Poor Genetic Material - Leap Into Fall

Artur Chachlowski,
ImageTo już drugi album w dorobku tej niemieckiej grupy, chociaż jej założyciele Stefan Glomb (g) i Philipp  Jaehne (k) wydali w przeszłości jako duet o tej samej nazwie kilka płyt zawierających eksperymentalną muzykę instrumentalną. Skład zespołu Poor Genetic Material jest taki sam, jak na poprzednim albumie „Summerland” (2001), a więc oprócz wymienionych powyżej muzyków tworzy go dwóch członków formacji Alias Eye: Philip Griffiths (syn wokalisty popularnej w latach 70 grupy Beggar’s Opera) oraz Ludwig Benedek (dr), a także basista Dennis Sturm. I rzeczywiście na albumie „Leap Into Fall” propozycje grupy PGM jawią się nam jako wypracowane i skomponowane przez prawdziwy zespół dobrze rozumiejących się ludzi. To album bardzo przystępny w odbiorze, wypełniony muzyką, której słucha się z ogromną przyjemnością. Jej największym atutem jest niewątpliwie  ciekawy wokal Griffithsa, niezwykła techniczna biegłość wszystkich instrumentalistów, a nade wszystko zgrabne kompozycje, które na długo zapadają w pamięci. Nie znaczy to wcale, że jest to album na wskroś komercyjny. Otwiera go trwająca 16 minut pięcioczęściowa suita „Rush Of Ages”. W pozostałych, wprawdzie już nie tak długich utworach też dzieje się sporo dobrego. Chwilami znajdujemy tu spora dawkę elektroniki, czasami odrobinę heavy metalu, lecz nad wszystkim króluje majestatyczny dych muzyki progresywnej. Wszystko to podane jest w idealnych proporcjach, stąd moja specjalna rekomendacja tej płyty dla wszystkich słuchaczy o szeroko otwartych uszach, poszukujących nowych, nie ogranych jeszcze brzmień.
MLWZ album na 15-lecie