Another Pink Floyd – Kraków, Kijów Centrum, 07.03.2020

Paweł Świrek, Another Pink Floyd – Kraków, Kijów Centrum, 07.03.2020

Konsekwentnie zyskujący sobie coraz większą popularność tribute band Another Pink Floyd postanowił uczcić 25-tą rocznicę wydania płyty „P.U.L.S.E.”, czyli koncertowego wydawnictwa z trasy promującej album „The Division Bell”. Oryginalnie płyta trwa nieco ponad dwie godziny, ale nasz krakowski zespół postanowił zagrać (prawie) wszystkie utwory, jakie Pink Floyd grał na ówczesnej trasie koncertowej. Nawet kolejność utworów była podobna.

Rozpoczęli wysokiego C, czyli od pierwszych pięciu części „Shine On You Crazy Diamond” i w tym wykonaniu dało się wyczuć kilka drobnych zgrzytów. Zagrany jako drugi „Astronomy Domine” wywarł na mnie dość dziwne wrażenie. Trochę przypominało to oryginalne wykonanie z lat 70., trochę z lat 90. Kolejne kompozycje to głównie utwory z płyt „A Momentary Lapse Of Reason” i „The Division Bell”. Znalazło się także miejsce na „Hey You” z „The Wall”. Czasem można było narzekać na zbyt długie przerwy pomiędzy poszczególnymi numerami, ale generalnie nie było tragedii. Największą wpadką było pojawienie się sampla głosu Stephena Hawkinga w początkowym fragmencie „Coming Back To Life” (utwór ten został zagrany zaraz po „Keep Talking”). W paru momentach Matragon grał na gitarze slide - tak jak David Gilmour w „One Of These Days”. Ostatnim utworem z późniejszych płyt Pink Floyd była najpiękniejsza kompozycja z „Division Bell”, czyli „High Hopes”.

apf1Po „High Hopes” usłyszeliśmy zagraną w całości płytę „The Dark Side Of The Moon”. Właściwie to po „High Hopes” powinien zostać zagrany „One Of These Days” (który był grywany na pinkfloydowskiej trasie i znalazł się na kasetowej wersji „P.U.L.S.E.”), ale z jakichś względów nie zagrano tego numeru. Część dźwięków (efektów) rzecz jasna musiała zostać odtworzona z podkładu, zaś instrumenty i wokale były jak najbardziej na żywo.

Ci widzowie, którzy byli obecni na koncercie w krakowskiej Rotundzie w 2013 roku mogli skonfrontować obecne i wcześniejsze wykonanie albumu „Dark Side Of The Moon”. Trudno powiedzieć która wypadła lepiej. W każdym razie i teraz nie zabrakło wielu wzruszających momentów, licznych partii granych na slide guitar oraz słynnej wokalizy w „The Great Gig In The Sky”.

apf2Po tym wykonaniu gitarzyści zmienili gitary na akustyczne i następnym utworem był „Wish You Were Here”. Utwór ten był filmowany kamerką przez Normana Powera, a publiczność telefonami miała zrobić mały happening dla Davida Gilmoura. Dało to dość ciekawy efekt. Ostatni refren tego utworu został zaśpiewany przez publiczność. Właściwą część koncertu zakończył medley złożony z wszystkich trzech części „Another Brick In The Wall” oraz tematu „The Happiest Days Of Our Lives” wklejonego pomiędzy pierwszą, a drugą część (tak, jak to ma oryginalnie miejsce na albumie „The Wall”).

apf4Koncert był długi. Gdy zespół na moment zszedł ze sceny, publiczność już się szykowała do wyjścia. Po chwili Norman Power poprosił ludzi, by nie opuszczali sali, gdyż zespół ma jeszcze w zanadrzu coś specjalnego. Na bis zostały zagrane kompozycje „Comfortably Numb” i „Run Like Hell” - tak jak w przypadku oryginalnego albumu Pink Floyd. I tymi utworami zakończył się ten koncert.

Na sam koniec zespół zapowiedział, że za rok zagra w całości album „Meddle”, gdyż w 2021 roku przypadnie 50-ta rocznica premiery tego albumu.

 

 Setlista:

  1. Shine On You Crazy Diamond (parts 1 – 5)
  2. Astronomy Domine
  3. What Do You Want From Me
  4. Take It Back
  5. Learning To Fly
  6. Keep Talking
  7. Coming Back To Life
  8. Hey You
  9. A Great Day For Freedom
  10. Sorrow
  11. High Hopes
  12. Breathe (In The Air)
  13. Speak To Me
  14. On The Run
  15. Time / Breathe (Reprise)
  16. The Great Gig In The Sky
  17. Money
  18. Us and Them
  19. Any Colour You Like
  20. Brain Damage
  21. Eclipse
  22. Wish You Were Here
  23. Another Brick In The Wall part 1 / The Happiest Days Of Our Lives / Another Brick In The Wall parts 2 & 3

 

Bisy:

  1. Comfortably Numb
  2. Run Like Hell
MLWZ album na 15-lecie