoine Fafard (bass), Sylvain Bolduc (bass), Terry Bozzio (bass), Emmanuelle Caplette (drums), Magella Cormier (drums), Jerry De Villiers Jr (electric guitar), Jerry Goodman (violin), Gavin Harrison (drums), George Hayes (electric guitar), Scott Henderson (electric guitar), Denis Labrosse (bass), Martin Maheux (drums), Simon Phillips (drums), Chad Wackerman (drums), Dave Weckl (drums), Jean-Pierre Zanella (saxophone). Warto posłuchać takiej muzyki, łączącej w sobie tradycyjne elementy gitarowych improwizacji z towarzyszeniem zróżnicowanego, swobodnego i pełnego jazzowego polotu, a do tego w tak mistrzowskim wykonaniu.

MLWZ album na 15-lecie