Inventions - Logica

Artur Chachlowski, Inventions - Logica

Holenderski multiinstrumentalista, kompozytor i producent Christiaan Bruin, którego znamy z grup Sky Architect i Nine Stones Close oraz licznych solowych projektów (m.in. Chris, The Black Codex) powraca ze swoim nowym projektem. Inventions to właściwie solowe przedsięwzięcie Christiaana, gdyż na płycie „Logica”, którą niedawno wypuściła na rynek wytwórnia Freia Music, gra on praktycznie na wszystkich instrumentach (za wyjątkiem instrumentów dętych, na których gra tu nasz dobry znajomy Theo Travis) oraz wykonuje wszystkie partie wokalne.

Pośród 7 kompozycji wypełniających program płyty „Logica”, będącej już trzecią w serii albumów sygnowanych nazwą Inventions, próżno szukać piosenkowych utworów w klasycznym rozumieniu tego słowa. Muzyka Bruina ma raczej charakter zbliżony do filmowej ścieżki dźwiękowej, która mogłaby świetnie pasować jako ilustracja jakiegoś filmu, pokazu, czy prezentacji. Tym bardziej, że często – praktycznie w każdej kompozycji - pojawiają się narracje (Andy Rowe). To ten rodzaj rockowej stylistyki, którą spotkać można na płytach Mike’a Oldfielda, Davida Sylvana, Steve’a Reicha czy formacji Chroma Key i O.S.I. Tematyka płyty obraca się wokół powiązań między matematyką, logiką, językiem, ludzką percepcją, sztuką i fizyką, a teksty powstały w wyniku rozmów i konsultacji z bratem Christiaana, który jest doktorem nauk ścisłych. Studiując logikę i matematykę, w istocie badamy strukturę naszego myślenia” – zdaje się mówić Bruin i przekonuje on nas do tej tezy prezentując swój nowy, od razu powiedzmy to jasno: niełatwy w odbiorze, album.

Po krótkim orkiestrowym intro „Platonics” mamy imponującą kompozycję tytułową, która zawiera w sobie chyba wszystkie możliwie pierwiastki definiujące muzykę Inventions. To tak jakby cała płyta była zawarta w trwającej kwadrans pigułce. Kolejne, krótsze już utwory – „Mind Of God”, „Beholder’s Eye” i „Three Worlds, Three Mysteries” – potwierdzają tę tezę. Nie wnosząc w sumie nic nowego stają się platformą niezwykłych i nieoczywistych brzmień i dźwięków, choć pierwszą z wymienionych, przy odrobinie dobrej woli, można by na siłę nazwać ‘miłą dla ucha romantyczną piosenką’.

W miarę słuchania nabieramy przekonania, że cała płyta „Logica” staje się coraz bardziej abstrakcyjna, czego najlepszym przykładem może być mocno przegadane, napakowane wręcz narracją oraz saksofonową improwizacją, nagranie „Citadels”, a także umieszczona zaraz po nim, praktycznie na samym końcu albumu, trzynastominutowa, pełna metafor i tajemnic kompozycja „The Sum Of All Things”. Podniosły saksofonowy finał, a następnie wyciszające zakończenie „Citadels” daje początek tej długiej kompozycji, która poprzez niespokojną partię smyczków i znowu wszechobecne narracje oraz śpiewaną przez Bruina ciekawą melodię, z jednego z najbardziej zakręconych fragmentów albumu przeistacza się w podniosły, dramatyczny w swoim wydźwięku, napędzany marszowym biciem werbli, epicki fresk muzyczny, którego nie powstydziłyby się wielkie hollywoodzkie produkcje.

Niełatwy w odbiorze to album i z pewnością wymagający od słuchacza pewnego wysiłku, by aktywnie podążać za meandrami, którymi wiedzie ta ‘matematyczna’ muzyka Christiaana Bruina. Powtórzę raz jeszcze, ten album prawdopodobnie świetnie sprawdzi się jako soundtrack czy muzyka programowa do artystycznych instalacji lub pokazów wideo. Sam autor mówi o nim, że nie jest on zbiorem luźnych utworów, a raczej swoistym ‘muzycznym dokumentem’. Dlatego nie szukajcie na nim konwencjonalnych utworów, ani tym bardziej piosenek, lecz dajcie się ponieść prądowi tych nieoczywistych, choć z założenia logicznych, dźwięków.

MLWZ album na 15-lecie