Pocketful - Sparkling

Artur Chachlowski,
ImageDawno, dawno temu był sobie zespół Masque... A może nie było to tak dawno? Może jakieś 10 lat temu?... Wydał 2 albumy „Flesh That Understands” oraz „Ten”. Potem rozwiązał się i zapewne nikt poza rodzimą Szwecją, by o tym zespole już dzisiaj nie pamiętał, gdyby nie dwóch byłych jego członków: Johan Engstrom (g) i Jerker Rellmark (v), którzy w 2002r. po dokoodoptowaniu do swojego grona autora tekstów Joakima Gralena zawiązali formację Pocketful. Teraz na rynku ukazuje się owoc ich kilkuletniej współpracy - album „Sparkling”, którego program wypełniają nowe, ale też i stare, mocno odświeżone wersje niektórych utworów pamiętających jeszcze czasy zespołu Masque. Niezwykle trudno w jednoznaczny sposób zdefiniować stylistykę zespołu, bowiem płyta „Sparkling” zawiera bardzo różnorodną muzykę. Jej eklektyzmu doszukać się można w mnogości stylów i gatunków, którym hołdują panowie tworzący Pocketful. Neoprog, pop, new wave, mroczne techno... Spróbujmy skrzyżować atmosferę kompozycji Davida Sylviana z REM i It Bites, dodajmy jeszcze do tego szczyptę Bryana Ferry... Trudno to sobie wyobrazić? No właśnie. Dlatego uważam, że strasznie dziwna to płyta. Dziwna, by nie rzecz dziwaczna. I niestety, długimi chwilami wręcz nudna.
MLWZ album na 15-lecie