D Project

Mindgames - International Daylight

Artur Chachlowski,
ImageDosyć długo przysłuchiwałem się tej płycie zanim postanowiłem napisać o niej dla MH. I im dłużej starałem się dotrzeć do sedna tej muzyki, tym bardziej niepewny jestem co do ostatecznej oceny. Ale po kolei. Najpierw o wątpliwościach. Mam wrażenie, że takich albumów, jak „International Daylight” słyszałem już w przeszłości wiele. Niby młodzi Belgowie starają się ambitnie eksplorować progresywne obszary, ale nie robią tego w jakiś szczególnie oryginalny sposób. Ich kompozycje są jakby napuszone, jakby na siłę nadmuchane do kilkunastominutowych rozmiarów. Słuchając ich można poczuć się odrobinę znużonym, a osobiście kilka razy przytrafiło mi się nawet przy nich zasnąć. Być może byłem zmęczony gorącą wakacyjną aurą za oknem? Wokalista Bart Schram obdarzony jest nie najgorszym głosem (coś jakby skrzyżowanie Ala Stewarta z Nickiem Barrettem) i nawet jego z lekka francuski akcent wcale nie przeszkadza. Ale wydaje mi się, że nie zawsze rozumie on, o czym śpiewa i w związku z tym nie wkłada w to odpowiedniej ekspresji. Jakby bez przerwy ciągnął na jednej nucie. A gdzie plusy? Jest ich sporo. Mingames to, obok zespołów Now i Machiavel chyba najciekawsze art rockowe zjawisko pochodzące z Belgii. Instrumentalnie brzmi naprawdę dojrzale i wyraźnie słychać, że tworzący go muzycy wychowywali się na utworach ELP, Yes, czy Genesis. Na szczęście nie wszystkie długie utwory nużą i sprawiają wrażenie napuszonych. Zwracam uwagę na doskonały „Factory Of Illusions”, czy z lekka operowy „Dreaming The Circus”. Osobne słowa uznania należą się zespołowi za najkrótszą na płycie balladę „Beggars Breakfast”. Gitara akustyczna, fortepian, wiolonczela i wokal. Minimum środków, maksimum efektu. To doprawdy prześliczne nagranie z melodią na długo zapadającą w ucho. No i teksty poszczególnych utworów. Mądre, przemyślane, z ciekawym przesłaniem. Tyleż plusów, co i minusów. I ciągle nie wiem, czy to płyta ważna i kandydująca do miana sporej tegorocznej progresywnej niespodzianki, czy też tylko album średni i nad wyraz przeciętny?...
MLWZ album na 15-lecie