Reed, Rob - Sanctuary II

Artur Chachlowski,

ImageRob Reed – muzyk doskonale znany sympatykom progresywnego rocka, lider licznych grup i projektów, m.in. Magenta, Kompendium, Kiama czy Chimpan A. O jego fascynacji twórczością oraz osobowością Mike’a Oldfielda pisaliśmy już przed dwoma laty, kiedy to recenzowaliśmy na naszych łamach jego solowy album „Sanctuary”. Pamiętamy dobrze, że było to stylowe nawiązanie do słynnych „Dzwonów rurowych”, a zarazem hołd złożony przez Reeda muzycznym dokonaniom Oldfielda.

Kultowe dzieło Oldfielda z 1973 roku doczekało się autorskich kontynuacji (albumy „Tubular Bells II” w 1992 i „Tubular Bells III” w 1998 roku). Rob Reed nie chce być gorszy i opublikował właśnie płytę „Sanctuary II” będącą muzyczną kontynuacją muzycznych wątków i pomysłów zapoczątkowanych na poprzednim albumie. I podobnie jak na nim, nasz bohater teraz znów czaruje niezwykłej urody dźwiękowymi pejzażami i przestrzennymi muzycznymi sekwencjami, które pomagają słuchaczowi zatopić się po uszy w tych przepięknych ilustracyjnych klimatach.

Tym razem Rob Reed zaprosił do nagrań „żywego” perkusistę. A jest nim nie kto inny, a sam były współpracownik Mike’a Oldfielda – Simon Phillips. Za produkcję odpowiada Rob Reed do spółki z legendarnym, też Oldfieldowskim, producentem Tomem Newmanem. Ta wspaniała ilustracyjna muzyka wzbogacona jest wokalizami w wykonaniu grupy wokalnej Synergy, której niemałe umiejętności mieliśmy okazję poznać m.in. na płycie „Beaneath The Waves” Kompendium. Za resztę, w tym przede wszystkim za grę na wylistowanych na okładce kilkudziesięciu różnych instrumentach, odpowiada sam Rob Reed. I robi to w sposób tak finezyjny, że żadne słowa nie oddadzą niepowtarzalnego uroku tej płyty. Płyty, na którą składają się dwie 20-minutowe suity i która w swojej wersji deluxe ukazuje się jako potrójne wydawnictwo: CD1 to właściwy album, CD2 zawiera dodatkowy materiał, który nie zmieścił się lub nie pasował do podstawowego programu albumu (m.in. dwa świetnie brzmiące tematy „Salzburg” i „Pen Y Fan”) oraz alternatywne remiksy niektórych fragmentów, natomiast trzeci krążek to DVD zawierające dźwiękowy mix 5.1 oraz promocyjne teledyski.

„Sanctuary II”. Przepięknie się tego słucha. Wspaniale się to ogląda… Co więcej, 8 października w słynnym studio Real World należącym do Petera Gabriela na ekskluzywnym koncercie będzie można zobaczyć jak na żywo prezentują się obie części Reedowego „Sanktuarium”. Gdyby ktoś chciał się wybrać na ten wspaniale zapowiadający się koncert, bilety są już w sprzedaży. Zapraszam na www.robreedofficial.co.uk.

MLWZ album na 15-lecie