D Project

Non Iron - Innym niepotrzebni

Paweł Świrek, Non Iron - Innym niepotrzebni

Pierwszy studyjny, a drugi w dyskografii, album poznańskiej grupy Non Iron doczekał się po niemal 30 latach od premiery wznowienia na płycie CD. Grupa rozpoczęła działalność w 1985 roku i w tamtym czasie tworzyli ją muzycy związani z takimi zespołami, jak Turbo czy Wolf Spider. Dwa lata przed albumem „Innym niepotrzebni” (jego sklepowa premiera miała miejsce w 1989 roku) ukazała się kaseta z zapisem koncertu w chorzowskim klubie Leśniczówka i zawarty na niej materiał był utrzymany w konwencji bluesowej. Na studyjnym albumie styl grupy uległ zmianom w kierunku hard rocka znanego z wczesnych lat działalności grupy Turbo. Trudno temu się dziwić, skoro w zespole mamy aż połowę pierwszego i drugiego składu Turbo (a na krótko przed nagraniem płyty mieliśmy aż ¾ składu Turbo z tamtych lat). Leszek Szpigiel śpiewa podobnie jak Piotr Krystek przed laty, ale muzyka wydaje się bardziej dojrzałą wersją stylu popularnego w latach 80.

Dzięki kompaktowemu wznowieniu otrzymaliśmy w sumie niecałe 37 minut energetycznego gitarowego grania. Jako ciekawostkę dodam, że w tytułowym utworze zaśpiewał w duecie z Leszkiem Szpigielem znany wtedy z grupy Turbo Grzegorz Kupczyk. Na płycie ogólnie jest melodyjnie i momentami nawet wręcz przebojowo. Mamy tu dużo gitarowej wirtuozerii. Poza mocniejszymi momentami jest także balladowo, np. w utworze „Życia król”. Tekst jakże dziś aktualny patrząc na sytuację polityczną w kraju. Niektóre kompozycje mają balladowy wstęp, a potem już dzieje się w nich nieco mocniej i bardziej energetycznie.

Czas na podsumowanie. Dobrze, że zespół Non Iron przypomniał się tym wznowieniem, bo teraz, po latach, możemy przekonać się, że mamy oto do czynienia z bardzo ciekawą i bardzo melodyjną hard rockową płytą. Jak wiadomo, później zespół Non Iron wydał jeszcze dwa albumy i na długie lata zniknął z krajowej sceny muzycznej. Mam jednak dobrą wiadomość. Zespół obecnie rusza w trasę koncertową w takim składzie, jaki nagrał omawiane dziś wydawnictwo. W sam raz na jubileusz 30-lecia premiery tej płyty. A skoro Metal Mind wydał wersję kompaktową albumu „Innym niepotrzebni”, to może powinno się pomyśleć o wznowieniu pozostałych wydawnictw, czyli kasety i dwóch kolejnych krążków CD, które notabene na rynku wtórnym osiągają obecnie horrendalne ceny?...

MLWZ album na 15-lecie