Hipgnosis - Relusion

Artur Chachlowski,

ImageUkazała się nowa płyta krakowskiej grupy Hipgnosis pt. „Relusion”. Muzyki zamieszczonej na tym albumie nie sposób jednoznacznie sklasyfikować. Jak napisano w jednej z recenzji, jest ona "wypadkową tysiąca wpływów, kultury słuchania różnej muzyki, otwartości na samego siebie i ludzi wokoło".

Hipgnosis powstał w Krakowie w 2004 roku. Nazwa grupy jest grą słów, pobrzmiewa w niej wiele znaczeń i odniesień. Muzycy współpracowali wcześniej z wieloma zespołami krakowskimi, ale Hipgnosis jest dla nich "punktem zero" i ponownymi narodzinami, dlatego ich muzyczna przeszłość nie jest dla tego projektu zbyt istotna.

Konsekwentnie nie zamieszczają nigdzie swoich zdjęć ani nie podają nazwisk, słuchaczy chcą do siebie przekonywać tylko dźwiękami. W czasie koncertów na próżno oczekiwać zapowiedzi ze sceny i prób werbalnego kontaktu z odbiorcami -  jak twierdzą, nie chcą ani siebie, ani publiczności rozpraszać...

Płyta "Sky Is The Limit", debiut fonograficzny zespołu, powstała między marcem a wrześniem 2005 roku pod okiem Łukasza Goryckiego. Grupa nagrywała ją w krakowskich studiach FPGS i własnym Hipgnosis-Art Studio. W tym samym czasie Łukasz Gorycki brał udział w realizacji płyty legendarnego gitarzysty Pink Floyd, Davida Gilmoura. Niestety muzykom nie udało się spotkać ze sobą. Szkoda, bo Pink Floyd to jedna z najważniejszych inspiracji lidera Hipgnosis - SeQ'a.

Hipgnosis ma sentyment do płyt analogowych. Dlatego czas trwania "Sky Is The Limit" to niecałe 41 minut, a utwory dość wyraźnie dzielą płytę na strony A i B - na łagodne, pełne ciepła i śpiewane kobiecym głosem piosenki z pierwszej strony oraz bardziej szorstkie i ostrzejsze, które znalazły się w drugiej części albumu.

Płyta ukazała się dzięki współpracy ich własnej firmy Studio Hipgnosis-Art (muzycy odrzucili propozycję podpisania kontraktu z Universal Music Poland i aby zachować pełną artystyczną i finansową kontrolę, powołali do życia własną firmę) i krakowskiego wydawnictwa Music Corner, mającego na swoim koncie kilkadziesiąt dziś już legendarnych albumów, m.in. De Press i Dziubka, Pudelsów, Homo Twist, Świetlików czy Tymona Tymańskiego. Było to udane połączenie alternatywnej przeszłości z powiewem świeżego spojrzenia na muzykę.

1 października 2007 roku ukazał się album koncertowy "Still Ummadelling". Tradycyjnie wydawcą była własna firma, a nowym dystrybutorem - Wydawnictwo Rock Serwis. Studyjnym dodatkiem stał się premierowy utwór "Wherever The Angels Fall", a płyta zawierała 74 minuty muzyki, w tym około pół godziny nowych dźwięków. Między innymi znalazł się tam cover Pink Floyd "Careful With That Axe Eugene", tutaj pod nieco przewrotnie zmienionym tytułem "Take Care Of Your Axe Eugene”.

18 lipca 2008 roku zespół dał bardzo dobrze przyjęty koncert na Festiwalu Night Of The Prog III w Loreley (Niemcy), obok tak wielkich wykonawców jak Tangerine Dream, Klaus Schulze & Lisa Gerrard, Roger Hodgson (Supertramp), Fish, Pain Of Salvation i wielu innych.

28 listopada bieżącego roku ukazała się nowa płyta pod tytułem "Relusion". Jest to spójna wypowiedź na temat (wszelkich) religii i duchowej strony życia człowieka, zainspirowana książką Richarda Dawkinsa "Bóg Urojony". Tytuł stanowi połączenie słów "religion" i "delusion", a całość stanowi pewien koncept, który podkreśla rolę samodzielnego myślenia i afirmuje człowieczeństwo oraz wartości pełne humanizmu.

Album składa się 6 utworów, z tym, że otwierający go „Cold” (blisko 20 minut) i zamykający „Large Hadron Collider” (ponad 22 minuty) to transowo brzmiące suity, w których słychać inspiracje lidera zespołu twórczością klasyków muzyki elektronicznej. W drugim z wymienionych utworów, z kosmicznie brzmiących syntezatorowych dźwięków w pewnym momencie wyłania się niezwykle efektowne gitarowe solo. To gościnnie występujący w tym nagraniu Marcin Kruczek (z Nemezis) daje prawdziwy popis efektownej, artystycznej szkoły gry na gitarze elektrycznej.

Bardziej przyjazne radiowym formatom i uszom przeciętnego słuchacza (choć ich czas trwania rozciąga się od 6 do 8 minut) wydają się być utwory „Dr. What”, „The Garden” i tytułowy „Relusion” umieszczone w połowie płyty. Zaśpiewane są one przez KuL wdzięcznym, dziewczęcym głosem, którym notabene zasłynęła już przed 15 laty (i wtedy zauroczyła wielu) śpiewając na debiutanckim krążku innego popularnego krakowskiego zespołu kojarzonego z artrockową muzyką. KuL śpiewa (świetnie!) w wymyślonym przez siebie języku. Jedynie rozpoczynająca album suita „Cold” posiada angielski tekst, którego autorem jest PiTu.

Płyta „Relusion” to bardzo udana i zdecydowanie najdojrzalsza pozycja w dotychczasowym dorobku zespołu. Może łatwo porwać słuchacza swoją różnorodnością, paletą muzycznych barw, rozlicznych nastrojów i ogromem ciekawych pomysłów. No i oryginalnością. Szukam w pamięci i nie przypominam sobie, skądinąd rockowego przecież zespołu znad Wisły, który by w taki właśnie sposób grał taką właśnie muzykę…

Na koniec warto poświęcić kilka słów bajecznie kolorowej szacie graficznej tego wydawnictwa. Składa się ona, oprócz fotografii Wielkiego Zderzacza Hadronów ze szwajcarskiego CERN-u, z dwóch przepięknych obrazów. Ich autorem jest Tomasz Sętowski. Kolorystycznie i tematycznie (szczególnie obrazek wewnątrz efektownie rozkładającego się na 4 części digipaka) przypomina mi stare płyty szwajcarskiego Deyssa. Czy ktoś jeszcze pamięta tę grupę?...

Aktualny skład zespołu:

SeQ - drums, keyb, electronics
KuL - vocal
PiTu - bass, vocal
ThuG - keyboards
IJoN - keyboards
Prince Olo - guitar

Na podstawie materiałów informacyjnych zespołu.

MLWZ album na 15-lecie