Jadis - Fanatic

Artur Chachlowski,
ImageCo tu dużo pisać?... Od razu powiem, że jestem zachwycony nowym albumem grupy Jadis. Lśni on niczym diament na tle nie zawsze do końca przekonywujących ostatnich produkcji zespołu. Gary Chandler i spółka wrócili do najwyższej formy. Niedawno udowodnili to podczas bardzo udanego tournee po naszym kraju, a albumem „Fanatic” z całą pewnością powrócili do ścisłej czołówki brytyjskiego art rocka. Myślę, że być może tylko pamiętna debiutancka płyta zespołu „More Than Meets The Eye” z 1992r. dorównuje klasie, którą Jadis prezentuje na nowym albumie. Znajdujemy na nim 9 niezwykle udanych kompozycji, a pośród nich conajmniej kilka prawdziwych muzycznych pereł. Na szczególne wyróżnienie zasługuje utwór „What Kind Of Reason”, któremu osobiście wróżę ogromną karierę. Nawiązuje on do najlepszych czasów progresywnego gatunku, blisko mu do klasycznych wzorców wytyczonych chociażby przez Marillion jakieś 20 lat temu. Innym doskonałym przykładem fenomenalnej formy grupy Jadis jest nagranie tytułowe, w którym to Chandler daje prawdziwy popis gry na gitarze. Utwór ten idealnie spina dwie sąsiadujące z nim kompozycje: „I Never Noticed” z fantastycznym perkusyjnym rytmem wystukiwanym przez Steve’a Christeya oraz „Yourself Alone” z przepiękną partią syntezatorów w wykonaniu Martina Orforda. Basista John Jowitt też cały czas spisuje się rewelacyjnie. Cała płyta jest rewelacyjna. Gorąco ją wszystkim polecam. Jeśli ktoś nie zna jeszcze Jadis, to „Fanatic” będzie idealnym wstępem do poznania twórczości tej grupy. Jeśli zaś dla kogoś Jadis to już dobrze znana firma, to tym bardziej polecam to wydawnictwo. Bo „Fanatic” to bez dwóch zdań najdoskonalsze dzieło w całym dorobku tego zespołu.
MLWZ album na 15-lecie