Donovan - Lady Of The Stars

Andrzej Barwicki, Donovan - Lady Of The Stars

Donovan Phillips Leitch (ur. 10 maja 1946r.) to szkocki piosenkarz, autor tekstów, gitarzysta, kompozytor muzyczny, a także aktor. Donovan osiągnął sławę w Wielkiej Brytanii w połowie lat 60. dzięki występom na żywo w popularnym serialu telewizyjnym „Ready Steady Go”.

Następnie rozpoczął długą i owocną współpracę z wiodącym brytyjskim niezależnym producentem muzycznym Mickiem Mostem, zdobywając popularność w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i innych krajach. Jego najbardziej udanymi singlami były wczesne brytyjskie hity „Catch the Wind”, „Colors” i „Universal Soldier” z 1965 roku, napisane przez Buffy’ego Sainte-Marie. We wrześniu 1966 roku „Sunshine Superman” przez jeden tydzień znajdował się na szczycie amerykańskiej listy Billboard Hot 100 i zajął drugie miejsce w Wielkiej Brytanii, a następnie słynny „Mellow Yellow” znalazł się na drugim miejscu w USA w grudniu 1966 roku, zaś „Hurdy Gurdy Man” z 1968 roku wskoczył do pierwszej piątki w obu krajach.

Pomimo tego, że kariera Donovana, jego styl muzyczny i hipisowski wizerunek nie zawsze cieszył się przychylnymi recenzjami, to udało mu się nagrać w sumie ponad 20 płyt. W latach 90. nagrał bardzo udany album „Sutry” (z producentem Rickiem Rubinem), a w 2004 roku wydał nieźle przyjętą płytę „Beat Cafe”. Później ukazały się też "Shadows of Blue"(2013) i „Jump In the Line: A Tribute to Harry Belafonte” (2019). W swej dyskografii Donovan ma też kilka wydawnictw koncertowych: „Donovan In Concert” (1968), „Live In Japan: Spring Tour 1973”, „Rising” (1990) czy “Greatest Hits Live – Vancouver 1986” (2001). Donovan został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame w 2012 oraz Songwriters Hall of Fame w 2014 roku. Warto wiedzieć, że w pewnym momencie swojej kariery był prawdziwą wschodzącą gwiazdą w Europie porównywalną z Bobem Dylanem.

Dziś na łamach MLWZ.PL chciałbym przypomnieć o tym artyście za sprawą płyty, która ukazała się w styczniu 1984 roku, a zatytułowana jest „Lady of the Stars”. Jej winylowa edycja dotarła do mnie z początkiem tego roku. Została wydana w Wielkiej Brytanii przez RCA i licencjonowana w Stanach Zjednoczonych przez Allegiance Records. Album został nagrany w Cherokee Studios w Los Angeles, a wyprodukowany był przez Jerry'ego Wexlera i Dee Robba. Wydaje się, że folkowo rockowy nurt muzyczny, jaki realizuje na swych płytach „chłopak z gitarą”, lata świetności ma już za sobą. Niemniej jednak trzeba podziwiać jego zapał do kroczenia wyznaczoną drogą bez względu na obowiązujące trendy w muzycznym biznesie. Pozostając w cieniu innych artystów wciąż tworzy kompozycje, które może nie pną się już na szczyty list przebojów, za to trafnie zmierzają do wrażliwych serc i dusz słuchaczy.

„Lady of the Stars” z pewnością nie należy do najważniejszych wydawnictw w dorobku Donovana. Ta płyta zawiera zarówno utwory odłożone kiedyś na półkę, jak też nowe kompozycje oraz odświeżone wersje kilku hitów. Można uznać, że album ma retrospekcyjny wymiar i może skłonić do sięgnięcia po oryginalne wersje piosenek z początku kariery artysty. Już na początku strony „A” winylowego wydawnictwa wsłuchujemy się w utwór tytułowy, który pochodzi z 1977 roku i ukazał się na płycie „Donovan”. Zachwyca on nastrojowym wstępem oraz dojrzałym głosem Donovana, a także rewelacyjną gitarą prowadzącą, jak też i bardzo selektywnym brzmieniem instrumentów klawiszowych. Kompozycja „Lady of the Stars” zyskuje też dzięki swojej ujmującej melodii. Poza tym jest w dłuższej wersji niż pierwotna. I to jest kolejny plus. Inspiracją dla tej piosenki była Linda Lawrence - żona artysty, której wizerunek widnieje na okładce albumu. Kolejne premierowe kompozycje, „I Love You Baby”, „Bye,Bye Girl” i „Every Reason” (w chórkach udziela się Astrella Leitch – córka Donovana) posiadają wpadające w ucho refreny, które błyskawicznie zapadają w pamięci. Miłe dla ucha są też są partie fletu i saksofonu. Na koniec tej strony longplaya usłyszymy jeszcze „Season Of The Witch” – prawdziwy klasyk drugiej połowy lat 60. Tutaj jakby jeszcze mocniejszy w swoim klimacie funky z czarującymi gitarami, organami, jak też sekcją rytmiczną. Słychać jak muzycy grając jednocześnie bawią się dźwiękiem. Bardzo chętnie i często powracam do tego kawałka.

