Zieliński, Andrzej / Skaldowie - Koncert urodzinowy

Artur Chachlowski, Zieliński, Andrzej / Skaldowie - Koncert urodzinowy

Nakładem wytwórni Kameleon Records ukazała się płyta niezwykła. To podwójny album CD z dokumentacją koncertu urodzinowego lidera Skaldów, Andrzeja Zielińskiego, który odbył się w krakowskim ICE 5 listopada 2019 roku. A na płycie tej prawie 135 minut fantastycznie brzmiącej muzyki. Ale po kolei…

Właściwie to jubileusze były dwa: 75-lecie urodzin oraz 57-lecie pracy twórczej Andrzeja Zielińskiego. To jego zaangażowaniu zawdzięczamy fakt, że występ został profesjonalnie zarejestrowany i dzięki temu mogła powstać płyta stanowiąca jego wierną dokumentację. Podczas zgrywania i miksowania materiału zrezygnowano z różnych współczesnych „studyjnych sztuczek” poprawiających utrwalone na żywo zapisy. Oddano jak najlepiej ducha koncertu i udostępniono słuchaczom występ takim jaki był. A trzeba podkreślić, że Skaldowie zagrali na nim z tak wyjątkową werwą i energią, iż aż trudno uwierzyć, że każdy z tych muzyków (mowa oczywiście o pierwotnym składzie grupy) ma już ponad 70 lat. Nadal są w rewelacyjnej formie.

Wielbiciele organów Hammonda będą mogli dokładnie usłyszeć wszelkie smaczki i niuanse wygrywane przez Andrzeja Zielińskiego, ponieważ w wykonanym w starym dobrym stylu miksie instrument ten został wreszcie należycie wyeksponowany. Podobnie, stosownego wyróżnienia doczekała się też wielka osobowość sceniczna dostojnego Jubilata, który dostał więcej koncertowej przestrzeni niż to zazwyczaj bywa na ‘zwykłych’ koncertach Skaldów. Oprócz Andrzeja Zielińskiego na scenie znaleźli się wszyscy najważniejsi ludzie z jego zespołu oraz wielopokoleniowy rozbudowany rodzinny skład Skaldów (Bogumił Zieliński, Wojciech Zieliński). No i oczywiście liczni zaproszeni goście, m.in.: Stanisław Wenglorz, Marek Piekarczyk, śpiewacy operowi Elżbieta Towarnicka (sopran) i Andrzej Lampert (tenor), młody talent, 14-letnia Gabriela Fortuna (brawurowe wykonanie piosenki „Dobranoc panowie”), a także zaproszeni muzycy, grupa wokalna Wołosatki, kwartet smyczkowy, wybitny jazzowy basista Paweł Pańta, Leszek Szczerba na saksofonach, Stanisław Deja na akordeonie… Jednym słowem, wielki sceniczny przepych. W najlepszym tego słowa rozumieniu.

A repertuar koncertu? Występ podzielony był na dwie części. W pierwszej, rockowej, Skaldowie wykonali swój klasyczny, bogatszy kompozycyjnie i aranżacyjnie, rockowy oraz progresywno-rockowy materiał ze słynną suitą „Krywaniu, Krywaniu” na czele, ale także z utworami „Od wschodu do zachodu słońca”, „Kolorowe szare dni”, „Śpiewam bo muszę” i „Nie widzę ciebie w swych marzeniach”. W drugiej, bardziej piosenkowej, otrzymaliśmy wersję Skaldów „In Pop”, a więc przebój gonił tutaj przebój. A było ich bez liku. Ponadto, co jest niewątpliwą atrakcją tego albumu, tego wieczoru zaprezentowano trzy premierowe, nigdy wcześniej niepublikowane nagrania: „Zieloną piosenkę”, „Pij, bracie, pij” oraz „Rockoperę” do słów Michała Zabłockiego.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka: „Koncert urodzinowy” – choć trudno w to uwierzyć - jest pierwszą w pełni profesjonalnie zrealizowaną koncertową płytą Skaldów. Już sam ten fakt budzi szacunek, a sama jubileuszowa okoliczność, rewelacyjna forma zespołu, a także oprawa tego wydawnictwa (zostało ono wydane w rozkładanym, laminowanym card sleevie z dwoma kolorowymi, pełnymi zdjęć z koncertu, kopertami na płyty) są więcej niż wystarczającym powodem, by album ten obowiązkowo dołączyć do swojej kolekcji.

MLWZ album na 15-lecie