D Project

Wilson, Steven - Home Invasion (In Concert At The Royal Albert Hall)

Przemysław Stochmal, Wilson, Steven - Home Invasion (In Concert At The Royal Albert Hall)

Prestiż i elegancja. Namacalny kawał historii muzyki. Londyńska Royal Albert Hall, będąca miejscem wydarzeń różnego gatunku, przez fanów muzyki popularnej kojarzona jest doskonale, trudno bowiem znaleźć artystę wielkiego formatu, który w swojej karierze nie stanął na scenie tej legendarnej sali koncertowej. Co znamienne, jej wzniosłe przymioty zainspirowały dziesiątki z nich, dzięki czemu królewski obiekt stał się scenerią dla całej masy koncertowych wydawnictw. Steven Wilson, który z gościnnych progów Royal Albert Hall korzysta regularnie, wiosną tego roku nagrał i sfilmował jeden ze swoich występów w tym miejscu, z myślą o bogatym wydawnictwie koncertowym.

„Home Invasion (In Concert At The Royal Albert Hall)” doskonale licuje z powagą, elegancją i klasą miejsca, w którym zostało zapisane. To wydawnictwo wysmakowane, atrakcyjne i imponujące pod każdym względem. Od strony wizualnej – obraz wyreżyserowany przez Jamesa Russella to iście koronkowa robota. Zarejestrowany przy użyciu kilkunastu kamer porozmieszczanych po całej sali, znakomicie godzi ze sobą takie elementy, jak potrzeba obserwacji akcji muzyków na scenie z wielu interesujących perspektyw, podkreślenie kontekstu niezwykle fotogenicznego i architektonicznie atrakcyjnego miejsca oraz oddanie wizualnej oprawy koncertu samego w sobie, która, jak wiemy, dla Wilsona jest nieodzownym i bardzo istotnym elementem działalności koncertowej. Pomiędzy wszystkimi tymi elementami udało się znaleźć odpowiedni balans, przy czym to, co w rejestracji video koncertu powinno być najważniejsze, a więc podgląd artystów wykonujących swoją pracę na scenie, jest potraktowane w sposób należycie i zadowalająco priorytetowy. Frapujące wizualizacje Lasse Hoile i Jess Cope, wyświetlane tradycyjnie na transparentnych ekranach z przodu i z tyłu sceny, w żadnym stopniu nie próbują zdominować tego najważniejszego, co wydarza się na scenie.

A dzieje się naprawdę wiele dobrego. Bardzo rozbudowana setlista koncertu, której rdzeń stanowi niemal cały promowany wówczas album „To The Bone”, stworzyła zespołowi w składzie Steven Wilson/Adam Holzman/Nick Beggs/Alex Hutchings/Craig Blundell/Ninet Tayeb możliwość rzucenia nowego światła zarówno na wciąż świeży materiał, jak i całkiem spory zestaw cytatów z repertuaru Porcupine Tree. Ba, wiele spośród zagranych w Londynie kompozycji brzmi ciekawiej aniżeli w wersjach studyjnych („Nowhere Now”, „People Who Eat Darkness” a nawet „Arriving Somewhere But Not Here”), a sam utwór „Refuge”, którego pamiętną kulminację w wersji studyjnej stanowi solo na harmonijce Marka Felthama, tu, w ograniczonej aranżacji potrafi fascynować nie mniej.

Twórcze podejście do prezentowanego na żywo repertuaru w przypadku Wilsona zawsze było standardem, którego on sam szczęśliwie wciąż nie odpuszcza, a wraz ze znakomitą formą wykonawczą całego zespołu i – uwaga – krystalicznie selektywną, perfekcyjną produkcją materiału sprawia ono, że słucha się tego z wypiekami na twarzy. Fenomenalna ścieżka dźwiękowa wraz z cieszącym oko filmem z koncertu jest gwarantem niezapomnianych wrażeń audiowizualnych. Prestiż i elegancja.

 

PS: Album został wydany w formatach DVD i Blu-ray oraz obydwu powyższych wzbogaconych o krążki CD z zapisem ścieżki dźwiękowej. Amatorzy płyt winylowych muszą poczekać na swoje do wiosny przyszłego roku, ale ich cierpliwość zostanie wynagrodzona – piąty dysk w zestawie będzie zawierał zapis nie tylko trzech dodatkowych kompozycji nagranych podczas próby dźwięku (funkcjonujących jako bonus na podstawowej edycji), ale i niedostępnych wcześniej wersji trzech piosenek Porcupine Tree, Blackfield i Stevena Wilsona, pochodzących z występu poprzedzającego ten oglądany na „Home Invasion”.

MLWZ album na 15-lecie