Stronę „B” otwiera utwór „Boy for Every Girl”. Wracamy wspomnieniami do roku 1973, bo wtedy ukazała się płyta „Essence to Essence” i pochodzący z niej ten właśnie utwór. Znów mamy piękny wstęp wykonany na instrumentach klawiszowych, do których dołączają gitary i głos Donovana, czasami bardzo wysoki i drżący. Nowsza aranżacja sprawia, że po latach utwór ten nadal brzmi niebanalnie. Trochę funky, trochę reggae i oto pojawia się rockowy, smutny w swej treści numer „Local Boy Chops Wood”. Zaktualizowana na potrzeby tej płyty wersja kompozycji „Sunshine Superman” nie odbiega zbytnio od oryginału, co jednak nie stawia jej na przegranej pozycji. Z drugiej strony, po co na siłę zmieniać coś, co po latach broni się samo?...

Ten szkocki artysta zawsze potrafił tworzyć proste, urokliwe ballady czarujące melancholią. Śpiewał je delikatnym, czułym głosem, jak na przykład „Living for the Love Light". W programie płyty pozostało ostatnie nagranie: „Till I See You Again” i na sam koniec mimowolnie zadajemy sobie pytanie: czy w ogóle usłyszymy jeszcze nowe utwory Donovana?

Pomimo swych lat, bo od wydania tego albumu minęło w styczniu 37 lat, zawarta na nim muzyka potrafi urzec swym klimatem i gatunkowością, dając wiele przyjemnych muzycznych wzruszeń w trakcie słuchania jej w wersji winylowej. Sentymentalny czarny krążek, pomimo swych trzasków, ma szczególne miejsce w kolekcji niejednego konesera uroczych ballad i fantastycznych rockowych kawałków.

Przyglądnijmy się kto zagrał na tej płycie. Do powstania tak przyjemnych dźwięków przyczynił się nasz główny bohater grający na gitarze akustycznej oraz pokaźne grono muzyków wspierających go w studio. Wszyscy prezentują instrumentalny kunszt i ogromne muzyczne wyczucie: Pete Carr i Richie Zito (gitary), Barry Beckett, Bill Payne, William „Smitty” Smith , Jai Winding, Bruce Robb (instrumenty klawiszowe), Bob Glaub, Leland Sklar, Wilton Felder, Jim Strauss (gitary basowe), Rayford Griffin, James Gadson, Mike "Reedo" Reed, Paulinho da Costa (perkusja), Jim Horn (instrumenty dęte), Graham Nash i Bonnie Bramlett (chórki), Dave Mason (gitara) oraz John Sebastian (harfa).

Nie pozwólmy, aby talent Donovana odszedł w zapomnienie i wracajmy do klasyki tego kompozytora i piosenkarza, by nie dać się zaskoczyć jak kiedyś przed laty organizatorzy festiwalu w Sopocie. Chcieli mieć modną wówczas australijską wschodzącą gwiazdkę Jasona Donovana. Co to za różnica Jason Donovan czy Donovan Philip Leitch?... No to zaprosili tego drugiego i tylko nieliczna część widowni ucieszyła się z tej pomyłki nieznających tematu ludzi z tzw. ”szoł biznesu”.

Mam nadzieję, że opisana przeze mnie płyta chociaż trochę przypomni muzyczną sylwetkę poety minionych czasów i utrwali w pamięci jego głos, skłaniając zainteresowanych tematem do sięgnięcia po jego wcześniejsze płyty.

MLWZ album na 15-lecie