MKRV - W.A.Y.

Artur Chachlowski,

ImageWiem wiem, to nie czas, by o Rosji i o tym, co tam się dzieje pisać przychylnie. Ale oddzielmy politykę od muzyki. A właściwie zajmijmy się samą muzyką, bo ona najlepiej broni się sama i przemawia do wyobraźni własnym językiem.

Tak właśnie jest w przypadku albumu „W.A.Y.” grupy o enigmatycznej nazwie MKRV. Album ten dotarł do nas wszakże nie z Rosji, a z Ameryki. To dowód na to jak pokrętne bywają losy niektórych projektów. A także na to, że dobra muzyka nie zna granic. Kilka lat temu Dima Mokrov wraz ze swoim szkolnym kolegą Narkiem Arutyunyantsem używając domowego sprzętu (mikrofony i słuchawki od gier komputerowych, proste syntezatory, fortepian, gitara akustyczna) skomponowali kilka piosenek, które osadzone były w dość minimalistycznym stylu, bez typowej sekcji rytmicznej, ale za to z interesującymi melodiami i mnóstwem ciekawych dźwięków. Wydali je na EP-ce, która w pewnych kręgach cieszyła się sporą popularnością. W 2012 roku nagrali kolejną EP-kę, tym razem z koncertowymi coverami swoich ulubionych utworów. Na początku tego roku Narek przeniósł się do San Francisco, gdzie rozpoczął studia w słynnej szkole produkcji dźwięku, Pyramid. Spotkał tam Boba Erina, który jako gitarzysta o sporym już doświadczeniu dodał do oryginalnych piosenek Dimy i Narka kilka swoich dźwięków oraz, już jako pełnoprawny członek zespołu, zajął się produkcją materiału, który wypełnia wydany pod koniec sierpnia br. album „W.A.Y.”.

Tym samym muzyka tria MKRV została ostatecznie zdefiniowana i włożona w stylistyczne ramy, które można byłoby opisać tak: minimalizm w stylu Briana Eno, kontemplacyjny charakter a’la Coldplay oraz liczne rozwiązania aranżacyjne w duchu dokonań Paula Simona. I właśnie od takiego kawałka utrzymanego w najlepszych tradycjach gatunku singer/songwriter a’la Paul Simon rozpoczyna się ta płyta. To „All This Time” - doskonały początek albumu, od razu wieszający zresztą poprzeczkę bardzo wysoko. Ale i reszta materiału nie jest gorsza. „We Were So Close” i „Just Keep Your Eyes Closed” to minimalistyczne utwory utrzymane w stylu Coldplay. „Warmth Around You” to z kolei ukłon w stronę balladowej twórczości U2, a jedyny instrumental w tym zestawie – „A Couple Of Sparrows” - to z kolei uduchowione połączenie świata tajemnicy, kontemplacji i nostalgii.

MKRV prezentuje na płycie „W.A.Y.” bardzo spokojną, a chwilami wręcz uduchowioną muzykę. Utrzymaną w stylu refleksyjnej melancholii. Muzykę idealną do wyciszenia, ale zawierającą też sporo ciepłych i wpadających w ucho melodii. Do tego zaśpiewaną przez Dimę w nienagannej angielszczyźnie. Więc jeżeli komuś przeszkadza muzyka z Rosji, lepiej nie mówcie mu/jej skąd pochodzą muzycy tworzący MKRV. Na pewno po dźwiękach, które dotrą do jego/jej uszu nie rozpozna ich kraju pochodzenia. Ale zaintrygowany jakością tej minimalistycznej muzyki na pewno zapyta: „a skąd pochodzi ten zespół?”…

MLWZ album na 15-lecie