Traumhaus - In Oculis Meis

Artur Chachlowski, Traumhaus - In Oculis Meis

Traumhaus to działająca już od ponad 20 lat niemiecka grupa, która funkcjonuje pod kierunkiem Alexandra Weylanda i kilka dni temu, po siedmiu latach przerwy, przypomniała się nowym, czwartym już, albumem. Tym razem zatytułowanym z łacińska – „In Oculis Meis” („W moich oczach”). Wszystkie dotychczasowe krążki grupy Traumhaus miały niemieckie tytuły i wypełniający je materiał śpiewany był w języku niemieckim. Nowa płyta ma dwa srebrne dyski z tymi samymi ośmioma utworami, z tym, że na jednym (oznaczonym jako CD 1) wykonywane są one po niemiecku, a na drugim (CD 2) – po angielsku.

To nowość w historii Traumhaus i przyznam szczerze, że powitałem ją z dużą radością. Język angielski od zawsze był uniwersalny w progresywno-rockowym gatunku, choć muszę przyznać, że w przypadku poprzednich wydawnictw tej grupy sącząca się do uszu niemiecczyzna jakoś w ogóle mi nie przeszkadzała… A to zjawisko, przynajmniej w mojej osobistej ocenie, dosyć rzadkie.

Książeczka jest dwujęzyczna i zawiera teksty oraz komentarze do poszczególnych utworów. Opowiadają one o dynamicznym rozwoju współczesnego społeczeństwa i konieczności radzenia sobie z nim przez jednostkę. W tekstach znajdujemy obawy, lęki i rozterki, jak zachować wewnętrzną równowagę, będąc świadkiem i doświadczając wszystkich okropieństw, jakie dzieją się na świecie.

Jak już wspomniałem, główną postacią w zespole jest keyboardzista Alexander Weyland, który jest odpowiedzialny za kompozycje i teksty, a także za wokale. Obok niego w składzie Traumhaus jest jeszcze gitarzysta Tobias Hampl oraz sekcja rytmiczna w osobach Raya Gattnera (dr) i Tobiasa Ottingera (bas).

Na „In Oculis Meis” znajdujemy 50 minut muzyki, na które składa się ośmiu średniej długości utworów (z tym, że otwierający „Das Erwachen” / „The Awakening” pełni rolę dwuminutowego wstępu do całości). Wszystkie utwory są naprawdę udane, a za najciekawsze uznaję trzy kompozycje, które nadspodziewanie szybko zapadły w moją pamięć: to finałowy utwór „Die Dunkelheit durchleuchten” / „X-Ray The Darkness”, oznaczone indeksem 3 nagranie „Der Vorsprung” / „Walk On Yourself”, a także niezwykle melodyjny kawałek „Bewahren & Verstehen” / „Preserve & Understand”, który ma swoją quasi-kontynuację w postaci instrumentalnego utworu „Verstehen & Bewahren” / „Understand & Preserve”.

Propozycje grupy Traumhaus na płycie „In Oculis Meis” przypadną do gustu wszystkim tym, którzy lubią niemiecki rock progresywny z wyrazistymi gitarami, ciężkimi riffami oraz finezyjnym, symfonicznym (melotrony!) klawiszowym brzmieniem. Jest tutaj dużo dobrej muzyki, naprawdę jest czego słuchać. Utwory są zgrabne, melodyjne, nierozciągnięte powyżej granic przyzwoitości i sporo (dobrego!) się w nich dzieje. To ciekawa, a długimi chwilami bardzo ciekawa płyta. Na pewno jedna z najlepszych, jakie dotarły do nas w tym roku zza naszej zachodniej granicy. Jeśli nie najlepsza…

MLWZ album na 15-lecie